W przerwie pomiędzy pisaniem relacji z Kalisza, a rozwieszaniem prania, postanowiłem przyrządzić coś co można wrzucić na ruszt. Od kilku tygodniu zalegał w lodówce mrożony szpinak i to właśnie z jego udziałem miało dojść do serwowania dzisiejszego obiadu. Choć uwielbiam szpinak, podany w wersji solowej może być kiepskim obiadem, ale w połączeniu z kaszą, ryżem czy makaronem stanowi ciekawy i sycący posiłek. Dziś drugim elementem została kasza jaglana, która finezyjnie skomponowała się ze szpinakiem tworząc piękne zielone klopsy. Poniżej przedstawiam dzisiejszy obiad i wracam do relacjonowania biegu.
SKŁADNIKI :
- 450 g mrożonego szpinaku;
- 200 g kaszy jaglanej;
- 1 mała cebula;
- 3 ząbki czosnku;
- pieprz, sól;
- czosnek niedźwiedzi;
- lubczyk;
- ziarna słonecznika;
- olej z pestek winogron.
- Kaszę gotujemy zgodnie z instrukcją i odstawiamy do wystygnięcia.
- Cebulę i czosnek drobno kroimy i podsmażamy na patelni,
- Dodajemy szpinak i smażymy do odparowania wody, doprawiamy, odstawiamy do wystygnięcia.
- Mieszamy kaszę ze szpinakiem, formujemy kotlety, posypujemy lub zanurzamy w słoneczniku.
- Układamy na papierze do pieczenia i pieczemy 30 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni.

.jpg)

.jpg)


Przemysław Ignaszewski
zrobilam wczoraj, PRZEPYSZNE, robia furore w mojej miesozernej rodzinie 🙂