Zapewne prawie każdy z Was, przerabiał chwile, kiedy trzeba było posiłkować się waflami ryżowymi, które wyglądem, przypominają styropian. W smaku karton, w strukturze wcześniej wspomniany materiał budowlany, przekąska neutralna, której nie można nic zarzucić, ale z drugiej strony, nie rzuca na kolana. Dziś postaram się udowodnić, że z tak banalnego składnika, można przyrządzić całkiem przyjemną przekąskę, która za sprawą swego składu, spodoba się ludziom aktywnym. Skąd taki pomysł ? Dlaczego wafle ryżowe? Po co kruszyć coś, co jest już gotowym produktem do spożycia. Otóż, wyobraźcie sobie, że nie lubię jak jest sucho, jednostajnie i gęba mi się zapycha kartonową papką. Uwielbiam pokombinować, pobawić się smakiem i zrobić czasem coś mało oczywistego. Jeśli taki eksperyment kończy się sukcesem, nie wyobrażacie sobie jak potrafię się z tego cieszyć. Jest kilka osób w moim najbliższym otoczeniu, które widziały mnie w akcji i były w szoku, ile radości potrafi dać zwykłe gotowanie. Nie bójcie się więc kombinować. Mieszajcie, czasem nieoczywiste składniki. Bawcie się w kuchni.








Przemysław Ignaszewski
Tu mnie znajdziesz