Udało się! W końcu usprawniłem sprzęt, którego działanie można było porównać do pracy silnika diesla, odpalonego na 20 stopniowym mrozie. Wiele razy próbowałem odpalać panel administratora strony, ale po kilku minutach z głośnym hukiem zamykałem laptopa, gdyż ten zawieszał się przy pierwszej próbie załadowania zdjęcia. Gotowałem, szalałem w kuchni, ale co z tego, skoro nie mogłem się podzielić z Wami swoją radością. Co jakiś czas puszczałem smaczną zajawkę na fb, ale na tym się kończyło. Oznajmiam, że teraz postaram się to nadrobić i co najmniej 3 razy w tygodniu pojawi się nowy przepis, który czeka w długiej kolejce. Na pierwszy rzut idzie burger, który eksperymentalnie postanowiłem podać z ananasem. Podchodziłem do tego zagadnienia sceptycznie, bo wiem jak działa na mnie pizza hawajska. Po pierwszym kęsie wiedziałem, że to był strzał w dziesiątkę. Danie do powtórzenia x 1000. Życzę udanej zabawy, oraz smacznego 🙂
BURGER:
- 100 g kotletów sojowych,
- 200 g pieczarek,
- 1/2 szklanki płatków jaglanych,
- 2 łyżki musztardy stołowej,
- przyprawy (tymianek, majeranek, papryka wędzona, papryka ostra, pieprz, sól). Można również użyć gotowej przyprawy do mięsa mielonego.
- 2 łyżki zmielonego siemienia lnianego,
- 1 łyżka bułki tartej,
- 1 cebula,
- 1 ząbek czosnku,
- olej z pestek winogron.

DODATKI:
- świeży ananas,
- bułki
- czerwona cebula,
- zielone dodatki (sałata, rukola, szpinak, itd.)
- majonez + 2 łyżki kaparów.

- Płatki jaglane zalewamy wodą i odstawiamy na bok.
- Kotlety przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Gdyby, ktoś zgubił opakowanie oznajmiam, że gotuje je w bulionie z dodatkiem liści laurowych, ziela angielskiego, soli i sosu sojowego.
- Gotowe, przestudzone kotlety siekamy jak najdrobniej lub miksujemy w malakserze (niekoniecznie na papkę)
- Pieczarki podsmażamy na oleju, po czym również siekamy je na małe kawałki.
- Pieczarki mieszamy z kotletami. Dodajemy płatki jaglane, musztardę, siemię lniane, bułkę tartą, pokrojoną w drobną kostkę cebulę, przeciśnięty czosnek i przyprawy. Wszystko mieszamy.
- Z powstałej masy formujemy kotlety, które smażymy na mocno rozgrzanym oleju, tak by nie miały szansy zaciągnąć tłuszczu z patelni. W przypadku smażenia kotletów wegańskich, obowiązuje taka sama zasada jak przy smażeniu mięsa. DOBRZE ROZGRZANY TŁUSZCZ!to
- Gdy już mamy gotowego burgera, obieramy ananasa i kroimy go w plastry. Układamy na patelni zwyklej lub grillowej i podsmażamy na rumiany kolor.
- Połówki bułki podpiekamy na patelni grillowej, tak by była chrupiąca.
- Majonez (ilość dowolna) zmiksowałem z 1 łyżką kaparów i do gładkiej masy dorzuciłem pozostałe kapary.
- Kolejność układania jest dowolna. W moim przypadku wyglądało to tak: bułka, majonez, zielsko, ananas, cebula czerwona, burger, majonez, bułka.

SZTOS!




Przemysław Ignaszewski