Tak, po raz kolejny przyznaje się do tego, że lubię używać blendera, miksować, mieszać i robić ( czasem nie do końca atrakcyjną ) papkę ze wszystkiego. Na tapecie ostatnio wiszą u mnie zupy w postaci kremu, do których produkcji staram się używać tego co dała nam natura. Propozycja którą za chwilę Wam przedstawię jest to twór konsumpcyjny z wczorajszego popołudnia, a dziś będzie coś z większą zawartością węglowodanów, czyli zapewne makaron z wkładką. Sprawę dzisiejszego obiadu opiszę jednak w terminie późniejszym, a teraz przejdę do dania, które wczoraj rozpieszczało moje kubki smakowe.
SKŁADNIKI :
- 1 brokuł;
- 1 marchew;
- 1 pietruszka;
- 1 ziemniak;
- 1 łyżeczka curry;
- 2 ząbki czosnku;
- gałka muszkatołowa;
- 3 ziarna ziela angielskiego;
- 2 liście laurowe;
- oliwa z oliwek;
- 1,5 l wody;
- pieprz, sól;
- natka pietruszki
- prażony słonecznik
- łyżeczka startego imbiru.
PRZYGOTOWANIE :
- W dużym garnku rozgrzewamy oliwę i wrzucamy curry.
- Dodajemy starty imbir.
- Wrzucamy pokrojone warzywa i podsmażamy.
- Dolewamy wodę i wrzucamy sól, liść laurowy i ziele angielskie ( gotujemy 10 minut ).
- Wrzucamy odcięte różyczki brokuła i łodygę ( gotujemy 15 minut )
- Wyciągamy łodygę, liść laurowy i ziele angielskie.
- Doprawiamy gałką muszkatołową, pieprzem, solą i blendujemy.
- Dorzucamy pietruszkę , prażony słonecznik i jemy.
Propozycja na szybką, atrakcyjnie wyglądająca, pożywną i smaczną zupę. Przed podaniem możemy dodać mleczko koksowe, przez co zupa nabierze pięknego jasno zielonego koloru i delikatniejszego smaku. No kurcze….do dzieła i smacznego 🙂

.jpg)
.jpg)


Przemysław Ignaszewski