<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>#śniadanie &#8211; Vegenerat Biegowy</title>
	<atom:link href="https://vegenerat-biegowy.com/tag/sniadanie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://vegenerat-biegowy.com</link>
	<description>Nie wyobrażam sobie życia bez biegania, swoich myśli i radości… Nie wyobrażam sobie biegania beze mnie!</description>
	<lastBuildDate>Tue, 12 Apr 2022 03:39:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.1</generator>

<image>
	<url>https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2024/11/cropped-Vegenerat_przezroczysty-2-32x32.png</url>
	<title>#śniadanie &#8211; Vegenerat Biegowy</title>
	<link>https://vegenerat-biegowy.com</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">127194187</site>	<item>
		<title>IDEALNE CHLEBKI NAAN</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/idealne-chlebki-naan/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/idealne-chlebki-naan/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Apr 2022 03:36:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[danie główne]]></category>
		<category><![CDATA[przekąska]]></category>
		<category><![CDATA[#obiad]]></category>
		<category><![CDATA[#śniadanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://vegenerat-biegowy.pl/?p=2519</guid>

					<description><![CDATA[Tajemnicą poliszynela jest, że w moim menu królują wytrawne i bardzo zdecydowanie doprawione dania. Nie jest więc dziwne, że w trakcie podróży po kraju, na moim celowniku są lokale, które nie boją się przypraw i nie podają na talerzu bezsmakowej mieszaniny warzyw. Wybierając miejsce, gdzie będę się stołował w obcym mieście, zawsze na pierwszym miejscu [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Tajemnicą poliszynela jest, że w moim menu królują wytrawne i bardzo zdecydowanie doprawione dania. Nie jest więc dziwne, że w trakcie podróży po kraju, na moim celowniku są lokale, które nie boją się przypraw i nie podają na talerzu bezsmakowej mieszaniny warzyw. Wybierając miejsce, gdzie będę się stołował w obcym mieście, zawsze na pierwszym miejscu jest kuchnia indyjska, która słynie z dań przepełnionych aromatem i niesamowitym smakiem. Pominę już wodotryski dotyczące poszczególnych pozycji menu, gdyż dziś będzie mowa o czymś, co tak naprawdę jest dodatkiem do konkretnego dania. Naan, bo o nim dziś mowa. Ociekający tłuszczem, aromatyczny, po brzegi wypełniony glutenem, który z dodatkiem czosnku, potrafi rzucić na kolana i wymusić modły dziękczynne. Pójść do restauracji i nie zjeść chlebka naan, to jak wejść do Starbucksa i zamówić colę. Wystarczająco długo przetrzymałem Was z tym przepisem. Do dzieła!</p>
<p><span id="more-2519"></span></p>
<ul>
<li>275 g mąki pszennej,</li>
<li>1 łyżka naturalnego jogurtu kokosowego,</li>
<li>ok. 100 m wody,</li>
<li>3 g suchych drożdży,</li>
<li>łyżeczka proszku do pieczenia,</li>
<li>1 łyżeczka cukru,</li>
<li>1 łyżeczka soli,</li>
<li>2 łyżki oliwy z oliwek.</li>
</ul>
<ol>
<li>Mąkę przesiewamy przez sito do miski i dodajemy pozostałe suche składniki. Wszystko mieszamy.</li>
<li>Do miski dolewamy wodę, jogurt oraz oliwę. Wyrabiamy ciasto, które powinno być miękkie, lecz nie może się kleić do rąk. W razie potrzeby dosypujemy mąki. Łyżka jogurtu, którą dodałem, była bardzo kopiasta.</li>
<li>Ciasto odstawiamy w ciepłe miejsce, w którym będzie mogło swobodnie powiększyć swoją objętość. U mnie to trwało około 45 minut.</li>
<li>Wyrośnięte ciasto dzielimy na 6 części i każdą rozwałkowujemy na cienkie, około 2mm placki.</li>
<li>Chlebki podpiekamy na suchej, rozgrzanej patelni. Będziecie wiedzieć, kiedy przewrócić. Na cieście pojawią się charakterystyczne, duże bąble.</li>
