<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>#soczewica &#8211; Vegenerat Biegowy</title>
	<atom:link href="https://vegenerat-biegowy.com/tag/soczewica/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://vegenerat-biegowy.com</link>
	<description>Nie wyobrażam sobie życia bez biegania, swoich myśli i radości… Nie wyobrażam sobie biegania beze mnie!</description>
	<lastBuildDate>Thu, 19 Nov 2020 12:37:03 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.1</generator>

<image>
	<url>https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2024/11/cropped-Vegenerat_przezroczysty-2-32x32.png</url>
	<title>#soczewica &#8211; Vegenerat Biegowy</title>
	<link>https://vegenerat-biegowy.com</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">127194187</site>	<item>
		<title>PASZTET Z GRZYBÓW LEŚNYCH I SOCZEWICY</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/pasztet-z-grzybow-lesnych-i-soczewicy/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/pasztet-z-grzybow-lesnych-i-soczewicy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Nov 2020 12:35:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[kolacja]]></category>
		<category><![CDATA[przekąska]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[#pasztet]]></category>
		<category><![CDATA[#śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[#soczewica]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://vegenerat-biegowy.pl/?p=2341</guid>

					<description><![CDATA[Miałem ten przepis wrzucić do porannej kawy, ale tak się zakręciłem, że kawa wjeżdża dopiero teraz. Korzystając z kwarantanny, która została na mnie nałożona, postanowiłem rzucić się w wir gotowania i od momentu, kiedy moja noga zetknęła się podłogą, jakby mnie diabeł opętał. Zamiast zjeść śniadanie, ogarnąłem ciasto, które zalatywało marcepanem, jak budowlaniec procentami w [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Miałem ten przepis wrzucić do porannej kawy, ale tak się zakręciłem, że kawa wjeżdża dopiero teraz. Korzystając z kwarantanny, która została na mnie nałożona, postanowiłem rzucić się w wir gotowania i od momentu, kiedy moja noga zetknęła się podłogą, jakby mnie diabeł opętał. Zamiast zjeść śniadanie, ogarnąłem ciasto, które zalatywało marcepanem, jak budowlaniec procentami w dniu wypłaty. Następnie wdrożyłem prace porządkowe. Przecież po przygotowaniu ciasta, w kuchni wyglądało, jakby rozpędzony żuk wjechał do młyna. Tu spadło trochę mąki, tam się nieco mleka roślinnego ulało, a i nie zabrakło też wszechobecnego maku, którym postanowiłem uszlachetnić ciasto. Na koniec wymyśliłem, że poniższy pasztet wykorzystam jako farsz do klusek, ale pomysł spalił na panewce. Ilość mąki ziemniaczanej wystarczyłaby mi co najwyżej do wykrochmalenia kołnierzyka koszuli. Usiadłem więc przy laptopie, postanowiłem w końcu uraczyć Was tym przepisem i pomyślę co zamiast klusek ziemniaczanych. Nie ukrywam, że w mojej głowie rozgrywa się walka, a w brzuchu odbywa się jakaś defilada. Kiszki marsza grają.</p>
<p><span id="more-2341"></span></p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2338" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2020/11/IMG_6525-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/11/IMG_6525-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/11/IMG_6525-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/11/IMG_6525-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/11/IMG_6525.jpg 1512w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<ul>
<li>2 szklanki ugotowanej zielonej soczewicy,</li>
<li>100 g grzybów suszonych,</li>
<li>3 cebule,</li>
<li>4 ząbki czosnku,</li>
<li>1 duża marchew,</li>
<li>1 duża pietruszka,</li>
<li>1/4 korzenia selera,</li>
<li>1 łyżeczka dymu wędzarniczego w płynie,</li>
<li>1 łyżeczka rozmarynu,</li>
<li>1 łyżka majeranku,</li>
<li>1 łyżeczka papryki czerwonej słodkiej,</li>
<li>szczypta chilli,</li>
<li>1 łyżka zmielonego siemienia lnianego,</li>
<li>2 kopiaste łyżki bułki tartej (u mnie kukurydziana),</li>
