To co kiedyś lądowało w koszu, jako odpad po gotowaniu, dziś staje się rarytasem i z dumą pieści kubki smakowe. Po zakwasie ( przepis dziś zamieszczę na blogu ) zostały buraki, które od kilku dni królują w moje diecie. Ludzie, którzy mają problemy z poziomem żelaza…to dla Was ten post.
- pyry, lub jak kto woli – ziemniaki ( ilość dowolna ),
- buraki tarte na jarzynówce – 2 szklanki,
- 3 kiszone ogórki,
- 1 cebula,
- pieprz i sól do smaku,
- 1 jabłko,
- 1 łyżka wegańskiego majonezu,
- natka pietruszki,
- śmietana sojowa.
- Pyry gotujemy przez około 12 minut.
- Nacinamy je wzdłuż i wszerz i wsadzamy do piekarnika ( 200 stopni ) na 20-30 minut. Wszystko zależy od sprzętu jakim dysponujemy ( góra-dół , a pod koniec można podkręcić termoobieg ).
- Buraki ścieramy na jarzynówce, dodajemy pokrojone w kostkę jabłko, ogórka i cebulę ( kostka musi być naprawdę małą ),
- Doprawiamy i dodajemy łyżkę majonezu. Mieszamy.
- Po wyciągnięciu Z piekarnika, ziemniaki rozkładamy i nakładamy nasze buraki, polewamy delikatnie śmietaną sojową i posypujemy pietruszką.
Danie bardzo proste i warte zrobienia. Idealnie nadaje się na przekąskę, jak i na danie główne jeśli znajdziemy sporych rozmiarów pyry. Buraczana, akcja jeszcze się nie skończyła, mam w zanadrzu kolejny przepis, który urzeknie Was prostotą. Życzę udanego dnia, oraz smacznego 🙂



Przemysław Ignaszewski