Wybrałem się do sklepu celem zakupienia kilku produktów, z których mógłbym sklecić jakiś obiad. W związku z tym, że trafiłem do dyskontu z niemieckim akcentem, od razu pognałem na dział owocowo-warzywny. Nie mam zwyczaju śledzenia gazetki promocyjnej, dlatego nie bardzo wiedziałem, czego mogę się spodziewać, w odwiedzonym przeze mnie przybytku rozkoszy witaminowej. Nie zrobiły na mnie wrażenia banany, które spiętrzone w kartonie, wybiły się na pierwszy plan. Rzodkiewka, która lśniła z daleka, też nie przyciągnęła mojego wzroku. Przechodząc obok lśniącej oberżyny, obojętność się ulotniła, wyparta przez namiętne spojrzenie. Musiałem się na chwilę przy niej zatrzymać i dotknąć jej aksamitnej skóry. Wodząc palcami po jej krągłościach, odpłynąłem do krainy, w których rozkwita rozkosz, nawożona żądzami. W pewnej chwili musiałem przerwać te lubieżne manewry, gdyż moim oczom ukazała się przepiękna filetowa bulwa. Nie pamiętam już, ile razy bezskutecznie jej wypatrywałem w marketach, dyskontach, warzywniakach. Zanim moja dłoń sięgnęła po siatkę, w głowie miałem już milion pomysłów, jak się z nią zabawić. Rozkojarzony, nie byłem już w stanie kontynuować zakupów. Pognałem do kasy i chwilę później pędziłem już do domu, by wykorzystać fioletową pyrę.

FARSZ:
- 200 g boczniaków,
- 100 g pieczarek,
- 2 cebule,
- 2 ząbki czosnku,
- 100 g kaszy jęczmiennej,
- pieprz,
- sól,
- szczypta ostrej papryki,
- 1 łyżka majeranku,
- 1 łyżeczka papryki wędzonej,
- olej z pestek winogron.
- Kaszę gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
- Cebulę podsmażamy z czosnkiem, po czym dodajemy pokrojone boczniaki i pieczarki. Doprawiamy pieprzem i solą.
- Gdy grzyby się usmażą, miksujemy je w blenderze.
- Zmiksowaną masę mieszamy z kaszą i doprawiamy pozostałymi przyprawami.

- 5 dużych ziemniaków,
- skrobia ziemniaczana,
- sól.
- Ziemniaki obieramy, gotujemy z solą, rozgniatamy, studzimy.
- Masę ziemniaczaną po lekkim wystudzeniu, dzielimy na 4 części. Wyciągamy jedną część i w jej miejsce wsypujemy skrobię ziemniaczaną. CAŁOŚĆ ziemniaków mieszamy ze skrobią. Ciasto wyjdzie gładkie, aksamitne, nie klejące się do rąk.
- Z masy ziemniaczanej odrywamy odrywamy kawałek ciasta, formujemy kulkę i rozpłaszczamy ją na dłoni, tworząc „krążek” o grubości” ok. 5mm. Łyżeczką nakładamy farsz, na środek i zamykamy całość, tworząc kulkę. Gdy już mamy gotowy produkt, wrzucamy go do osolonego wrzątku. Po wypłynięciu na powierzchnię gotujemy przez 4 minuty.




Przemysław Ignaszewski