Dzisiaj troszkę wcześniej zamieszczę wpis z propozycją obiadową. Być może wśród czytających znajdzie się ktoś kto będzie miał na podorędziu wszystkie składniki i będzie mógł wystartować z dzisiejszym obiadem. Prowodyrem dzisiejszego zamieszania, jest kasza jęczmienna która po ugotowaniu czekała na dalszą obróbkę, ale wczorajsza pasta skupiła się na cieciorce. Takie źródło błonnika, nie może się zmarnować stąd jej użycie, do produkcji farszu, który ostatecznie wylądował w naleśniku. Zanim wkleję fotkę i napiszę kilka słów o wykonaniu, tradycyjnie już, z uporem maniaka, prześwietlę naszą Pannę Jęczmienną.
„Kasza jęczmienna wyrabiana jest z jęczmienia. Posiada najwięcej błonnika, dzięki czemu polecana jest przy zaburzeniach trawienia. Wyróżniamy trzy typy kasz jęczmiennych: pęczak, kaszę jęczmienną perłową i kaszę jęczmienną łamaną. Najczęściej konsumowana jest kasza jęczmienna perłowa, występująca w trzech odmianach jako kasza gruba, średnia i drobna. Kasza jęczmienna jest dobrym źródłem witaminy PP, obniżającej poziom cholesterolu oraz rozszerzającej naczynia krwionośne i poprawiającej wygląd skóry. W 100 gramach kaszy jęczmiennej znajduje się 8g białka, 74g węglowodanów, 2g tłuszczu, kaloryczność to 358” ( http://www.dlazdrowia.info )
SKŁADNIKI :
FARSZ
- 100 g ugotowanej kaszy jęczmiennej;
- natka pietruszki;
- 1 cebula;
- kilka pieczarek ( 6 dużych );
- pieprz, sól.
- Kaszę gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
- Podsmażamy cebulę z pieczarkami.
- Pieczarki drobno szatkujemy i mieszamy z kaszą.
- Doprawiamy i dodajemy drobno posiekaną natkę pietruszki.
NALEŚNIKI
- 1 szklanka mąki ( pszenna, z ciecierzycy, groszkowa, wybór należy do szykującego );
- 1 szklanka mleka roślinnego;
- szczypta soli;
- łyżka oleju;
- łyżka syropu z agawy;
Wszystkie składniki mieszamy i wylewając ciasto na patelnie z oliwą, smażymy naleśniki . Do wszystkiego można dorzucić standardowo warzywa, polać sosem na bazie octu balsamicznego, tak jak na powyższym zdjęciu lub sosem czosnkowym ( http://vegenerat-biegowy.blogspot.com/2014/11/nalesniki-z-ciecierzycy.html ). Myślę, że ta propozycja obiadu, nie jest zbyt skomplikowana i z pełnym powodzeniem zostanie wykorzystana nawet przez kulejących w temacie gotowania. Wprawionym w boju, życzę smacznego a podejmującym próby kucharzenia, życzę powodzenia 🙂



Przemysław Ignaszewski