Dziś zakończyłem czytanie i mogę wyrazić swoją opinie o Książka kucharska dla aktywnych. Waga startowa wydanej przez wydawnictwo INNE SPACERY. Książka napisana przez Matta Fitzgeralda i Georgie Fear jest kontynuacją i zarazem uzupełnieniem pozycji Waga startowa, która uczyła regulacji przedstartowej masy ciała. Do czytania podszedłem z wielkim dystansem, gdyż wiedziałem, że autor będzie haczył o tematy mięsne, co nie do końca idzie w parze z moimi nawykami żywieniowymi. Postanowiłem jednak zaznajomić się z tą lekturą a poniżej przedstawię swoją opinię.
Od samego początku książka przyciąga czytelnika i nie pozwala na jej odłożenie. Autor nie używa zawiłej terminologii, lecz operuje językiem który jest łatwo przyswajalny przez oko. Bardzo rozbudowany wstęp do przepisów informuje zainteresowanego ( zawodnika ) w jaki sposób powinna być zbilansowana dieta, ile węglowodanów powinien spożywać sportowiec i jak określić wskaźnik jakości diety ( WJD – jak dla mnie nowe pojęcie, aczkolwiek nie ukrywam bardzo ciekawe i chyba przydatne). Dla osób, które dopiero rozpoczynają przygodę z gotowaniem, bardzo przydatne mogą okazać się praktyczne porady na początek, które mogą im wskazać gdzie najlepiej zrobić zakupy. Istotnym też jest fakt, że książkę podzielono na trzy części:
- Przepisy dla sportowców początkujących w kuchni;
- Przepisy dla sportowca z pewnym doświadczeniem w kuchni;
- Przepisy dla sportowca, który uwielbia gotować.
Każdy z działów zawiera, stopniowane trudnością wykonania przepisy, przy których można znaleźć informacje czy posiłek jest wysokowęglowodanowy, wysokobiałkowy, regeneracyjny czy też może wegetariański. Przepisy przedstawione w każdym z trzech działów charakteryzują się prostotą wykonania i na dobrą sprawę, nie trzeba zaawansowanej wiedzy by móc je przyrządzić. Z tego miejsca wielki ukłon w stronę autora, gdyż wiele poradników czy też książek kucharskich operuje niezrozumiałym językiem, a przepisy ubrane w fachowe słownictwo odstraszają. Bardzo się ucieszyłem z tego, że autor nie zapomniał o sportowcach nie spożywających mięsa. W 3 dziale można znaleźć sporo przepisów wege lub takich, które bez większego wysiłku można przerobić na posiłek wegański nie gubiąc jego wartości odżywczej.
W połowie października wydawnictwo INNE SPACERY wypuszcza w/w książkę do obiegu, czyli kolejną pozycje książkową w której zawarte są przydatne informacje i pochłania się ją w tempie ekspresowym. Polecam tę lekturę wszystkim zawodowcom, amatorom biegania lub nawet tym, którzy na razie tylko myślą o sporcie. Informacje w niej zawarte, na pewno pomogą w dążeniu do lepszego samopoczucia poprzez świadome żywienie. Od przyszłego tygodnia testowo uruchamiam tabelkę WJD i z pewnością wypróbuję kilka przepisów z menu Matta Fitgeralda i Georgie Fear. To, że w moim menu nie ma mięsa pozwoli mi poznać jeszcze bardziej tajniki kuchni podczas modyfikacji potraw.




Przemysław Ignaszewski