</ol>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2520" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/04/IMG_3176-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/04/IMG_3176-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/04/IMG_3176-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/04/IMG_3176-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/04/IMG_3176.jpg 1512w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>Wydawać by się mogło, że to już koniec, ale dopełnieniem tego dania jest mikstura, która składa się z trzech elementów:</p>
<ul>
<li>3 łyżki oliwy z oliwek,</li>
<li>kilka gałązek kolendry,</li>
<li>1 ząbek czosnku,</li>
</ul>
<p>Czosnek siekamy drobno z kolendrą i mieszamy z oliwą. Powstałą miksturą, smarujemy chlebki, które podajemy do do czegokolwiek, gdyż smakują wybornie.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2522" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/04/IMG_3131-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/04/IMG_3131-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/04/IMG_3131-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/04/IMG_3131-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/04/IMG_3131.jpg 1512w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/idealne-chlebki-naan/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2519</post-id>	</item>
		<item>
		<title>BUDYŃ BANANOWY Z PŁATKAMI KUKURYDZIANYMI</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/budyn-bananowy-z-platkami-kukurydzianymi/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/budyn-bananowy-z-platkami-kukurydzianymi/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Jan 2022 15:41:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[przekąska]]></category>
		<category><![CDATA[słodkości]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[#ciasto]]></category>
		<category><![CDATA[#deser]]></category>
		<category><![CDATA[#śniadanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://vegenerat-biegowy.pl/?p=2476</guid>

					<description><![CDATA[Wczoraj wieczorem zaproponowałem żonie, że dziś na śniadanie mogę zrobić budyń. Raczej nie oponowała i ochoczo przytaknęła, jednocześnie akceptując mój pomysł. No tak, wyskoczyłem z pomysłem, jak Filip z konopią&#8230;tfu&#8230;z konopi, ale trzeba było wykombinować coś nieszablonowego, spektakularnego. Po czarnych naleśnikach, puddingu chlebowym, czy zapiekanej mannie, już nie jest tak prosto. Wysoko podniosłem sobie poprzeczkę [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj wieczorem zaproponowałem żonie, że dziś na śniadanie mogę zrobić budyń. Raczej nie oponowała i ochoczo przytaknęła, jednocześnie akceptując mój pomysł. No tak, wyskoczyłem z pomysłem, jak Filip z konopią&#8230;tfu&#8230;z konopi, ale trzeba było wykombinować coś nieszablonowego, spektakularnego. Po czarnych naleśnikach, puddingu chlebowym, czy zapiekanej mannie, już nie jest tak prosto. Wysoko podniosłem sobie poprzeczkę i teraz muszę przez nią skakać, nie mając do dyspozycji żadnej trampoliny. Podanie w miseczce z owocami odpadło już w przedbiegach. Gdy mi ta wizja przeleciała przez głowę, słyszałem w uszach: „ale to już było&#8230;” Postawiłem na drugą część tekstu piosenki, jednocześnie pod nosem nucąc: „&#8230;i nie wróci więcej&#8221;. Musiałem wspiąć się na wyżyny kreatywności i wycisnąć coś więcej niż banały okraszone nijakością. Zacząłem szperać po szafkach w poszukiwaniu inspiracji i to było dobre posunięcie. Pomiędzy blachą do pizzy a tortownicą, dojrzałem formę do muffinek. Strzeliło, błysnęło, zaiskrzyło w ułamku sekundy. Podskoczyłem. Co prawda nie krzyknąłem: „Eureka” i nie wybiegłem nago na ulicę, ale podejrzewam, że poziom szczęścia i entuzjazmu, mógłby rywalizować z emocjonalnym wystrzałem Archimedesa.</p>
<p><span id="more-2476"></span></p>
<p>SPÓD KUKURYDZIANY</p>
<ul>
<li>2 szklanki płatków kukurydzianych,</li>
<li>8 suszonych daktyli,</li>
