Po wczorajszym spotkaniu z Rabarbarem, wiedziałem że mój urlop jest najlepszą rzeczą jaka mogła mnie spotkać. Ciasto, które wspólnie stworzyliśmy z dawnym przyjacielem dało mnóstwo radości, ale stało też się motorem napędowym do wspólnych inspiracji. Po długich suto zakrapianych konwersacjach, wygięty już jak pałąk Rabarbar, oznajmił że ma pomysł na perfekcyjne śniadanie. W sumie wtedy nie brałem tego na poważnie, gdyż jego bełkot raczej nie wróżył żadnego konstruktywnego działania. Zdanie zmieniłem gdy wieczorem, po zażyciu gorącej kąpieli, ten sam kolega nagle zaczął nabierać innego kształtu. Zaciekawiony spytałem o dalsze plany, a ten wyskoczył mi z porannym planem imprezowym ( niezmordowany imprezowicz ). Rano miałem się spodziewać kolejnych gości. Nie wiedziałem czy jestem gotowy na kolejne spotkania, ale wizja Nerkowca w połączeniu z Naleśnikiem ( dalej zwanym Szmatą ), bardzo mnie zaciekawiła. Niespokojnie przespałem noc, a o poranku….
LODY:
- 6 łodyg rabarbaru ( ok 500 g ),
- 5 słodkich gruszek,
- 1 dojrzałe awokado,
- sok z połowy cytryny,
- syrop daktylowy ( opcjonalnie, jeśli ktoś lubi słodycze ),
- Rabarbar obieramy, kroimy i gotujemy na małym ogniu do miękkości.
- Rabarbar studzimy i miksujemy z obraną i wydrążoną z pestek gruszką i równie dobrze oprawionym awokado. W razie potrzeby dosładzamy syropem.
- Wrzucamy wszystko do pojemnika i umieszczamy w zamrażarce.
- Po około godziny miksujemy wszystko jeszcze raz, a po upływie następnej, możemy jeszcze raz wjechać w pojemnik blenderem.
NALEŚNIKI :
- 2 szklanki mąki ( 1szkl. pełnoziarnistej +1 mąki pszennej );
- 2 szklanki mleka roślinnego;
- szczypta soli;
- łyżeczka cukru trzcinowego lub innego słodziwa.
- odrobina oleju koksowego.
Wszystkie składniki mieszamy ze sobą i smażymy pojedynczo na patelni wysmarownej olejem kokosowym.
Gdy naleśniki są gotowe, zabieramy się do przygotowania serka waniliowego z nerkowców.
- 1 szklanka orzechów nerkowca,
- kilka kropel ekstraktu waniliowego, lub nasiona z laski wanilii,
- 2-3 łyżeczki ksylitolu,
- 1 łyżka soku z cytryny,
- rodzynki,
- woda,
- Nerkowce, na godzinę przed przygotowywaniem wszystkiego, zalewamy wrzątkiem.
- Gdy orzechy zmiękną, odlewamy wodę i wrzucamy je do blendera. Dodajemy wanilię lub ekstrakt, sok z cytryny, ksylitol i stopniowo dolewając wodę miksujemy.
- Ilość wody jest dowolna, wszystko zależy od tego czy chcecie uzyskać gęstszy, czy może rzadszy serek.
- Na koniec dodajemy rodzynki i ponownie mieszamy.
Gdy wszystkie elementy są już gotowe, na naleśniki nakładamy serek i składamy je zgodnie z naszym pomysłem. Z lodówki wyciągamy lody ( warto wyciągnąć odrobinę wcześniej, tak by lepiej się nakładało ) i nakładamy jedną gałkę. Wszystko polewamy jakimś syropem lub tak jak w tym przypadku, przesmażonymi na patelni malinami z odrobiną ksylitolu ( mrożone maliny na patelnie + ksylitol i mamy własny, zdrowy syrop ). Wszystko można wykończyć kostką czekolady, którą ścieramy na tarce. Obowiązkowo musi na stole wylądować kawa, którą dziś po raz pierwszy popijam z kubka od vegezone. Dzięki za umilenie mojego poranka. Życzę wszystkim miłego dnia 🙂



Przemysław Ignaszewski
Prawdziwa rozpusta na śniadanie 🙂 brzmi pysznie.