Wielki dylemat miałem dziś przed przygotowaniem obiadu, z racji rozpiętości składników którymi dysponowałem. Nie chciałem wymyślać czegoś, co by mnie wypędziło z domu i zmusiło do nabycia kolejnych produktów. Postanowiłem więc mocno się skupić i wykorzystać to co zalegało w lodówce, a do dyspozycji miałem: szpinak, ogórki zielone i buraki. W niedzielę jest do przebiegnięcia mataton, stąd też opcja obiadowa nie zakładała niczego innego jak makaron czy też ryż. Przewijały się przez moja głowę ogórki w curry z ryżem, makaron ze szpinakiem w towarzystwie burka, ale ciągle w głowie świtało , że to nie jest to co chciałbym zjeść. Nagle doznałem olśnienia i pomyślałem, że można zrobić z burka zrobić z pesto. W ten oto sposób mam do ekspresowej kolekcji kulinarnej biegacza, kolejny smaczny przepis.
PESTO:
- 1 ugotowany burak;
- 3 ząbki czosnku;
- 3 łyżki prażonego słonecznika;
- 2 łyżki oliwy z oliwek;
- 2 łyżeczki płatków drożdżowych;
- pieprz, sól.
Wszystkie składniki wrzucamy do blendera i w przeciągu sekund mamy przepyszne i zdrowe pesto. Do zaserwowania dzisiejszego obiadu w ramach akcji Carboloading, użyłem makaronu casarecce ( przepyszne kluchy pochłaniające pesto ). W ramach kontrastowego zestawienia, danie potraktowałem, drobno posiekaną natką pietruszki i kilkoma ziarnami prażonego słonecznika.
Po raz pierwszy było mi dane spożywać taką wersję buraka i jedno jest pewne : Nie było to ostatnie spotkanie z tą potrawą .

.jpg)
.jpg)


Przemysław Ignaszewski
Myślalam, że to tatar 😛