<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>#zupa &#8211; Vegenerat Biegowy</title>
	<atom:link href="https://vegenerat-biegowy.com/tag/zupa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://vegenerat-biegowy.com</link>
	<description>Nie wyobrażam sobie życia bez biegania, swoich myśli i radości… Nie wyobrażam sobie biegania beze mnie!</description>
	<lastBuildDate>Thu, 13 Jan 2022 11:22:22 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2024/11/cropped-Vegenerat_przezroczysty-2-32x32.png</url>
	<title>#zupa &#8211; Vegenerat Biegowy</title>
	<link>https://vegenerat-biegowy.com</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">127194187</site>	<item>
		<title>EKSPRESOWA ZUPA MISO</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/ekspresowa-zupa-miso/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/ekspresowa-zupa-miso/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Jan 2022 11:22:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[danie główne]]></category>
		<category><![CDATA[zupa]]></category>
		<category><![CDATA[#boczniaki]]></category>
		<category><![CDATA[#obiad]]></category>
		<category><![CDATA[#papryka]]></category>
		<category><![CDATA[#zupa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://vegenerat-biegowy.pl/?p=2386</guid>

					<description><![CDATA[Jest zimno. Przeszywający chłód wulgarnie wdziera się pod odzież i lubieżnie smaga moje ciało. Do domu zostało jeszcze kilka kilometrów, a ja zębami wybijam sobie nieregularny  rytm biegu, skupiając się na tym, by nie odgryźć sobie języka. Myślami już jestem w domu i próbuję sobie przypomnieć, czy mam coś do jedzenia, co w tempie ekspresowym [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jest zimno. Przeszywający chłód wulgarnie wdziera się pod odzież i lubieżnie smaga moje ciało. Do domu zostało jeszcze kilka kilometrów, a ja zębami wybijam sobie nieregularny  rytm biegu, skupiając się na tym, by nie odgryźć sobie języka. Myślami już jestem w domu i próbuję sobie przypomnieć, czy mam coś do jedzenia, co w tempie ekspresowym przywróci prawidłową temperaturę ciała. Choć moja czacha zaczyna parować, a zwoje w mózgu grzeją się jak opony na torze F1, za cholerę nie mogę sobie odtworzyć, czy zostało coś z wczorajszego obiadu, czy będę musiał gotować od podstaw. Pustka! Zarówno w mojej głowie jak i w kuchni, jak się okazało po wejściu do niej. Nie mam czasu na głębsze przemyślenia, ani na to, by zrzucić z siebie potreningowe odzienie. Każda minuta bez ciepłego posiłku wydaje się być wiecznością, więc muszę zasuwać jak gepard za antylopą. Bez głębszych przemyśleń, zbędnych ablucji, wrzucam do gara to, co mam pod ręką. Staram się robić kilka rzeczy jednocześnie, żeby nie przedłużać cierpienia. Jak dobrze, że w obliczu tragedii jakim jest zziębnięcie, człowiek potrafi działać na 1000%, bo po chwili już jadłem przepyszną zupę, która w fuzji z ostrą papryką rozgrzała mnie jak gorąca lawa. Długo będę o niej pamiętał, gdyż dobra zupa pali dwa razy.</p>
<p><span id="more-2386"></span></p>
<ul>
<li>1 cebula,</li>
<li>4 spore boczniaki,</li>
<li>4 pieczarki,</li>
<li>3 ząbki czosnku,</li>
<li>2 marchewki,</li>
<li>1 pietruszka,</li>
<li>1l bulionu,</li>
<li>2 płaty nori</li>
<li>100 g tofu wędzonego,</li>
<li>ok. 50 g pasty miso,</li>
<li>sok z połowy cytryny,</li>
<li>olej do smażenia,</li>
<li>pieprz,</li>
<li>sól,</li>
<li>sezam,</li>
<li>makaron ryżowy.</li>
</ul>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2387" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0391-714x1024.jpg" alt="" width="700" height="1004" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0391-714x1024.jpg 714w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0391-209x300.jpg 209w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0391-768x1102.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0391-700x1005.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0391.jpg 1232w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<ol>
