W drodze z pracy odgrywam sceny jak w Dniu Świstaka. Codziennie zamykam się w swoim ciasnym świecie inspiracji i wertując w głowie myśli, poszukuję pomysłu na nowe danie. Chciałbym napisać, że tym razem było inaczej, że skupiłem się na podziwianiu krajobrazu przesuwającego się za oknem. Niestety tak się nie stało. Wiedząc, że potrzebuję jakiegoś ciasta, po raz kolejny odpłynąłem na słodko. W głowie ułożyłem sobie idealny plan, stawiając na baczność każdą zaplanowaną czynność. Ze stoickim spokojem przekroczyłem próg domu i nie ściągając obuwia, zacząłem wypełniać wszystkie założenia. Spód do ciasta wykonany-odhaczone. Banan pocięty, skropiony cytryną-zrealizowano. Sięgam do lodówki po mleczko kokosowe – …i w tym momencie misternie ułożony plan, spadł na ziemię i pokulał się w narożnik pokoju. W jednej sekundzie uświadomiłem sobie, że kilka dni wcześniej zużyłem 3 puszki mleczka, przygotowując imprezę. Czuję, że panika wbiła szpony w potylicę i rozrywając skórę, próbuje dostać się do wnętrza głowy. Walczę z francą i próbuję znaleźć szybkie rozwiązanie, które pomoże mi ukończyć to perfekcyjnie zaplanowane ciasto. W pewnym momencie oświeciło mnie jak Pomysłowego Dobromira, któremu dziwna kulka odbijała się o głowę i pognałem 2 piętra wyżej. Przypomniałem sobie, że wraz z naszą sąsiadką nabywałem drogą kupna mleczko kokosowe. Byłem na 99% pewny, że nie zdążyła go zużyć. Nie myliłem się. Dzięki Ania za uratowanie ciasta.
SPÓD:
- 1/2 szklanki daktyli,
- 1/2 szklanki żurawiny,
- 1 szklanka płatków owsianych,
- kilka kropel soku z cytryny,
- 2 łyżki masła orzechowego.
- Jeśli nie mamy blendera o dużej mocy, daktyle zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 30 minut. Po upływie tego czasu wszystkie składniki wrzucamy do malaksera i miksujemy.
- Powstałą, klejącą masę przekładamy do małej tortownicy (18cm), rozprowadzając ją na spodzie i bokach.
- Odstawiamy do lodówki.

MASA:
- 1 mleczko kokosowe,
- 1 banan,
- sok z połowy cytryny,
- 2 łyżki masła orzechowego,
- 2 łyżki ksylitolu zmielonego na puder.
- Mleczko kokosowe zaraz po zakupie najlepiej wcisnąć do lodówki, by uzyskać jak najwięcej części stałej.
- Stałą część przekładamy do miski i ubijamy mikserem do uzyskania puszystej sztywnej masy.
- Do powstałej śmietany dorzucamy masło orzechowe, puder z ksylitolu i miksujemy jeszcze kilka sekund.
- Banany kroimy w plastry, skrapiamy sokiem z cytryny, po czym układamy je na wcześniej przygotowanym spodzie.
- Na banany wykładamy „bitą śmietanę” i odstawiamy do lodówki. Najlepiej na całą noc.
- Dekorację pozostawiam Waszej inwencji twórczej. Starta czekolada idealnie wpasowuje się w to ciasto.

Uwielbiam takie ekspresowe rozwiązania, które finalnie rzucają na kolana. Jeśli jeszcze nie próbowaliście takiego rozwiązania. Gorąco polecam, przegryzając ostatni kęs tego cuda. Życzę udanego dnia, oraz smacznego 🙂




Przemysław Ignaszewski