W związku z tym, że po przygotowywaniu świątecznych klusek z makiem została masa makowa, wczoraj postanowiłem przyrządzić muffiny z jej wykorzystaniem. Nie byłem przygotowany do cukierniczej akcji kulinarnej, dlatego do ich wykonania użyłem dostępnych na podorędziu środków. Jak zwykle, starałem się za sprawą kilku składników przyrządzić coś co z powodzeniem może stać w jednym rzędzie z bardzo skomplikowanymi daniami. W ramach pokuty za popełnienie słodkiego grzechu, wczoraj machnąłem drugi trening, a dziś mam pyszny deser do kawy.
SKŁADNIKI :
- 3 szklanki mąki orkiszowej,
- 1/2 szklanki oliwy z oliwek,
- 2 szklanki mleka sojowego,
- 2 łyżeczki ekstraktu cytrynowego,
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- garść żurawiny,
- 3 łyżeczki ksylitolu ( ktoś kto lubi słodsze potrawy niech dosypie więcej ),
- masa makowa.
- Do miski wlewamy olej i mleko,.
- Dosypujemy, mieszając suche składniki.
- Łyżeczką nakładamy ciasto do foremek:Cienka warstwa na dno, następnie łyżeczka masy makowej, przykrywamy do poziomu 3/4 ciastem.
- Pieczemy przez około 30 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.
Jak widać pozostawione w lodówce resztki,wcale nie muszą być zmorą. Dla mnie są niezłym kopniakiem do kreatywnego działania i poszukiwania czegoś nowego. Owocnego sprzątania lodówek życzę i smacznego 🙂

.jpg)
.jpg)


Przemysław Ignaszewski