<li>Na oleju podsmażamy boczniaki oraz pieczarki.</li>
<li>Dodajemy do garnka pokrojoną w piórka cebulę i pokrojony w plastry czosnek.</li>
<li>Żeby przyspieszyć cały proces, gotujemy makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu.</li>
<li>Tofu wrzucamy na grilla lub podsmażamy (bez żadnych przypraw).</li>
<li>Marchew i pietruszkę kroimy w plastry lub paski i podsmażamy wraz z boczniakami i pieczarkami.</li>
<li>Po około 5 minutach dodajemy bulion. Wiem, że najlepszy jest taki esencjonalny, który jest gotowany przez kilka godzin, ale jeśli takiego nie mamy, możemy się posiłkować kostką warzywną lub koncentratem.</li>
<li>Dodajemy rozdrobnione płaty nori i gotujemy do chwili, kiedy warzywa będą miękkie.</li>
<li>Dodajemy pastę miso i na małym ogniu podgrzewamy. Pamiętajcie, że zagotowanie pasty miso pozbawia cennych, biologicznych, aktywnych bakterii.</li>
<li>Na krótko przed ściągnięciem dodajemy sok z cytryny.</li>
<li>Solenie raczej nie będzie potrzebne, gdyż pasta miso jest bardzo słona, ale śmiało można dodać pieprz i dorzucić do garnka ostrą papryczkę.</li>
</ol>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2388" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0350-e1642070035602-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0350-e1642070035602-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0350-e1642070035602-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0350-e1642070035602-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0350-e1642070035602.jpg 1512w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/ekspresowa-zupa-miso/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2386</post-id>	</item>
		<item>
		<title>ZUPA POMIDOROWA Z KIMCHI</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/zupa-pomidorowa-z-kimchi/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/zupa-pomidorowa-z-kimchi/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 Jan 2022 09:35:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[danie główne]]></category>
		<category><![CDATA[zupa]]></category>
		<category><![CDATA[#obiad]]></category>
		<category><![CDATA[#papryka]]></category>
		<category><![CDATA[#pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[#zupa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://vegenerat-biegowy.pl/?p=2378</guid>

					<description><![CDATA[Od kiedy pamiętam, niezbyt chętnie zasiadałem do stołu, gdy lądowała na nim zupa. No bo jak facet ma się najeść talerzem wypełnionym wodą i warzywami? Gdzie kotlet schabowy, golonka, czy inna karkówka? Jak żyć, gdy zamiast stałego posiłku, na obiad podają Ci ciecz? Gdy odkryłem, że zupa wcale nie musi być wodnym warzywnym roztworem, zacząłem [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Od kiedy pamiętam, niezbyt chętnie zasiadałem do stołu, gdy lądowała na nim zupa. No bo jak facet ma się najeść talerzem wypełnionym wodą i warzywami? Gdzie kotlet schabowy, golonka, czy inna karkówka? Jak żyć, gdy zamiast stałego posiłku, na obiad podają Ci ciecz? Gdy odkryłem, że zupa wcale nie musi być wodnym warzywnym roztworem, zacząłem doceniać wszelkiej maści kremy. Miksowałem wszystko, co mogło zostać zmiksowane. Zupa krem wielowarzywny, krem z marchewki, krem z brokułu, kalafiora, pietruszki, selera, batata. Brakowało tylko tego, żebym zrobił zupę krem z samej wody. Na swojej drodze spotykam jednak osoby, którym nie do końca odpowiada forma papki, dlatego musiałem znaleźć jakiś kompromis. Jeśli zupa nie posiada żadnego zagęszczacza w postaci ryżu, makaronu lub kaszy, najprostszym sposobem jest co? Blender! Tym razem jednak nie miksuję całości, tylko wjeżdżam na chwilę do garnka ostrzem i wykonuję dwa, maksymalnie trzy ruchy obrotowe. Tym sposobem zupa nie jest przeźroczystym płynem, ale nie jest też papką o konsystencji kleiku. Pewnie ktoś zapyta, co jeśli w zupie pływa ziele angielskie, pieprz ziarnisty, lub liść laurowy. W takim przypadku wystarczy odłowić kilka warzyw, zmiksować i ponownie wrzucić do garnka. Tym o tym sposobem, zamiast zrobić wstęp do zupy z <span class="hiddenSpellError">kimchi</span>, przedstawiłem Wam mój rozwój kulinarny, zupą przełożony.</p>
