Obudziłem się po kilku godzinach, ale jeszcze przez chwilę postanowiłem poleżeć z zamkniętymi oczami. W mieszkaniu, które zazwyczaj było głośne jak kosiarka buszująca pod oknem o poranku, rozgościła się bezwstydnie cisza. Pozbawiony jakiegokolwiek obrazu, chłonąłem ją każdym skrawkiem swojego ciała. Zostałem otoczony ramieniem bezwstydnie rozkosznej chwili. Moje zmysły, zdawały się odłączyć od reszty i niemym krzykiem, próbowały się przebić na zewnątrz. Pomimo tej wewnętrznej walki, byłem niespotykanie wyciszony i spokojny. Oddychałem głęboko, a na mojej twarzy malował się uśmiech, jakby ktoś w powietrze cisnął prozac w sprayu. Byłem naćpany spokojem i totalnym bezruchem, ale wiedziałem, że w końcu muszę otworzyć oczy i się podnieść. Bez pośpiechu zacząłem unosić górną powiekę, ale zamiast znajomego obrazu z sypialni, zobaczyłem psychodeliczny, przepełniony fioletem i różem splot. Otworzyłem oczy tak szeroko, jak było to możliwe. Z tym wytrzeszczem wyglądałem przez chwilę, jakby mi ktoś za ciasno warkoczyki zawiązał. Panika nie zdążyła zgwałcić mi głowy, gdyż zdałem sobie sprawę, że zasnąłem z twarzą przyklejoną do kapusty czerwonej.
- 1 por,
- 1 marchew,
- 1 pietruszka,
- 5 ziemniaków,
- 1 mała główka czerwonej kapusty,
- 2 ząbki czosnku,
- 1 łyżeczka papryki wędzonej,
- 1 łyżka ziaren kminku,
- ok. 2 l bulionu warzywnego,
- pieprz,
- sól,
- sok z 1/2 cytryny lub 1 łyżkę octu jabłkowego,
- olej z pestek winogron.

- W garnku delikatnie prażymy ziarna kminku.
- Dodajemy olej i pokrojony por.
- Gdy por się zeszkli dorzucamy, pokrojoną w kostkę marchew i pietruszkę.
- Po kilku minutach dorzucamy ziemniaki, czosnek i chwilę podsmażamy.
- Kapustę szatkujemy i dorzucamy do reszty warzyw. Mieszamy i zalewamy gorącym bulionem. Wsypujemy sól, pieprz oraz paprykę wędzoną
- Gotujemy na małym ogniu.
- Gdy kapusta zmięknie, wjeżdżamy kilka razy do garnka blenderem ręcznym. Nie miksujemy na krem. Dodajemy sok z cytryny i w razie potrzeby doprawiamy.
- Podajemy ze śmietanką sojową i kiełkami.

Jeśli ktoś jest zwolennikiem kapuścianego smaku, przez który przebija się dominujący kminkowy smak, na pewno będzie zachwycony. Zupę można również podać z ugotowaną fasolą lub ciecierzycą, którą dorzucamy na talerz. Życzę udanego dnia, oraz smacznego 🙂




Przemysław Ignaszewski