Zapewne wielu z Was, obserwujących moje poczynania, zastanawia się co ja odstawiam za cyrk z tym listopadowym kąpaniem w jeziorze. Otóż oznajmiam.że od ponad 9 lat jestem morsem ( byłem już nim, będąc grubasem ) i każdego roku, gdy tylko temperatura zmusza wszystkich do założenia grubszego odzienia, ja rozbieram się i wskakuję do jeziora lub innego zbiornika wodnego. W dniu dzisiejszym chciałbym przedstawić kilka zalet płynących z zimowych kąpieli oraz udzielić kilku porad dotyczących rozpoczęcia przygody z morsowaniem.
CZYM JEST MORSOWANIE?
Morsowanie to kąpiel w otwartym zbiorniku wodnym w okresie jesienno – zimowym. Kąpiel powinna trwać 3 do 5 minut i należy z niej wyjść zanim zaczniemy odczuwać skutki przechłodzenia organizmu. W ostateczności organizm sam nam podpowie, że kąpiel przestaje być przyjemnością. Jeśli chcemy zażyć kąpieli kilka razy, należy sie osuszyć i przed kolejnym wejściem ponownie się rozgrzać.
ZALETY :
- stajemy się bardziej zahartowani;
- zwiększamy odporność organizmu na choroby;
- poprawiamy wydolność układu sercowo – naczyniowego;
- poprawia się ukrwienie skóry;
- bycie morsem skutkuje, lżejszym ubieraniem się w okresie zimowym;
- w przeciwieństwie do większości ludzi, morsy cieszą się z niskiej temperatury;
- lepsza regulacja i bardziej długotrwała produkcja ciepła (termogeneza);
- zmniejszenie objawów astmy i schorzeń reumatycznych;
- morsy mają przede wszystkim lepsze samopoczucie.
JAK ROZPOCZĄĆ PRZYGODĘ Z MORSOWANIEM ?
Na dobrą sprawę, morsem może zostać każdy kto dysponuję choćby przeciętnym zdrowiem. Wyjątkiem są osoby cierpiące na choroby serca, gdyż wejście do lodowatej wody wiąże się z przyspieszoną akcją serca. Przygodę z kąpielami w chłodne dni najlepiej rozpocząć w okresie wrzesień – listopad by powoli przyzwyczajać organizm do niższej niż zwykle temperatury wody. Najlepszym zbiornikiem na pierwszy rzut będzie niezamarznięte jezioro, które pozwoli łagodnie wejść do wody. Wpływu na stopniowe wejście nie mamy kąpiąc się w przeręblu, lub wchodząc do morza, na którym szaleją fale.
Gdy już się zdecydujecie na kąpiel, należy pamiętać by odpowiednio się rozgrzać przed wejściem do wody. Najbardziej optymalnym sposobem będzie bieg z elementami gimnastyki, tak by w jego trakcie odczuwać wewnętrzne ciepło a nasze czoło będzie smagane potem 😉 „Bezpośrednio po rozgrzewce należy szybko rozebrać się do kąpielówek, po czym wejść do wody spokojnym, ale zdecydowanym krokiem. Kontakt rozgrzanego wewnętrznie organizmu z lodowatą wodą powoduje, że naczynia krwionośne w okolicach skóry blokują się i nie ma wymiany zimnej krwi z tą cieplejszą we wnętrzu ciała. Również wrażliwość skóry na tak dużą różnicę temperatur zanika – prawdopodobnie następuje blokada receptorów temperatury. Skóra przy okazji tężeje i sprawia wrażenie jakby była z gumy. W miarę wchodzenia do wody zwiększa się morsom tętno oraz prędkość oddechu do takiego stopnia jak przy szybkim biegu. ( http://pl.wikipedia.org )
Osobom, które już zdecydowały się zażyć zimowych kąpieli serdecznie gratuluję. a wszystkich tych którzy jeszcze się wahają serdecznie zapraszam do wspólnych kąpieli. Zauważcie, oglądając zdjęcia morsów, że nie ma na nich smutnych osób, wszyscy tryskają szczęściem, co oznaczać może tylko jedno : KĄPANIE NIE BOLI ( zarówno to ciepłe jak i ziemne) 😉







Przemysław Ignaszewski
coś znalazłam 😉
https://www.facebook.com/groups/1445867592301017/?fref=nf
Mój post udostępniony w grupie BIEGAĆ KAŻDY MOŻE 🙂 🙂 🙂