Tofu – dla niektórych zmora, a dla innych bezkresna miłość. Choć ta sojowa kostka, stała się produktem powszechnym, nadal wielu z Was nie wie, jak się za nią zabrać, by nadawała się do spożycia i była smaczna. Cały czas twierdzę, że to jest tylko produkt bazowy, a to jak finalnie będzie smakował zależy tylko od nas. Jeśli chcemy żeby tofu smakowało jak kurczak, przyprawiamy go tradycyjnie, tak jak to od setek lat robiły nasze prababcie, babcie, czy też matki. Jeśli chcemy z tofu zrobić ser feta, wrzucamy je do solanki i uwierzcie mi, pozbędziemy się kartonowego posmaku. Jeśli chcemy zrobić deser, manewrem kluczowym jest cytryna, która pozwoli nam nadać właściwy kierunek ciastu, które zamierzamy wykonać. Należy pamiętać, że tofu naturalne jest mdłe i chłonie wszystkie smaki jak gąbka. Jeśli zraziliście się do tego produktu i zarzekacie się, że już go nigdy nie będziecie próbować, przemyślcie to. Zachęcam Was do kolejnych prób. Używajcie przypraw intensywnych, które zdominują nośnik smaku, jakim jest tofu. Jeśli zdecydujecie się na poniższe ciasto, gwarantuję Wam, że wyrwie Was z butów,a kubki smakowe dostaną szału k&*^cznego.
SPÓD:
- 2 szklanki płatków kukurydzianych,
- 4 łyżki kakao,
- 1 szklanka daktyli,
- sok z połowy cytryny,
- 1 kopiasta łyżka oleju kokosowego.
- Daktyle wrzucamy do kielicha blendera i miksujemy z płatkami kukurydzianymi i kakao.
- Dodajemy olej, sok z cytryny i miksujemy ponownie. Masa nie będzie zwarta, ale w trakcie formowania na tortownicy (średnica 20 cm), będzie się kleić.
- Tortownicę wkładamy do lodówki.

MASA:
- 2 kostki tofu naturalnego,
- sok z dwóch cytryn.
- nasiona z dwóch lasek wanilii lub 2 łyżki ekstraktu waniliowego,
- 2-3 łyżki cukru (można dać więcej lub mniej),
- 2 kopiaste łyżki oleju kokosowego.
- Wszystkie składniki miksujemy ze sobą, po czym wylewamy na wcześniej przygotowany spód.
- Dekorujemy dowolnie owocami, którymi dysponujemy i odstawiamy do lodówki na kilka godzin.
- Ciasto przechowujemy w lodówce.




Przemysław Ignaszewski