Staram się za bardzo nie kombinować w kuchni, dlatego większość przepisów, które wstawiam na tę stronę, są oparte na naszych lokalnych produktach. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma pod nosem market, czy dyskont, w którym mógłby kupić oryginalne składniki, ale od czasu do czasu, można ugotować coś innego niż pyry lub pierogi. Choć bardzo lubię kuchnię azjatycką, nigdy moje działania nie skupiały się wokół niej. Wolałem się skupić na przetwarzaniu bakłażana w tatar, lub fasoli w białą kiełbasę. Przedwczoraj postanowiłem, zaszaleć i rozpustnie wjechałem w azjatyckie smaki, jak dzik w żołędzie. Mam świadomość, że poniższe danie, wymaga dopracowania, ale i tak jestem zadowolony. Rekomendacją dobrego smaku, niech zostaną pomruki wydawane w trakcie jedzenia. Smacznego.










Przemysław Ignaszewski
Tu mnie znajdziesz