Cóż można robić w niedzielny poranek? Niektórzy wolą spać, jeszcze inni wracają z ciężkiego melanżu,są tacy którzy zasuwają do kościoła, ale są też zboczeńcy którzy o godzinie 6:00 a.m. wybierają się na ponad 40 kilometrową wycieczkę biegową..Tak!!! Jesteśmy do tego stopnia opanowani przez nasz nałóg biegowy , że przeobraża się to w zboczenie z którego nie będziemy się leczyć.
Niebawem przyjdzie mi wystartować w kilku biegach na krótszych lub dłuższych dystansach ultra. Czas, który własnie dziś się dla mnie zaczął, będzie okresem wzmożonych treningów i ciężkiej orki. Nie będzie taryfy ulgowej, pobłażania ani innej formy obijania, ale za to będzie sporo działań treningowych na pograniczu szaleństwa 🙂 Dziś wybieganie w ilości kilometrów 43 zakończone kąpielą w morzu 🙂 Dzięki Maciej za wspólny trening, czas minął naprawdę bardzo szybko.
Wiadomo , że gdy się człowiek troszkę spoci, pobiega czy też odrobinę zmęczy, załącza się gastro faza lub tzw „Pacman”. W dniu dzisiejszym wybór był raczej podyktowany ilością głodnych osób i padło na kotlety warzywno- ryżowe oraz mix zieleniny z ziołowym tofu. PETARDA I OGIEŃ w jednym kotle.
ZIELENINA Z TOFU :
sałata lodowa
oliwki czarne
kapary
cytryna do skropienia
tofu ziołowe
pomidor
ogórek zielony
oliwa z oliwek
Wszystko mieszasz i spożywasz 😉
KOTLETY WARZYWNO-RYŻOWE:
ryż basmati
marchew
pietruszka
por
seler
cukinia
oliwa z oliwek
przyprawy ( sól, pieprz, czerwona ostra papryka, oregano )
Warzywa podsmażamy , ryż gotujemy, wszystko mieszamy, formujemy kotlety i smażymy 🙂





Przemysław Ignaszewski