Przed wczorajszym treningiem, postanowiłem przyrządzić sobie posiłek rozgrzewający, który po podgrzaniu będę mógł szybko zjeść. Standardowo już, inspiracji poszukałem w zalegających warzywach, których jest pełno w naszej kuchni. Tym razem padło na seler naciowy, którego omyłkowo zakupiliśmy dwa razy więcej niż było potrzeba. Oczywiście nie mogło się obejść bez ingerencji blendera, za sprawą którego na salonach ręki mi nie podają, w obawie przed zmiksowaniem. Skoro plan był już ustalony, należało wybrać jeszcze dominującą nutę w moim daniu. Zarówno KZK jak i ja, uwielbiamy smak curry i przyprawy, które idealnie się z tym żółtym proszkiem łączą, w tym wypadku imbir, gałka muszkatołowa i kmin rzymski.
SKŁADNIKI :
- 8 łodyg selera naciowe ( bez liści );
- 5 ziemniaków;
- 0,7 l bulionu warzywnego;
- 2 cebule;
- 1 łyżeczka curry;
- 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej;
- 1/2 łyżeczki imbiru;
- pieprz i sól;
- 1/4 łyżeczki kminu rzymskiego ;
- 2 łyżki mleka kokosowego;
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- Cebulę i seler pokroić w drobną kostkę i podsmażać przez 10 minut w garnku z grubym dnem ( liście oddzielić od łodyg ).
- Po 10 minut dosypać curry i smażyć przez około 2 minuty.
- Wrzucić pokrojone w kostkę ziemniaki, i zalac wrzącym bulionem.
- Gotować przez około 20 minut do momentu, aż warzywa będą miękkie.
- Dodać pozostałe przyprawy, potraktować blenderem.
- Dodać mleko kokosowe, ponownie zamieszać.
Zupa zaserwowana w dwóch wersjach :
- Wersja TOTAL MIX obłożona posiekanym liściem selera naciowego.
- Wersja HALF MIX ( bardziej złożna ) przed zblendowaniem wyciągnąłem kilka kostek selera i ziemniaka, odłożyłem do miseczki. Po zmiksowaniu zupa krem wylądowała na wcześniej wyciągniętym selerze, dołożono też posiekanego suszonego pomidora oraz jogurt sojowy.



Przemysław Ignaszewski