<li>1 kopiasta łyżka masła orzechowego,</li>
<li>1 łyżka soku z cytryny.</li>
</ul>
<ol>
<li>Daktyle zalewamy gorącą wodą i odstawiamy na 15 minut.</li>
<li>Płatki kukurydziane rozgniatamy lub miksujemy na proszek. Niech jednak pozostaną większe kawałki, gdyż dadzą fajną chrupiącą teksturę.</li>
<li>Odlewamy wodę z daktyli. Można je zblendować z masłem orzechowym, ale gdy są dobrze namoczone, rozpadną się w trakcie wyrabiania masy.</li>
<li>Wszystko mieszamy w misce, do momentu, kiedy zacznie się lepić.</li>
<li>Masę przekładamy w papilotki, które są umieszczone w formie do muffinek. Rozkładamy równomiernie na bokach i spodzie. Odstawiamy do lodówki, na około godzinę.</li>
</ol>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2479" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0952-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0952-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0952-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0952-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0952.jpg 1512w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>BUDYŃ</p>
<ul>
<li>1 banan,</li>
<li>250 ml mleka roślinnego,</li>
<li>kilka kropel ekstraktu waniliowego,</li>
<li>1 łyżka skrobi ziemniaczanej.</li>
</ul>
<ol>
<li>3/4 ilości mleka wlewamy do blendera i miksujemy wraz z bananem i esktraktem waniliowym.</li>
<li>W pozostałej ilości mleka rozrabiamy skrobię.</li>
<li>Mleko z blendera przelewamy do garnka i zagotowujemy.</li>
<li>Gdy mleko zacznie wrzeć, dodajemy powoli mieszankę ze skrobią, cały czas mieszając. Jeśli ktoś lubi gęstszy budyń, spokojnie w trakcie robienia może dodać odrobinę więcej skrobi, żeby zagęścić.</li>
<li>Gotowy budyń przekładamy do gotowych spodów i dodajemy ulubione owoce.</li>
<li>Gdy nie chce Ci się formować płatków kukurydzianych, możesz przelać budyń do miski, a płatki kukurydziane potraktować jako posypkę. Taka wersja również się sprawdza fantastycznie.</li>
<li>W moim przypadku budyń był lekko lejący, gdyż dodałem nieco mniej mąki ziemniaczanej. Tak lubię.</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2477" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/04D392E4-4ACE-4F72-959C-B9BBD65839A7-576x1024.jpg" alt="" width="576" height="1024" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/04D392E4-4ACE-4F72-959C-B9BBD65839A7-576x1024.jpg 576w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/04D392E4-4ACE-4F72-959C-B9BBD65839A7-169x300.jpg 169w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/04D392E4-4ACE-4F72-959C-B9BBD65839A7-700x1244.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/04D392E4-4ACE-4F72-959C-B9BBD65839A7.jpg 720w" sizes="auto, (max-width: 576px) 100vw, 576px" /></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/budyn-bananowy-z-platkami-kukurydzianymi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2476</post-id>	</item>
		<item>
		<title>CZARNE NALEŚNIKI Z MUSEM KOKOSOWO-BANANOWYM</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/czarne-nalesniki-z-musem-kokosowo-bananowym/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/czarne-nalesniki-z-musem-kokosowo-bananowym/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Jan 2022 18:27:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[#banan]]></category>
		<category><![CDATA[#ciasto]]></category>
		<category><![CDATA[#deser]]></category>
		<category><![CDATA[#naleśniki]]></category>
		<category><![CDATA[#śniadanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://vegenerat-biegowy.pl/?p=2462</guid>