<li>olej do podsmażenia warzyw.</li>
</ul>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2340" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2020/11/IMG_6498-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/11/IMG_6498-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/11/IMG_6498-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/11/IMG_6498-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/11/IMG_6498.jpg 1512w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<ol>
<li>Grzyby zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na około godzinę.</li>
<li>Cebulę podsmażamy wraz z czosnkiem na oleju roślinnym. Świetnie się do tego nadaje olej z pestek winogron.</li>
<li>Na patelnię dorzucamy starte na jarzynówce warzywa i dusimy przez około 10 minut.</li>
<li>Soczewicę przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu, lub korzystamy z puszkowanej.</li>
<li>Grzyby odsączamy z wody i siekamy na mniejsze kawałki. Wody nie wylewamy, odstawiamy na później, gdyż może się przydać jako baza do pysznego sosu.</li>
<li>Wszystkie składniki wrzucamy do <a href="https://sklep.ronic.pl/92-blendery-kielichowe">blendera</a> i  miksujemy. Można zmiksować na gładką masę, lub zostawić małe kawałki. Gdyby się okazało, że masa jest zbyt luźna, można dodać odrobinę siemienia lnianego lub bułki tartej.</li>
<li>Masę przekładamy do foremek i pieczemy przez 45 minut w temperaturze 180 stopni.</li>
</ol>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/pasztet-z-grzybow-lesnych-i-soczewicy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2341</post-id>	</item>
		<item>
		<title>BIEGOWE MENU W KARPACZU</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/biegowe-menu-w-karpaczu/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/biegowe-menu-w-karpaczu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Jul 2017 07:05:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[danie główne]]></category>
		<category><![CDATA[słodkości]]></category>
		<category><![CDATA[zawody]]></category>
		<category><![CDATA[#deser]]></category>
		<category><![CDATA[#makaron]]></category>
		<category><![CDATA[#obiad]]></category>
		<category><![CDATA[#soczewica]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://vegenerat-biegowy.pl/?p=1325</guid>

					<description><![CDATA[&#160; Kilka miesięcy temu Asia, Ewa i Tomek wylicytowali w ramach akcji charytatywnej, możliwość przygotowania posiłku przeze mnie, u nich w domu. Jeszcze wtedy nie wiedziałem, że będzie to wstęp do kolejnej przygody, która będzie połączeniem biegania i gotowania. W związku z tym, że ta wspaniała trójka współorganizuje bieg 3 x Śnieżka = 1 x [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p>Kilka miesięcy temu Asia, Ewa i Tomek wylicytowali w ramach akcji charytatywnej, możliwość przygotowania posiłku przeze mnie, u nich w domu. Jeszcze wtedy nie wiedziałem, że będzie to wstęp do kolejnej przygody, która będzie połączeniem biegania i gotowania. W związku z tym, że ta wspaniała trójka współorganizuje bieg <a href="http://3razysniezka.pl">3 x Śnieżka = 1 x Mount Blanc</a> zaproponowali, abym przyjechał 24 czerwca do Karpacza, by ugotować coś dla biegaczy. Nie ukrywam, że bardzo spodobał mi się ten pomysł, ale nie do końca wiedziałem, jak mi się to uda ogarnąć logistycznie. Termin zawodów się zbliżał a ja, zamiast trenować, jeździłem po Polsce w ramach promocji <a href="http://www.empik.com/vegenerata-sposob-na-zdrowie-czyli-historie-grubymi-nicmi-szyte-ignaszewski-przemyslaw,p1133859826,ksiazka-p?gclid=CJqyy6SA79QCFVhnGQodq5sOdQ&amp;gclsrc=aw.ds">książki</a>, lawirując pomiędzy miastami. Na szczęście rzutem na taśmę udało się znaleźć lukę czasową i wprost z warsztatów przeprowadzanych w okolicach Warszawy, z niemałymi perturbacjami znalazłem się w Karpaczu. W tym miejscu chciałbym podziękować Arturowi, który przechwycił mnie w Śremie i dowiózł bezpiecznie na miejsce. Gdy stałem na starcie, byłem niesamowicie spokojny (jak zawsze zresztą). To chyba zasługa podejścia, nastawienia, które