Wczoraj wieczorem zaproponowałem żonie, że dziś na śniadanie mogę zrobić budyń. Raczej nie oponowała i ochoczo przytaknęła, jednocześnie akceptując mój pomysł. No tak, wyskoczyłem z pomysłem, jak Filip z konopią…tfu…z konopi, ale trzeba było wykombinować coś nieszablonowego, spektakularnego. Po czarnych naleśnikach, puddingu chlebowym, czy zapiekanej mannie, już nie jest tak prosto. Wysoko podniosłem sobie poprzeczkę i teraz muszę przez nią skakać, nie mając do dyspozycji żadnej trampoliny. Podanie w miseczce z owocami odpadło już w przedbiegach. Gdy mi ta wizja przeleciała przez głowę, słyszałem w uszach: „ale to już było…” Postawiłem na drugą część tekstu piosenki, jednocześnie pod nosem nucąc: „…i nie wróci więcej”. Musiałem wspiąć się na wyżyny kreatywności i wycisnąć coś więcej niż banały okraszone nijakością. Zacząłem szperać po szafkach w poszukiwaniu inspiracji i to było dobre posunięcie. Pomiędzy blachą do pizzy a tortownicą, dojrzałem formę do muffinek. Strzeliło, błysnęło, zaiskrzyło w ułamku sekundy. Podskoczyłem. Co prawda nie krzyknąłem: „Eureka” i nie wybiegłem nago na ulicę, ale podejrzewam, że poziom szczęścia i entuzjazmu, mógłby rywalizować z emocjonalnym wystrzałem Archimedesa.
SPÓD KUKURYDZIANY
- 2 szklanki płatków kukurydzianych,
- 8 suszonych daktyli,
- 1 kopiasta łyżka masła orzechowego,
- 1 łyżka soku z cytryny.
- Daktyle zalewamy gorącą wodą i odstawiamy na 15 minut.
- Płatki kukurydziane rozgniatamy lub miksujemy na proszek. Niech jednak pozostaną większe kawałki, gdyż dadzą fajną chrupiącą teksturę.
- Odlewamy wodę z daktyli. Można je zblendować z masłem orzechowym, ale gdy są dobrze namoczone, rozpadną się w trakcie wyrabiania masy.
- Wszystko mieszamy w misce, do momentu, kiedy zacznie się lepić.
- Masę przekładamy w papilotki, które są umieszczone w formie do muffinek. Rozkładamy równomiernie na bokach i spodzie. Odstawiamy do lodówki, na około godzinę.

BUDYŃ
- 1 banan,
- 250 ml mleka roślinnego,
- kilka kropel ekstraktu waniliowego,
- 1 łyżka skrobi ziemniaczanej.
- 3/4 ilości mleka wlewamy do blendera i miksujemy wraz z bananem i esktraktem waniliowym.
- W pozostałej ilości mleka rozrabiamy skrobię.
- Mleko z blendera przelewamy do garnka i zagotowujemy.
- Gdy mleko zacznie wrzeć, dodajemy powoli mieszankę ze skrobią, cały czas mieszając. Jeśli ktoś lubi gęstszy budyń, spokojnie w trakcie robienia może dodać odrobinę więcej skrobi, żeby zagęścić.
- Gotowy budyń przekładamy do gotowych spodów i dodajemy ulubione owoce.
- Gdy nie chce Ci się formować płatków kukurydzianych, możesz przelać budyń do miski, a płatki kukurydziane potraktować jako posypkę. Taka wersja również się sprawdza fantastycznie.
- W moim przypadku budyń był lekko lejący, gdyż dodałem nieco mniej mąki ziemniaczanej. Tak lubię.





Przemysław Ignaszewski