<p><span id="more-2378"></span></p>
<ul>
<li>puszka pomidorów lub passata (400g),</li>
<li>1 cebula,</li>
<li>5 ząbków czosnku</li>
<li>1 merchew,</li>
<li>1 pietruszka,</li>
<li>1/4 korzenia selera,</li>
<li>około 2 cm imbiru,</li>
<li>2 kopiaste łyżki stołowe kimchi,</li>
<li>2 łyżki stałej części mleczka kokosowego,</li>
<li>sok z połowy cytryny,</li>
<li>pieprz,</li>
<li>sól,</li>
<li>olej do smażenia,</li>
<li>ok. 1,5 l wody lub bulionu warzywnego,</li>
<li>100 g ryżu,</li>
<li>kolendra i chilli (opcjonalnie).</li>
</ul>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2380" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0378-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0378-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0378-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0378-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0378.jpg 1512w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<ol>
<li>Na rozgrzanym oleju podsmażamy cebulę, czosnek oraz imbir.</li>
<li>Do zeszklonej cebuli, dodajemy pokrojone (kostka, plastry) warzywa i podsmażamy przez kilka minut.</li>
<li>Do garnka dodajemy pomidory i ryż. Smażymy przez kolejne kilka minut.</li>
<li>Całość zalewamy gorącą wodą lub bulionem i gotujemy aż warzywa zmiękną. Doprawiamy pieprzem i solą.</li>
<li>Dodajemy kimchi i gotujemy przez 5 minut. Fakt, że kapusta pekińska nie zdąży zmięknąć, jest na duży plus. Ilość kimchi jest wartością ruchomą. Jeśli chcesz uzyskać bardziej ostry i kwaśny smak, dodaj więcej niż w przepisie.</li>
<li>Na chwilę przed podaniem, dodajemy mleczko kokosowe, sok z cytryny i delikatnie podgrzewamy.</li>
<li>Podajemy z kolendrą. Jeśli brakuje Ci ostrości, spokojnie możesz dorzucić papryczkę chilli.</li>
</ol>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/zupa-pomidorowa-z-kimchi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2378</post-id>	</item>
		<item>
		<title>ZUPA Z KIMCHI</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/zupa-z-kimchi-2/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/zupa-z-kimchi-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Aug 2021 08:37:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[danie główne]]></category>
		<category><![CDATA[#kapusta]]></category>
		<category><![CDATA[#kiszonki]]></category>
		<category><![CDATA[#makaron]]></category>
		<category><![CDATA[#zupa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://vegenerat-biegowy.pl/?p=2358</guid>

					<description><![CDATA[Małymi krokami będę się starał wrócić do regularnego wrzucania przepisów na stronę. Mam świadomość, że ostatnio skupiłem się na &#8222;odgrzewanych kotletach&#8221; lub szybkich wpisach w ramach podbijania aktywności na mordoksiążce. Absencja nie była spowodowana lenistwem, lecz dużymi zmianami, które na przełomie ostatniego roku. wdarły się w moje życie niczym waleczny emeryt do Lidla po ekskluzywny [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Małymi krokami będę się starał wrócić do regularnego wrzucania przepisów na stronę. Mam świadomość, że ostatnio skupiłem się na &#8222;odgrzewanych kotletach&#8221; lub szybkich wpisach w ramach podbijania aktywności na mordoksiążce. Absencja nie była spowodowana lenistwem, lecz dużymi zmianami, które na przełomie ostatniego roku. wdarły się w moje życie niczym waleczny emeryt do Lidla po ekskluzywny portfel Wittchena. Skoro padła już nazwa niemieckiego dyskontu spożywczego, warto zaznaczyć, że na półce pojawiło się bardzo zacne kimchi. Choć jestem zwolennikiem produkcji domowej, to uwierzcie, że ten sklepowy