Cały dzień w samochodzie i zmaganie się z warszawską pajęczyną komunikacyjną w postaci remontów dróg, potrafi wyciągnąć z człowieka parę. Zdecydowanie wolę zmęczenie pobiegowe, bo jedyne co rozwijam w trakcie jazdy nazwałbym płaskodupiem ..ale nie o tym mowa 😉 Po powrocie do domu szybkie zakupy, dziś skupiłem się na warzywach, które postanowiłem przeprosić i wrzucić je do blendera. Przy okazji zadbałem też o żelazo, którego niski poziom odnotowałem jakiś czas temu i nabyłem ulubionego buraka. Blender ponownie w użyciu !!! ( zastanawiam się, kiedy go zajadę )

.jpg)


Przemysław Ignaszewski
Te Twoje koktajle … <3
Bardzo się cieszę , że smakują 🙂