Wielkimi krokami zbliża się start w Maratonie Karkonoskim, który jest sprawdzianem weryfikującym czy nadaje się do biegania górskiego. Start ten jest częścią i zarazem bardzo istotnym elementem siłowym w przygotowaniach do VII Mistrzostw Polski w biegu 24 godzinnym , które odbędą się 27.09.2014 r. w Katowicach. Od 2 tygodni odrobinę „podkręciłem śrubę” i sukcesywnie dokładam kilometrów, trenując niekiedy 2 razy dziennie. Taki stan rzeczy miał też miejsce w dniu wczorajszym. W godzinach porannych odbył się trening nr 1 (20 km ), w godzinach przedpołudniowych stretching, a w godzinach wieczornych trening nr 2 (20km) zakończony kąpielą w jeziorze. Dzień nie należał raczej do lekkich, choćby z racji tego że temperatura nie była dla mnie łaskawa. Już od godz. 6:00 słońce dawało się we znaki, a w godzinach wieczornych w ostępach leśnych powietrze stało się jeszcze cięższe z powodu deszczu który chwilę wcześniej popadał. Zmęczony wracam do domu i myślę co by można zjeść , nie przygotowując posiłku przez kolejną godzinę stojąc przy garach. Do głowy wpada mi pomysł na którego realizacje potrzebowałem maksymalnie 15 minut. Po raz kolejny przekonałem się , że najprostsze , przesiąknięte minimalizmem rozwiązania, są najlepsze.
PESTO PASTA:
1 słoik suszonych pomidorów w zalewie
garść czarnych oliwek
2 ząbki czosnku
makaron
Gotujesz makaron, pozostałe składniki wrzucasz do blendera i miksujesz, mieszasz wszystko razem i już masz gotowy produkt do spożycia. Jeśli ktoś jest entuzjastą suszonych pomidorów, na pewno się ucieszy 🙂

.jpg)


Przemysław Ignaszewski