Już od jakiegoś czasu przymierzałem się do kalafiora obłożonego ciastem. Pomysł jednak potrzebował odpowiedniego wygrzania tematu, oraz kombinacji w jakiej miałby występować ów kalafior. Powodem odwlekania tego w czasie był też czas pieczenia takiego kalafiora, który wg. przeglądanych przeze mnie receptur, musiał zalegać bardzo długo w piekarniku. Postanowiłem nieco przyspieszyć przygotowywanie tego dania i przeprowadziłem zabiegi kulinarne po swojemu. Na efekty nie musiałem czekać 1,5 czy 2 godziny jak niektórzy proponowali. Po 40 minutach miałem na stole pyszną kulę obłożoną aromatycznym i chrupiącym ciastem.
- 1 średni lub mały kalafior,
- 1/2 szklanki mąki z ciecierzycy,
- woda,
- 2 łyżki papryki słodkiej,
- 1 łyżeczka papryki słodkiej wędzonej,
- 1 łyżeczka papryki chilli,
- 1 łyżka płatków drożdżowych,
- sól, pieprz.
- Kalafior gotujemy na parze przez około 10 minut, po czym go studzimy.
- Mąkę mieszamy z przyprawami i dolewamy wody, by uzyskać konsystencję nieco gęstszą niż ciasto naleśnikowe ( Nie potrafię określić ile wody wlałem, gdyż przeprowadzałem eksperyment i ta ilość mi gdzieś umknęła. Podejrzewam, że było to około 1/3 szklanki ).
- Ciastem smarujemy ( użyłem pędzelka, który wydaje mi się odwalił kawał dobrej roboty ) kalafior i wkładamy go do naczynia żaroodpornego posmarowanego olejem.
- Pieczemy przez 30 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.
Kalafior nadaje się jako drobna przekąska, którą podajemy z jogurtowym sosem czosnkowym, lub jakimś innym ulepszaczem smaku. Niewykluczone, że taki produkt świetnie się sprawdzi jako dodatek do ziemniaków i wegańskiego kotleta. Zastosowanie jak widać jest bardzo szerokie i nie wymaga długotrwałej obróbki termicznej. Życzę powodzenia w misji KALAFIOR oraz smacznego po jej wykonaniu.



Przemysław Ignaszewski
Wczoraj kupiłam kalafiora ;-P
zapraszam do siebie 🙂 http://www.make-life-green.blogspot.com
ten pomysł na kalafiora zawsze wywoływał u mnie uśmiech, najczęściej spotyka się go w zapieczonym beszamelu i wygląda trochę jak mózg 🙂 ale ten pomysł z mąką z ciecierzycy to super sprawa i koniecznie muszę spróbować!
do wypróbowania!
Ja jestem raw foodziakiem, także na surowo, chrup, chrup… 🙂
Dziękuję 🙂 Już tam zmierzam 🙂
Starałem się znaleźć rozwiązanie, które jest niestandardowe 😉
Koniecznie 🙂
Na surowo także lubię kalafiora wciągać 😉
Właśnie robię! 🙂 Zobaczymy co wyjdzie.