cały czas podpowiada, by bieganie traktować turystycznie. Do zaliczenia miałem jedną 17-kilometrową pętlę, o której na dobrą sprawę nic nie wiedziałem. W związku z tym, że wielokrotnie wbiegałem już na Śnieżkę, raczej nie przejmowałem się tym, co spotka mnie na trasie. Kilka uścisków ze znajomymi, dużo śmiechu i ruszyliśmy w trasę. Spokojnie bez spinania, zgodnie z założeniami. Spokój gdzieś przepadł, gdy w okolicy 3 kilometra okazało się, że ktoś mi podpalił płuca, a z ust wydobywał się dźwięk, jakby ktoś luźno puścił wąż kompresora. Wiedziałem, że do szczytu jest jeszcze sporo, więc nie dawałem się ponieść i spokojnie sobie podchodziłem, rozmawiając z innymi biegaczami, choć i to nie należało do najprostszych czynności. Zatopiony we własnym pocie, ze solną skorupą na czole dotarłem na Śnieżkę. Tutaj opowieść biegowa może się urwać, gdyż puściłem luźno nogi i przez 8 kilometrów leciałem na tzw. krechę. W chwili, gdy przebiegłem linię mety, rozpocząłem kolejną przygodę, tym razem kulinarną. Wielu biegaczy nadal pozostało na trasie, a ja miałem za zadanie przygotować im coś pysznego. Postanowiłem ich kubki smakowe rozpieścić słodkimi kulkami na bazie daktyli oraz makaronem z intensywnie pachnącym sosem. W związku z tym, że po imprezie dostawałem pytania, gdzie można na nie znaleźć przepisy, postanowiłem zebrać je w jednym poście, co niniejszym czynię.</p>
<p><span id="more-1325"></span></p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-1328" src="http://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2017/07/IMG_5728.jpg" alt="" width="960" height="1280" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/07/IMG_5728.jpg 960w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/07/IMG_5728-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/07/IMG_5728-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/07/IMG_5728-700x933.jpg 700w" sizes="(max-width: 960px) 100vw, 960px" /></p>
<p>PRALINY vel. KULKI MOCY:</p>
<div class="entry-content zl_content">
<ul>
<li>400 g daktyli,</li>
<li>200 g suszonych śliwek,</li>
<li>200 g orzechów ( nerkowce, włoskie, laskowe, itp.),</li>
<li>2 łyżki nasion chia,</li>
<li>2 łyżki karobu,</li>
<li>1 kopiasta łyżka przyprawy do piernika,</li>
<li>otarta skórka z 1 pomarańczy,</li>
<li>sok z połowy pomarańczy.</li>
<li>wiórki kokosowe</li>
</ul>
<div>
<ol>
<li>Wszystkie składniki wrzucamy do blendera ( duże naczynie z nożem w kształcie liter S ).</li>
<li>Miksujemy, po czym z powstałej masy, formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego.</li>
<li>Kulki obtaczamy w wiórkach kokosowych</li>
<li>Wkładamy do lodówki i po kilku godzinach możemy się zajadać pysznościami. Na biegu zostały spożywane na bieżąco.</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-1326" src="http://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2017/07/IMG_5726.jpg" alt="" width="2237" height="3264" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/07/IMG_5726.jpg 2237w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/07/IMG_5726-206x300.jpg 206w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/07/IMG_5726-768x1121.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/07/IMG_5726-702x1024.jpg 702w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/07/IMG_5726-700x1021.jpg 700w" sizes="auto, (max-width: 2237px) 100vw, 2237px" /></p>
<p>SOS Z CZERWONĄ SOCZEWICĄ:</p>
<ul>
<li>2 cebule,</li>
<li>2 ząbki czosnku,</li>
<li>1 bakłażan,</li>
<li>1 cukinia,</li>
<li>1 papryka zielona,</li>
<li>1 papryka czerwona,</li>
<li>1/2 szklanki soczewicy,</li>
<li>2 puszki pomidorów,</li>
<li>1 puszka mleczka kokosowego,</li>
<li>szczypta cynamonu,</li>
<li>ok. 1 łyżki kuminu,</li>
<li>1 łyżeczka curry,</li>
<li>papryka ostra,</li>
<li>pieprz,</li>
<li>sól,</li>
<li>olej do smażenia.</li>
