Raczej rzadko się zdarza byśmy tak mocno się podpierali z Madzią czyimś przepisem i recepturą. W tym jednak wypadku nie było innej możliwości, pasztet wykonała Madzia z drobnymi ( bardzo drobnymi ) zastępstwami, które zaznaczę w przepisie pochodzącym ze strony truetastehunters . Szczegóły tworzenia przekażę już słowami autora a Wam życzę smacznego 🙂
„Pasztet z soczewicy i kaszy jaglanej z bakłażanem i orzechami włoskimi
(keksówka ok. 28 cm) – zamieniliśmy na dwie mniejsze
– 2 bakłażany
– 200 g suchej zielonej soczewicy
– 100 g suchej kaszy jaglanej
– 100 ml oleju
– 2 cebule – u nas 1 czerwona
– 150 g orzechów włoskich uprażonych na suchej patelni
– 2 pęczki natki pietruszki
– 50 g pomidorów suszonych z zalewy (z niej odsączonych)
– 3 ząbki czosnku
– 2 łyżki sosu sojowego
– 2 łyżki octu winnego
– 2 liście laurowe
– 2 ziarna ziela angielskiego
– 6 łyżek mielonego siemienia lnianego
– 1/2 łyżeczki cząbru
– 1/2 łyżeczki lubczyku
– 2 łyżeczki suszonego tymianku – zastąpiony majerankiem
– szczypta gałki muszkatołowej
– 1 łyżeczka syropu z agawy
– sól i pieprz
– olej do smażenia
- Piekarnik ustawiam na 180 st. C.
- Bakłażany myję, nakłuwam widelcem, układam na blaszce i skrapiam oliwą. Tak przygotowane wkładam do piekarnika na ok. 1 h (co jakiś czas je przewracam).
- Gotowe wyciągam z piekarnika i pozostawiam by lekko ostygły. Pozbawiam je skóry i cały miąższ przekładam na sitko, by ociekł z nadmiaru soku.
- Cebulę kroję w kostkę i smażę na oleju wraz z liściem laurowym i zielem angielskim. Kiedy się zarumieni, ściągam ją z palnika. Wyjmuję przyprawy i je wyrzucam.
- Przysmażoną cebulę wrzucam do blendera. Dodaję ugotowaną wcześniej kaszę jaglaną i soczewicę, odsączone z soku bakłażany, olej, pietruszkę, siemię lniane, sos sojowy, ocet winny, syrop z agawy, 100 g orzechów włoskich oraz przyprawy. Blenduję na gładką masę i próbuję. Jeśli trzeba, solę i pieprzę do smaku.
- Do masy dodaję pokrojone w kostkę pomidory i resztę orzechów włoskich (pokrojonych na większe kawałki). Dokładnie mieszam.
- Keksówkę wykładam papierem do pieczenia. Przekładam do niej masę i ją wyrównuję.
- Piekę ok. 45-60 min w temp. 180 st. C. Po upieczeniu studzę przez min. 12 h w foremce. Po tym czasie wyciągam pasztet z foremki, kroję i zajadam 🙂 „
Wszystkie zmiany wprowadzone do przepisu zostały wyróżnione grubszym drukiem 🙂

.jpg)


Przemysław Ignaszewski