Będąc dzieckiem, bardzo często zajadałem się budyniem. Wachlarz smakowy był jednak bardzo ubogi. Wchodząc do sklepu PSS SPOŁEM, można było zobaczyć dwa podstawowe smaki: śmietankowy i czekoladowy. Szczęśliwcy mogli się też raczyć waniliowym, ale życie postanowiło zubożyć moje doznania smakowe i skrzętnie chowało przede mną ten rarytas. Wydawać by się mogło, że budyń to taki powiew szczęścia na talerzu i namiastka rozkoszy na podniebieniu. Oczywiście, wszystko się zgadza, jeśli w trakcie jedzenia na języku nie wyczujesz grudek. Tak, budyń to takie danie, które również można spier*olić. To prawie jak przypalenie wody w czajniku, ale wyobraźcie sobie dramat dziecka, któremu grudki w budyniu niszczą dzieciństwo. Od tamtych wydarzeń minęło już kilkadziesiąt lat i na szczęście nie muszę wybierać pomiędzy dwoma smakami. Zawsze na podorędziu jest kasza jaglana, z której mogę przyrządzić ulubiony deser. Jeśli mam ochotę na budyń bananowy, to go przyrządzam. Jeśli chcę ananasowy, również mogę to zrobić. Jeśli przyjdzie mi ochota na budyń o smaku aksamitki peruwiańskiej, nic nie jest w stanie powtrzymać tego zabiegu.
- 1/2 szklanki suchej kaszy jaglanej,
- 1 i 1/2 szklanki mleka migdałowego,
- 1 łyżeczka naturalnego ekstraktu migdałowego,
- 10 suszonych daktyli,
- 1 łyżka suchego maku.

- Daktyle zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na min. 30 minut.
- Kaszę płuczemy pod bieżącą wodą, do momentu kiedy woda już nie będzie mętna.
- Kaszę gotujemy w 1 szklance mleka migdałowego do momentu wyparowania płynu. Przykrywamy garnek i odstawiamy na około 15 minut.
- Gdy kasza jaglana będzie lekko przestudzona, przekładamy ją do blendera kielichowego, dodajemy ekstrakt migdałowy oraz daktyle, które wcześniej odsączamy z wody.
- Miksujemy kaszę i stopniowo dolewamy pozostałe 1/2 szklanki mleka migdałowego. Być może lubicie bardziej gęsty budyń, stąd moja wskazówka, by dolewać stopniowo, żeby nie przeholować z gęstością.
- Po wyciągnięciu masy z kielicha, dodajemy mak i wszystko mieszamy. Podajemy z owocami lub syropem owocowym.
- Próbowałem już ten budyń ze stałą częścią mleczka koksowego, Wychodzi bardziej aksamitny.
- Zamiast daktyli oczywiście można dodać cukru. To już jest kwestia indywidualna.
- Dlaczego nie miksowałem gorącej kaszy? Ostrza blendera niszczą się pod wpływem wysokiej temperatury. Dlatego też nie wkładamy ich do zmywarki.
- Można użyć blendera ręcznego, ale uzyskanie aksamitnie gładkiej masy, może być czasochłonne lub po prostu niemożliwe.




Przemysław Ignaszewski