zamiennik robi niezłą robotę. Idąc za sklepowym ciosem, warto też wspomnieć o sklepie z nakrapianym owadem w logotypie. Podczas ostatnich wojaży pomiędzy regałami, udało mi się ustrzelić kiszony bób. Szczerze mówiąc, byłem pełen obaw otwierając słoik. W głowie cały czas mam kalafior, który potrafił wykręcić dwukrotnie nos na lewą stronę. Ku mojemu zaskoczeniu, obyło się bez traumatycznych przeżyć. Kiszony bób jest miłym zaskoczeniem i ciekawym dodatkiem  obiadowym. Mając do dyspozycji kiszone frykasy, postanowiłem ogarnąć pyszną, kwaśną zupę, która za sprawą papryki gochugaru, potrafi rozświetlić czoło kroplami potu.</p>
<p><span id="more-2358"></span></p>
<ul>
<li>400 g kimchi,</li>
<li>1 duża cebula,</li>
<li>3 ząbki czosnku,</li>
<li>200 g pieczarek,</li>
<li>2 łyżki suszonych glonów wakame,</li>
<li>1,5 l bulionu warzywnego,</li>
<li>szczypior,</li>
<li>sezam,</li>
<li>makaron ramen,</li>
<li>100 ml mleczka kokosowego,</li>
<li>olej ryżowy,</li>
<li>pieprz i sól,</li>
<li>kiszony bób lub tofu (opcjonalnie).</li>
</ul>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2360" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_4673-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_4673-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_4673-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_4673-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_4673.jpg 1512w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<ol>
<li>Na oleju podsmażamy cebulę i czosnek.</li>
<li>Pieczarki kroimy w plastry. Dodajemy do podsmażonej cebuli.</li>
<li>Gdy pieczarki się zarumienią, zalewamy wszystko bulionem warzywnym.</li>
<li>Dorzucamy do garnka kimchi oraz glony wakame. Gotujemy przez kilka minut.</li>
<li>Prawie gotową zupę zaciągamy mleczkiem kokosowym.</li>
<li>Podajemy z makaronem ramen, posiekanym szczypiorkiem i sezamem.</li>
<li>Opcjonalnie można dorzucić tofu lub kiszony bób.</li>
</ol>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/zupa-z-kimchi-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2358</post-id>	</item>
		<item>
		<title>BURACZANY KREM Z PIKANTNĄ GRUSZKĄ</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/buraczany-krem-z-pikantna-gruszka/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/buraczany-krem-z-pikantna-gruszka/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Mar 2020 18:16:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[danie główne]]></category>
		<category><![CDATA[zupa]]></category>
		<category><![CDATA[#obiad]]></category>
		<category><![CDATA[#zupa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://vegenerat-biegowy.pl/?p=2200</guid>

					<description><![CDATA[Kwarantanna, którą zafundował nam wirus z koroną, zmusiła mnie do wygrzebywania żelaznych zapasów i zapomnianych produktów. Buraki, które będą dzisiejszym bohaterem, zakupiłem w połowie lutego. Wtedy jeszcze nikt, nie podejrzewał, że na półkach zabraknie kaszy, mąki, papieru toaletowego, a ludzie w Chełmie, będą się okładać pięściami, by zdobyć 2374 kg cukru. Zdaję sobie sprawę, że [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kwarantanna, którą zafundował nam wirus z koroną, zmusiła mnie do wygrzebywania żelaznych zapasów i zapomnianych produktów. Buraki, które będą dzisiejszym bohaterem, zakupiłem w połowie lutego. Wtedy jeszcze nikt, nie podejrzewał, że na półkach zabraknie kaszy, mąki, papieru toaletowego, a ludzie w Chełmie, będą się okładać pięściami, by zdobyć 2374 kg cukru. Zdaję sobie sprawę, że ludzie boją się tego co nadchodzi, ale bitwy i boje staczane na marketowych powierzchniach, przechodzą ludzkie pojęcie. Co prawda sam mam żelazne zapasy żarcia, ale szczerze mówiąc, od zawsze szuflada uginała się pod ciężarem puszek, kasz, ryżów, makaronów i innych produktów, które mogą się przydać gdy w głowie zaświta mi jakiś pomysł. Zanim jednak zacznę ruszać produkty, które mają termin przydatności do