Dziś w ramach stabilizacji odskoczę nieco od tematyki kulinarnej i przedstawię Wam BERET, który wbrew temu co mówi jego nazwa, niewiele ma wspólnego z nakryciem głowy. Po raz pierwszy z hasłem „beret” spotkałem się w trakcie obozu biegowego Tatra Running. Podczas konsultacji z trenerem dowiedziałem się, że moja stabilizacja bardzo mocno kuleje i by ją poprawić, muszę wykonywać ćwiczenia z wykorzystaniem dysku sensomotorycznego. Był to rok 2012 i nie ukrywam, ze moja wiedza na temat biegania była nieco uboższa niż w dniu dzisiejszym. Nie podszedłem do zagadnienia poważnie, rzec by można że zbagatelizowałem te słowa i nie skupiałem się nad poprawą stabilizacji. Dziś bagaż moich doświadczeń zawiera pobolewania stawu skokowego, kolana czy też biodra, tak więc przyjaźń z beretem jest czymś bardzo normalnym i rzec by można stała się nierozłącznym elementem treningu.
Początki tej przyjaźni można by porównać do katorżniczej pracy, do której byłem zmuszany przez coraz częstsze sygnały wysyłane przez ciało. Wydawać by się mogło, że wykonywanie ćwiczeń z wykorzystaniem dysku sensomotorycznego to prościzna, nic bardziej mylnego. Człowieka, który nigdy nic nie miał do czynienia z tym przyrządem na pewno ogarnia zaskoczenie gdy sie okazuje, że nie może utrzymać równowagi stając na nim.
Korzyści jakie dają nam ćwiczenia z dyskiem sensomotorycznym, jak najbardziej przemawiają do mnie i na pewno nie zamierzam zrezygnować z tej formy treningu statycznego :
- poprawia stabilność;
- dobrze wpływa na balans;
- polepsza koordynacje ruchową;
- zmniejsza ból pleców wynikający z długotrwałej pracy w pozycji siedzącej;
- aktywizuje i wzmacnia mięśnie kręgosłupa odpowiedzialne za prawidłową postawę;
- idealny do masażu i relaksacji stóp.
To tylko kilka z zalet jakie niesie za sobą używanie „beretu”, które jak widać mogą znaleźć zastosowanie także u osób nie uprawiających żadnego sportu.
Do zakupionego dysku zazwyczaj dostajemy ulotkę , która pokazuje jak można wykorzystać zakupiony towar.
fot. archiwum allegro.
Moja medialność jeszcze nie dojrzała na tyle, bym mógł nagrywać filmy instruktażowe z moim udziałem.Dla osób, który powyższy obrazek nic nie mówi internet przewidział również materiały na stronie youtube. Efekty ćwiczeń być może nie są widoczne od razu i nie sprawią, że nastąpi eksplozja endorfin. Jednak gdy wasze bieganie okaże się lepsze i bezkontuzyjne, docenicie to co zrobiliście dla siebie w komitywie z Beretem 🙂


.jpg)



Przemysław Ignaszewski