					<description><![CDATA[Zarzuciłem czarną pelerynę i pognałem przed siebie, by odnaleźć potwora, który spędza sen z powiek całego miasteczka. Do dyspozycji miałem coś, co powinno być mieczem. Niestety było kiepskim żartem płatnerza, przypominającym stalową, spłaszczoną wykałaczkę. Eksplorując każdy zakamarek, ścieżkę, czy też dziurę, czujny byłem jak ważka kołysząca się na liściu, gdyż ataku mogłem spodziewać się z [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zarzuciłem czarną pelerynę i pognałem przed siebie, by odnaleźć potwora, który spędza sen z powiek całego miasteczka. Do dyspozycji miałem coś, co powinno być mieczem. Niestety było kiepskim żartem płatnerza, przypominającym stalową, spłaszczoną wykałaczkę. Eksplorując każdy zakamarek, ścieżkę, czy też dziurę, czujny byłem jak ważka kołysząca się na liściu, gdyż ataku mogłem spodziewać się z każdej strony. Na dobrą sprawę, nawet nie wiedziałem czego mam się spodziewać, gdyż nikt nie potrafił opisać jak wygląda bestia, która od kilku miesięcy trzęsie okolicą. Jedni mówili, że jest zielony jak wiosenny bukowy liść i ma wystające zęby, a drudzy twierdzili, że jest to wąż z paszczą tak wielką, że bez problemu wciąga trzy wozy drabiniaste wraz z zaprzęgiem i woźnicami. Szedłem już chyba trzecią dobę, a moje zmęczenie było tak mocne, że już nie odróżniałem dnia od nocy. Ciemność zawładnęła mym okiem, nie bacząc na porę. Jak ja k*rwa miałem znaleźć potwora, skoro nie widziałem nawet czubka swoich butów. Czułem się jak&#8230;no właśnie, nawet się nie czułem. Nagle, napotkałem jakiś opór pod stopami i straciłem równowagę. Nie chcąc doprowadzić do selekcji uzębienia, podparłem się na swym, pożal się Boże, mieczu. Gdy otworzyłem szerzej oczy, zobaczyłem potwora, który raczej już nikomu nie zaszkodzi, bo oparłem na nim swe ostrze. Nie wiem dokładnie ile razy, bo wyglądał, jakby przejechał po nim cały tabor cygański. Nagle&#8230; tak, stało się to, co zwykle. Oślepił mnie soczysty blask. Znów się okazało, że lunatykuję. Czarna peleryna okazała się być naleśnikiem, a poszukiwany przez 3 doby potwór był zwykłym bananem, którego kilka razu potraktowałem widelcem.</p>
<ul>
<li>1 szklanka mąki pszennej,</li>
<li>2 łyżeczki czarnego kakao,</li>
<li>1 łyżka ksylitolu,</li>
<li>1 szklanka mleka roślinnego,</li>
<li>1 łyżka oliwy z oliwek + 1 łyżeczka do wysmarowania patelni.</li>
<li>szczypta soli.</li>
</ul>
<p>Wszystkie składniki mieszamy ze sobą, po czym smażymy cienkie placki na patelni lekko przesmarowanej oliwą. Smarujemy tylko raz.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2463" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0835-714x1024.jpg" alt="" width="700" height="1004" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0835-714x1024.jpg 714w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0835-209x300.jpg 209w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0835-768x1101.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0835-700x1004.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0835.jpg 1364w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>MUS KOKOSOWO-BANANOWY</p>
<ul>
<li>2 banany,</li>
<li>1 kopiasta łyżka stałej części mleczka kokosowego,</li>
<li>kilka kropel ekstraktu waniliowego.</li>
</ul>
<ol>
<li>Banana rozgniatamy widelcem na jak najmniejsze kawałki.</li>
<li>Do banana dodajemy mleczko kokosowe i ekstrakt waniliowy. Mieszamy.</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2464" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0836-746x1024.jpg" alt="" width="700" height="961" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0836-746x1024.jpg 746w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0836-219x300.jpg 219w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0836-768x1054.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0836-700x961.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0836.jpg 1374w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>Naleśniki smarujemy musem, po czym zwijamy w rulon lub składamy w trójkąt. Podajemy z ulubionymi owocami. Dodatkowo można posypać pudrem z ksylitolu, lub bitą śmietaną kokosową.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/czarne-nalesniki-z-musem-kokosowo-bananowym/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2462</post-id>	</item>
