W związku z tym, że pochodzę z Pyrlandii, w moim domu bardzo często gościły plyndze. Nie wiem, jak w swoich regionach mówicie na placki ziemniaczane, ale u nas od zawsze były nazywane, tak jak wspomniałem powyżej. Kto nie wierzy, niech zerknie na stronę Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi i przekona się o tym, że nie ściemniam. Nawet w rządzie (mała litera użyta świadomie) wiedzą, że plyndze są dobre i w 2009 roku, wpisali tę potrawę na listę produktów tradycyjnych. No dobrze. Koniec tych dyrdymałów. Próbuję zrzucić kilka, no może kilkanaście kilogramów, ale od kilku dni chodziły za mną placki ziemniaczane. Co robić?- pomyślałem. Przecież jeśli wciągnę takiego konkret placka, z którego olej kapie bardziej niż z wysłużonego Golfa, to cały misterny plan pójdzie się pier….znaczy, legnie w gruzach. Chwilę pogłówkowałem, przemieliłem w głowie przpis i przypomniało mi się, że niespełna dwa lata temu już podjąłem próbę upieczenia plyndza i wyszło coś bardzo smacznego. Tym samym wpadam tu dziś do Was niczym rycerz na białym koniu, z tarczą z pyry. Nie mogłem zrobić kilku placuszków. Musiałem przywalić z placka, który średnicą przypomina koło od Rometa. Życzę udanego pieczenia i smacznego 🙂
PLACKI ZIEMNIACZANE:
- 1 kg ziemniaków (przed obraniem),
- 500 g kapusty kiszonej,
- 1 duża cebula,
- 3 ząbki czosnku,
- 1 płaska łyżeczka soli,
- pieprz,
- 1/2 łyżeczki kminku,
- olej do wysmarowania blachy.

- Ziemniaki obieramy, myjemy i ścieramy na najdrobniejszych oczkach tarki jarzynówki.
- Kapustę odsączamy z soku i drobno kroimy,
- Cebulę ścieramy na tych samych oczkach tarki.
- Czosnek przeciskamy przez praskę.
- Wszystkie składniki mieszamy i doprawiamy.
- Blachę wykładamy papierem do pieczenia, smarujemy olejem i rozprowadzamy masę. W moim przypadku były to dwie okrągłe blachy do pizzy, o średnicy 30 cm.
- Pieczemy przez 30-35 minut w temperaturze 180 stopni. Bez termoobiegu.
- BARDZO WAŻNE jest, by wysmarować papier olejem. Jeśli tego nie zrobicie, możecie mieć problem z oderwaniem placka od papieru.

PIECZARKI:
- 200 g pieczarek,
- 1 cebula,
- 2 ząbki czosnku,
- 1/2 pęczka pietruszki,
- 180 g wegańskiej śmietany 18% (plantON),
- 5 suszonych pomidorów z zalewy,
- pieprz,
- sól,
- olej do smażenia.
- Pieczarki kroimy w plastry i podsmażamy na oleju. Chcąc wykorzystać to co mam w kuchni, użyłem zalewy z suszonych pomidorów.
- Gdy pieczarki się lekko zarumienią, dodajemy cebulę i czosnek. Sposób krojenia dowolny.
- Gdy cebula się zeszkli, dodajemy pokrojone pomidory. Smażymy przez 2-3 minuty.
- Dodajemy śmietanę. Podejrzewam, że dla niektórych konsystencja może być nieodpowiednia, dlatego można dodać odrobinę mleka roślinnego, by rozrzedzić sos,
- Ostatnim etapem będzie dodanie posiekanej natki pietruszki.
- Placek ziemniaczany kroimy jak pizzę, w trójkąty. Podajemy z pieczarkami wg. powyższego przepisu.








Przemysław Ignaszewski
Tu mnie znajdziesz