</ul>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-1327" src="http://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2017/07/IMG_5727.jpg" alt="" width="2299" height="3264" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/07/IMG_5727.jpg 2299w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/07/IMG_5727-211x300.jpg 211w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/07/IMG_5727-768x1090.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/07/IMG_5727-721x1024.jpg 721w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/07/IMG_5727-700x994.jpg 700w" sizes="auto, (max-width: 2299px) 100vw, 2299px" /></p>
<ol>
<li>Na oleju podsmażamy cebulę z czosnkiem,</li>
<li>Warzywa kroimy w kostkę i dorzucamy w kolejności: papryka (podsmażamy kilkanaście minut), cukinia i bakłażan.</li>
<li>Dosypujemy do garnka soczewicę i mieszamy przez około 2 minuty.</li>
<li>Dodajemy pomidory, a wraz z nim przyprawy.</li>
<li>Dusimy wszystko na małym ogniu. Gdy pomidory utworzą jednolity sos, dodajemy mleczko kokosowe i gotujemy jeszcze przez kilka minut.</li>
<li>Podajemy z makaronem, ryżem lub kaszą.</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-1329" src="http://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2017/07/IMG_5729.jpg" alt="" width="1328" height="995" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/07/IMG_5729.jpg 1328w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/07/IMG_5729-300x225.jpg 300w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/07/IMG_5729-768x575.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/07/IMG_5729-1024x767.jpg 1024w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/07/IMG_5729-700x524.jpg 700w" sizes="auto, (max-width: 1328px) 100vw, 1328px" /></p>
<p>Najbardziej się cieszę, że 9 kilogramów makaronu, podawane z sosem zniknęło nim się obejrzałem. Znając potrzeby biegaczy, starałem się żeby sos był wyrazisty i smaczny. Nic bardziej mnie nie irytuje po biegu niż, posiłek bez smaku, który rośnie w ustach. Kulek mocy byłem pewien, bo tutaj nie ma możliwości by cokolwiek zepsuć. W związku z tym, że pachniały świętami, potraktowałem tę imprezę jako wyjątkowy czas, który nazwałem Wigilią biegową. Teraz się powtórzę i napiszę po raz kolejny, to co już napisałem na &#8222;twarzoksiążce&#8221;. Dziękuję wszystkim z którymi miałem okazję się spotkać, przybić pionę, porozmawiać&#8230;jesteście wspaniali.<br />
Dziękuję wszystkim osobom, które mi pomogły ogarnąć stanowisko pracy. Bez Was leżałbym i kwiczał.<br />
Jedno jest pewne, za rok ponownie rozstawię gary i przyrządzę coś pysznego. Z tego miejsca należą się głębokie pokłony w stronę ludzi, którzy zadbali o imprezę na tak wysokim poziomie. Organizatorzy tego biegu mogliby wygłaszać prelekcję na temat profesjonalnego przygotowywania imprezy.<br />
Podsumowując weekend rzec można&#8230;wspaniali ludzie, cudowne miejsce, atmosfera rodzinna&#8230;etc&#8230;<br />
Do zobaczenia za rok <span class="_47e3 _5mfr" title="Emotikon smile"><span class="_7oe" aria-hidden="true"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span></span></p>
<p>&nbsp;</p>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/biegowe-menu-w-karpaczu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1325</post-id>	</item>
		<item>
		<title>MŁODA KAPUSTA Z SOCZEWICĄ</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/mloda-kapusta-z-soczewica/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/mloda-kapusta-z-soczewica/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 May 2017 12:54:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[danie główne]]></category>
		<category><![CDATA[przekąska]]></category>
		<category><![CDATA[#kapusta]]></category>
		<category><![CDATA[#obiad]]></category>
		<category><![CDATA[#soczewica]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://vegenerat-biegowy.pl/?p=1205</guid>

