Po wczorajszym aromatycznym obiedzie w stylu indyjskim, przypomnieliśmy sobie, że nasza Koleżanka biegowa dalej zwana Anią Ż. ma jubileusz biegowo – startowy. W zeszłym roku, po raz pierwszy przypięła numer startowy i rozpoczęła swoją przygodę, która trwa do dziś. Wiem, że powinienem upiec tort i zaserwować go z zakotwiczoną po środku świecą, zdecydowałem się jednak na szybkie muffiny, które myślę, idealnie zastąpiły jakiś lukrem oblany wysoki krążek. Żeby nie przedłużać niepotrzebnie, przejdę do sedna sprawy czyli do babeczek zwanych muffinami.
SKŁADNIKI :
- 2 szklanki mąki pszennej,
- 2/3 szklanki cukru trzcinowego,
- 1 szklanka mleka sojowego,
- 1/3 szklanki oliwy z oliwek,
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 3 łyżki karobu,
- szczypta imbiru,
- szczypta gałki muszkatołowej,
- szczypta cynamonu,
- 3 dojrzałe banany,
- 2 paski wegańskiej czekolady,
- Składniki suche wrzucamy do jednej miski i mieszamy, a składniki mokre wlewamy do drugiej miski i również wirowym ruchem doprowadzamy do zmieszania.
- Składniki mokre wlewamy do suchych i szybkim ruchem mieszamy.
- Rozgniatamy widelcem banany i dodajemy je do masy.
- Foremki napełniamy do 3/4 wysokości a w środek wciskamy kawałki połamanej czekolady.
- Pieczemy przez 25 minut w temperaturze 180 stopni.
Muffiny same w sobie wyszły wybornie, ale czymże byłby mini torcik bez kremu? Po szybkiej wizycie w sklepie na blacie kuchennym znalazły się kolejne składniki. Ponownie postanowiłem użyć banany, które po drodze zahaczyły awokado oraz limonkę.
KREM:
- 1 awokado,
- 1 banan,
- sok z połowy limonki,
- 2 łyżeczki cukru trzcinowego lub jakiś inny słodzik.
Wszystkie składniki wrzucamy do blendera i miksujemy na gładką masę, którą naturalnie przenosimy później na naszą babeczkę.
W taki oto sposób Koleżanka Anna stała się matką chrzestną wypieku, który narodził się w dniu wczorajszym. Przyznać się muszę po cichu i szczerze, że coraz bardziej podoba mi się wypiekanie słodkości. Jeśli zaczną wchodzić w „oponę” dorzuci się kilka dłuższych wybiegań by zredukować nadbagaż. Życzę samych słodkości w tym tygodniu 😉

.jpg)
.jpg)


Przemysław Ignaszewski