Przyglądałem się im od dłuższego czasu. Napięcie, które zbudowali wokół siebie, nie przepuściło nawet natrętnej muchy, próbującej się wedrzeć pomiędzy ciała. Ona zerkała na niego zalotnie i wyginając swe smukłe ciało, próbowała wykrzesać z niego choćby iskierkę namiętności. Kuszącym uśmiechem roztaczała bezgraniczną słodycz, która oddziaływała nawet na mnie. Co jakiś czas ciężko wzdychałem i zastawiałem się, ile jeszcze wytrzymam. Im dłużej moje oko spoczywało na niej, tym coraz śmielsze były moje wizje. Z każdą sekundą obraz zatopienia się w jej sokach by wyraźniejszy i sprawiał, że odpływałem. Już chciałem się zerwać, ale po raz ostatni spojrzałem na tego nieszczęśnika, którego nieśmiałość wbijała w ziemię. Widziałem, że ma na nią ochotę, ale wstyd zalewał jego twarz solidnym rumieńcem. Nie mogłem kosztem zaspokojenia swoich potrzeb, obedrzeć chłopaka z marzeń. Podszedłem bliżej i poprosiłem rozgrzaną pannę, by zajęła się tym nieśmiałym chłopcem, nie zważając na jego bierność. Nie czekając na rozwój sytuacji, wyszedłem z pokoju, a po powrocie ujrzałem ich nagie ciała… Rozpaloną Gruszkę, leżącą na rozebranym Buraku.
- 2 upieczone buraki,
- 3/4 szklanki czerwonego półwytrawnego wina,
- 2 cebule,
- 2 ząbki czosnku,
- 1 szklanka ryżu Arborio,
- 1 litr bulionu warzywnego,
- sok z połowy cytryny,
- pieprz,
- sól,
- 1 łyżka płatków drożdżowych,
- skórka z połowy cytryny,
- szczypta papryki ostrej,
- olej z pestek winogron.

- Buraki owijamy w folię aluminiową i pieczemy przez około godzinę w temperaturze 180 stopniu. Po ostudzeniu obieramy.
- Na patelni rozgrzewamy olej i podsmażamy pokrojoną cebulę i czosnek.
- Dodajemy ryż i chwilę go podsmażamy.
- Wlewamy wino i gotujemy do momentu odparowania.
- Gdy wino odparuje, małymi porcjami dolewamy bulion warzywny.
- Po około 10 minutach dorzucamy startego na jarzynówce buraka i gotujemy jeszcze przez kilka minut.
- W trakcie gotowania dodajemy przyprawy, sok z cytryny, oraz płatki drożdżowe.
- Gruszkę obieramy, kroimy, smarujemy olejem, posypujemy delikatnie papryką ostrą i podsmażamy na patelni grillowe.
- Przed podaniem ścieramy na danie, skórkę z cytryny.

Potrawa jak potrawa, nie ma się co nad jej wyglądem nie ma się co rozwodzić, ale smak…słów brak. Chciałoby się powiedzieć, że d… urywa, ale zanim to jednak się stanie, doprowadza do szaleństwa kubki smakowe. Gorąco polecam i życzę smacznego 🙂




Przemysław Ignaszewski