spożycia dłuższy niż pas startowy na Ławicy, muszę przerobić towar, który może nie doczekać &#8222;armagiedonu&#8221;. Tym razem padło na wcześniej wspomnianego jegomościa. Szczerze mówiąc, był to ostatni dzwonek. Gdybym poczekał jeszcze chwile, z koszyka wyciągałbym buraki pomarszczone jak rodzynki. Przez chwilę się zastanawiałem, czy jeszcze nadają się do spożycia. Na szczęście nie zauważyłem, żeby były okryte futrem czy innym płaszczem. W końcu zima była jakaś taka słaba <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nie ściemniając, bez zbędnych wodotrysków, przedstawiam zupę z Buraka, na którego ostro wsiadła Gruszka.</p>
<p><span id="more-2200"></span></p>
<ul>
<li>4 buraki,</li>
<li>2 cebule,</li>
<li>3 ząbki czosnku,</li>
<li>1 cm imbiru,</li>
<li>1 marchew,</li>
<li>1 pietruszka,</li>
<li>1/3 selera,</li>
<li>2 ziemniaki,</li>
<li>1,5 l bulionu warzywnego,</li>
<li>pieprz,</li>
<li>sól,</li>
<li>szczypta cynamonu,</li>
<li>1 łyżeczka trawy cytrynowej,</li>
<li>1 mała papryczka chilli,</li>
<li>1 gruszka,</li>
<li>szczypta papryki ostrej,</li>
<li>2 łyżki stałej części mleczka kokosowego,</li>
<li>1/2 szklanki kaszy kuskus perłowy,</li>
<li>olej z pestek winogron.</li>
</ul>
<ol>
<li>Buraki owijamy w folię aluminiową, lub wkładamy do naczynia z przykryciem i pieczemy przez 30 minut w temperaturze 200 stopni.</li>
<li>Na oleju podsmażamy cebulę z papryczką chilli, imbirem i czosnkiem.</li>
<li>Wrzucamy do garnka pokrojoną pietruszkę, marchew, seler i obsmażamy przez chwilę.</li>
<li>Dorzucamy do reszty warzyw ziemniaki i po kilku minutach zalewamy wszystko bulionem. Gotujemy.</li>
<li>W trakcie gotowania przyprawiamy.</li>
<li>Kaszę przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu.</li>
<li>Gruszkę obieramy, kroimy na około 3 mm plastry, skrapiamy oliwą, obsypujemy ostrą papryką i smażymy po około 1 minucie z każdej strony, na rozgrzanej patelni.</li>
<li>Gdy warzywa zmiękną dorzucamy do garnka buraki, mleczko kokosowe, po czym miksujemy na gładki krem.</li>
<li>Podajemy z kaszą, smażoną gruszką i kiełkami.</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2202" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2020/03/IMG_7133-e1584726932805-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/03/IMG_7133-e1584726932805-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/03/IMG_7133-e1584726932805-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/03/IMG_7133-e1584726932805-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/03/IMG_7133-e1584726932805.jpg 1512w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/buraczany-krem-z-pikantna-gruszka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2200</post-id>	</item>
		<item>
		<title>KREM CZOSNKOWY Z TYMIANKIEM I PAPRYKOWYMI GRZANKAMI</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/krem-czosnkowy-z-tymiankiem-i-paprykowymi-grzankami/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/krem-czosnkowy-z-tymiankiem-i-paprykowymi-grzankami/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Jan 2020 17:32:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[danie główne]]></category>
		<category><![CDATA[#obiad]]></category>
		<category><![CDATA[#ziemniaki]]></category>
		<category><![CDATA[#zupa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://vegenerat-biegowy.pl/?p=2176</guid>

