Chyba bym przesadził, gdybym zaczął w niedzielne popołudnie, po raz kolejny rozwodzić się w temacie kaszy jaglanej, wypychając ją na piedestał. Niejednokrotnie używałem kaszy jaglanej do dań głównych, przystawek, oraz deserów, jednakże wczorajsze słodkie posunięcie ( Haha! ) było już przesadą. Podczas przekopywania przepisów kulinarnych, dostrzegłem bardzo proste w przygotowaniu ciasto, które nie jest ciastem, ale perfekcyjnie zastępuję najlepsze wypieki. Przygotowanie tego smakołyku nie pochłonie dużo naszej energii, ani też nie wymaga rozległej wiedzy cukierniczej. Poniżej przedstawiam wczorajsze dzieło, które dziś jest tylko wspomnieniem, gdyż ostatni kawałek zniknął po dzisiejszym 30 kilometrowym treningu.
SKŁADNIKI :
- 1,5 szklanki kaszy jaglanej,
- 3 szklanki mleka sojowego waniliowego do gotowania kaszy,
- 0,5 szklanki mleka sojowego do wyrobienia masy
- 3 łyżki cukru trzcinowego,
- 0,5 szklanki rodzynek,
- 2 łyżki ekstraktu cytrynowego,
- skórka z jednej pomarańczy,
- sok z jednej pomarańczy.
- Kaszę jaglaną płuczemy w gorącej wodzie.
- Kaszę wrzucamy do garnka, zalewamy 3 szklankami mleka i gotujemy na małym ogniu przez 25 minut. Co jakiś czas sprawdzamy, cz nie trzeba dolać mleka.
- Rodzynki zalewamy ciepłą wodą.
- Pomarańczę dokładnie myjemy i ocieramy na jarzynówce i wyciskamy z niej sok.
- Do ugotowanej kaszy dodajemy mleko, ekstrakt z cytryny, cukier, sok z pomarańczy i dokładnie blendujemy.
- Do powstałej masy wrzucamy skórkę pomaranczy oraz odsączone rodzynki i mieszamy.
- Masę przekładamy do wysmarowanej tłuszczem tortownicy i pieczemy przez około godzinę. Na ostatnie 15 minut włączamy termoobieg by ciasto się zarumieniło.
- Ciasto spożywamy po wystygnięciu.
Po wyciągnięciu ciasta z piekarnika, poluzowałem obręcz tortownicy i ciasto zaczęło się rozjeżdżać, gdyż gorąca kasza nie jest zwartą masą. Następnym razem poczekam do wystygnięcia i dopiero wtedy zabiorę się za konsumpcję. Zapach i wygląd jagielnika były tak przyciągające, że nie mogłem się powstrzymać a co za tym izie nie doczekałem wystygnięcia. Prowadzony wspomnieniem ciasta, wszystkim łasuchom, życzę smacznego.

.jpg)



Przemysław Ignaszewski
Zamiast ekstraktu z cytryny można dodać soku z cytryny?
Oczywiście 🙂