Jakiś czas temu przeczytałem w internecie, że z selera można zrobić kotleta. Po ponad rocznej bytności na diecie wegetariańskiej, a ostatnimi czasy na wegańskiej, coraz mniej rzeczy mnie dziwi, ale byłem zaskoczony dlaczego jeszcze nie spróbowałem tej potrawy. Dziś miałem całą kuchnię dla siebie, więc postanowiłem zaszaleć i na obiad zaserwowałem kotlety selerowe w boskim zielonym zestawie, zdominowanym przez rukolę.
SKŁADNIKI :
- 2 średnie selery,
- 4 łyżki mąki z ciecierzycy,
- 2 łyżki płatków drożdżowych,
- 6 łyżek płatków jaglanych,
- pieprz, sól,
- łyżeczka papryki,
- łyżeczka tymianku,
- olej do smażenia,
- 3 liście laurowe,
- 3 ziarna ziela angielskiego,
- 1/2 szklanki wody.
- Seler obieramy, kroimy w plastry o grubości około 1 cm.
- Plastry gotujemy przez 10 minut wraz z liściem laurowym i zielem angielskim.
- Po wyjęciu z wody, plastry przyprawiamy.
- Wodę i mąkę z ciecierzycy mieszamy w miseczce, uzyskując tym samym substytut jajka.
- Płatki drożdżowe mieszamy z płatkami jaglanymi.
- Seler zanurzamy w jajku zastępczym ( mąka+woda ) i obtaczamy w zastępczej bułce bez bułki ( mix płatków ).
- Tak przygotowane kotlety układamy na patelni z rozgrzanym olejem i smażymy do zarumienienia.
Moja wersja kotleta została podana w towarzystwie zielonej, zalatującej orzechem rukoli oraz pomidorka daktylowego. Dla zainteresowanych !!! Danie szykuje się w tempie ekspresowym :))) Smacznego !

.jpg)



Przemysław Ignaszewski