					<description><![CDATA[Sytuacja, która miała miejsce w ten weekend, powtarza się każdego roku. Mój mocno zachwiany grafik czynności, które muszę wykonać burzy informacja o jej pojawieniu się w mieście. Tym razem poczta pantoflowa uderzyła w piątkowy wieczór, co skutecznie uniemożliwiło jej natychmiastowe spotkanie, musiałem wytrwać do rana. Ogarnięty podnieceniem nie mogłem zasnąć. Przewracałem się na łóżku, jakby [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Sytuacja, która miała miejsce w ten weekend, powtarza się każdego roku. Mój mocno zachwiany grafik czynności, które muszę wykonać burzy informacja o jej pojawieniu się w mieście. Tym razem poczta pantoflowa uderzyła w piątkowy wieczór, co skutecznie uniemożliwiło jej natychmiastowe spotkanie, musiałem wytrwać do rana. Ogarnięty podnieceniem nie mogłem zasnąć. Przewracałem się na łóżku, jakby mi ktoś pod prześcieradłem poukładał mocno wysuszone, przeciągnięte lakierem szyszki. Zniecierpliwiony nie doczekałem wschodu słońca i już o trzeciej nad ranem, przygotowywałem się na to spotkanie. Choć przez rok, nie mieliśmy ze sobą żadnego kontaktu, wiedziałem że będziemy się zachowywać, jakbyśmy rozstali się wczoraj. Przyszedł ten moment, kiedy stanąłem przed jej obliczem. Wyglądała jak zwykle prześlicznie i kusząco, odziana w delikatną zieloną sukienkę. Na jej widok dostałem wytrzeszczu, jakby mi ktoś za mocno związał warkocze i a wywalony język, mógłby posłużyć jako logo The Rolling Stone. Gdy chwyciłem ją za dłoń, Pan siedzący obok wcisnął mi bukiet kwiatów w dłoń, skinieniem głowy nakazując ich wręczenie. Postanowiłem to jednak uczynić na osobności i udaliśmy się do domu. Pędziliśmy jak szaleni. Młoda Kapusta, pęczek koperku i uśmiechnięty ja.</p>
<ul>
<li>1 główka młodej kapusty,</li>
<li>2 cebule,</li>
<li>2 ząbki czosnku,</li>
<li>3 liście laurowe,</li>
<li>4 ziarna ziela angielskiego,</li>
<li>pęczek koperku,</li>
<li>puszka soczewicy gotowanej na parze (zakupione w dyskoncie z owadem w logo),</li>
<li>1 łyżeczka papryki wędzonej,</li>
<li>papryka ostra,</li>
<li>1 łyżka soku cytrynowego,</li>
<li>pieprz,</li>
<li>sól,</li>
<li>woda,</li>
<li>olej z pestek winogron.</li>
</ul>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-1206" src="http://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2017/05/IMG_4486.jpg" alt="" width="918" height="1224" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/05/IMG_4486.jpg 918w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/05/IMG_4486-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/05/IMG_4486-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/05/IMG_4486-700x933.jpg 700w" sizes="auto, (max-width: 918px) 100vw, 918px" /></p>
<ol>
<li>Cebulę kroimy w talarki, pół talarki, kostkę (wizja dowolna).</li>
<li>Kapustę kroimy w paski.</li>
<li>Czosnek przeciskamy przez praskę.</li>
<li>Cebulę podsmażamy na oleju, wraz z zielem angielskim i liściem laurowym.</li>
<li>Gdy cebula się zeszkli, dorzucamy czosnek.</li>
<li>Po kilku sekundach dorzucamy poszatkowaną kapustę, przyprawy i chwilę przesmażamy.</li>
<li>Dodajemy do garnka ok. 1/4 szklanki wody i dusimy kapustę na małym ogniu do uzyskania odpowiedniej miękkości. Być może taka ilość wody nie będzie potrzebna, gdyż kapusta puści soki, które będą wystarczające by jej nie przypalić.</li>
<li>Gdy kapusta zmięknie dodajemy koperek, soczewicę i dusimy jeszcze przez kilka minut.</li>
<li>Po ściągnięciu kapusty z palnika, dodajemy sok z cytryny, doprawiamy i serwujemy np. z pure musztardowym.</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-1209" src="http://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2017/05/IMG_4488.jpg" alt="" width="918" height="1224" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/05/IMG_4488.jpg 918w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/05/IMG_4488-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/05/IMG_4488-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/05/IMG_4488-700x933.jpg 700w" sizes="auto, (max-width: 918px) 100vw, 918px" /></p>
<p>Jestem zakochany w smaku młodej kapusty, a fuzja z soczewicą sprawiły, że ta miłość przybrała na sile. Gorąco polecam i życzę smacznego <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/mloda-kapusta-z-soczewica/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1205</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