					<description><![CDATA[Choć temperatury bliższe są wiosennym podrygom, to faktem jest, że obecnie w Polsce panuje zima. Nieważne jest, że ostatnio pomiędzy nogami plątały mi się stokrotki, a gdy pływałem na desce, żałowałem, że nie mam ze sobą kremu z filtrem. Tak, drodzy Państwo. To, co dzieje się wokół nas to jest właśnie zima. Niektórzy chyba za [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Choć temperatury bliższe są wiosennym podrygom, to faktem jest, że obecnie w Polsce panuje zima. Nieważne jest, że ostatnio pomiędzy nogami plątały mi się stokrotki, a gdy pływałem na desce, żałowałem, że nie mam ze sobą kremu z filtrem. Tak, drodzy Państwo. To, co dzieje się wokół nas to jest właśnie zima. Niektórzy chyba za bardzo oddali się wiosennej aurze i zamiast nadal zasuwać w zimowym outficie, zmienili go na prawie letni. Teraz zasuwają z gilami do pasa i kichają, rozsiewając jakieś cholerstwo, dalej zwane wirusem. Choć jestem raczej zahartowany i nie łapię wszystkiego, co lewituje w promieniu 10 metrów ode mnie, wolę dmuchać na zimne. W takich momentach na ratunek przychodzi niezawodny czosnek. O ile nie jestem w stanie uwierzyć w cudowne uzdrowienie po wysmarowaniu klatki piersiowej gęsim smalcem, to w magię czosnku wierzę całym sercem. Być może to czysty przypadek, ale wielokrotnie mi pomógł i postawił na nogi w 3 dni. Nawet jeśli to jednorazowy cud, lub działanie idzie pod rękę z placebo, to i tak jedzenie czosnku pomaga. Jak się go konkretnie nażrę, nikt nie jest w stanie ze mną wytrzymać w jednym pomieszczeniu, a co za tym idzie, nie rozprzestrzeniam choroby. Tak więc Kochani moi, nie pozostaje nam nic innego jak na potęgę pożerać czosnek. Ż(r)yjcie zdrowo!</p>
<ul>
<li>12 ząbków czosnku,</li>
<li>1 cebula,</li>
<li>1 pietruszka,</li>
<li>1/4 selera,</li>
<li>4 małe ziemniaki,</li>
<li>ok. 1 l wody lub bulionu warzywnego,</li>
<li>szczypta imbiru,</li>
<li>szczypta gałki muszkatołowej,</li>
<li>szczypta pieprzu białego,</li>
<li>pieprz do smaku,</li>
<li>sól,</li>
<li>olej z pestek winogron,</li>
<li>czerstwy chleb,</li>
<li>oliwa z oliwek,</li>
<li>papryka (słodka, ostra, wędzona),</li>
<li>2 łyżki stałej części mleczka kokosowego,</li>
<li>świeży tymianek.</li>
</ul>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2179" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2020/01/IMG_4593-695x1024.jpg" alt="" width="695" height="1024" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/01/IMG_4593-695x1024.jpg 695w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/01/IMG_4593-204x300.jpg 204w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/01/IMG_4593-768x1132.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/01/IMG_4593-700x1032.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/01/IMG_4593.jpg 1368w" sizes="auto, (max-width: 695px) 100vw, 695px" /></p>
<ol>
<li>Na oleju z pestek winogron podsmażamy cebulę.</li>
<li>Do cebuli dodajemy pokrojone w kostkę warzywa i podsmażamy przez chwilę. Po około pięciu minutach dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek (10 ząbków) i po około minucie zalewamy gorącą wodą lub bulionem.</li>
<li>Gotujemy do momentu, kiedy wszystkie warzywa będą miękkie. Delikatnie doprawiamy.</li>
<li> W trakcie kiedy zupa się gotuje możemy przygotować grzanki. Pieczywo kroimy w kostkę, skrapiamy oliwą i obsypujemy papryką. Wrzucamy kotki na patelnię i obsmażamy na rumiano z każdej strony, tak by były chrupiące.</li>
<li>Zawartość garnka, miksujemy blenderem wraz z pozostawionymi dwoma ząbkami czosnku i mleczkiem kokosowym.</li>
<li>Podajemy z drobno posiekanym tymiankiem, grzankami i kiełkami (opcjonalnie).</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2178" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2020/01/IMG_4594-695x1024.jpg" alt="" width="695" height="1024" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/01/IMG_4594-695x1024.jpg 695w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/01/IMG_4594-204x300.jpg 204w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/01/IMG_4594-768x1132.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/01/IMG_4594-700x1031.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/01/IMG_4594.jpg 1360w" sizes="auto, (max-width: 695px) 100vw, 695px" /></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/krem-czosnkowy-z-tymiankiem-i-paprykowymi-grzankami/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2176</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