		<item>
		<title>BAO Z CHLEBOWCEM SRIRACHA</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/bao-z-chlebowcem-sriracha/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/bao-z-chlebowcem-sriracha/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Jan 2022 14:12:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[danie główne]]></category>
		<category><![CDATA[kolacja]]></category>
		<category><![CDATA[przekąska]]></category>
		<category><![CDATA[#ciasto]]></category>
		<category><![CDATA[#kiszonki]]></category>
		<category><![CDATA[#obiad]]></category>
		<category><![CDATA[#śniadanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://vegenerat-biegowy.pl/?p=2454</guid>

					<description><![CDATA[Z bułeczkami bao, po raz pierwszy spotkałem się na Wege Festiwalu w Bydgoszczy. Miękkie, puszyste ciasto i w środku fantastycznie przyrządzony chlebowiec, którego również wcześniej nie smakowałem. Doświadczenie wypełnione ślinotokiem. Wczoraj, po długim wybieganiu, wpadłem na pomysł, by odświeżyć wspomnienie o chińskich bułeczkach, serwując je również z chlebowcem. Wiedziałem, że nie będzie lekko, bo głód [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Z bułeczkami bao, po raz pierwszy spotkałem się na Wege Festiwalu w Bydgoszczy. Miękkie, puszyste ciasto i w środku fantastycznie przyrządzony chlebowiec, którego również wcześniej nie smakowałem. Doświadczenie wypełnione ślinotokiem. Wczoraj, po długim wybieganiu, wpadłem na pomysł, by odświeżyć wspomnienie o chińskich bułeczkach, serwując je również z chlebowcem. Wiedziałem, że nie będzie lekko, bo głód zaczął już mnie smagać biczem po żołądku, więc nie mogłem sobie pozwolić na eksperymenty w postaci marynowania jackfruita. Musiałem działać dynamicznie i skutecznie, żeby już dłużej nie czekać na upragniony posiłek. Przygotowałem sobie wszystkie produkty, naczynia, uporządkowałem myśli&#8230;No właśnie z tym ostatnim coś nie do końca zagrało, bo moje uwielbienie do mąki i drożdży odrobinę się zagalopowało. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że uwielbiam smak drożdży. Troszkę się rozpędziłem w ich odmierzaniu. Ciasto szybko osiągnęło zadowalające rozmiary, a jego dalsza obróbka, była czystą formalnością, która odziała się w przyjemność. Zaskoczenie przyszło, gdy ułożyłem ciasto na parze. Po 20 minutach, zamiast subtelnych małych bułeczek, miałem wulgarnie nabrzmiałe buły. Swoją drogą, niezłe danie mi się wczoraj ujeBAO.</p>
<p><span id="more-2454"></span></p>
<ul>
<li>500g mąki pszennej,</li>
<li>20 g świeżych drożdży,</li>
<li>3 łyżki cukru trzcinowego,</li>
<li>2 łyżki oliwy z oliwek,</li>
<li>230 ml mleka owsianego.</li>
<li>olej do smarowania.</li>
</ul>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2458" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0872-718x1024.jpg" alt="" width="700" height="998" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0872-718x1024.jpg 718w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0872-210x300.jpg 210w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0872-768x1095.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0872-700x998.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0872.jpg 1334w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<ol>
<li>Pracę rozpoczynamy od przygotowania zaczynu : W 100 ml ciepłego mleka rozpuszczamy drożdże i mieszamy w miseczce z 2 łyżkami mąki. Odstawiamy na 15 minut by drożdże ruszyły.</li>
<li>Gdy drożdże ruszą, pozostałą mąkę mieszamy z cukrem, mlekiem, oliwą oraz gotowym zaczynem i wyrabiamy ciasto,</li>
<li>Ciasto odstawiamy w misce, pod przykryciem w ciepłym miejscu i czekamy aż podwoi swoją objętość.</li>
<li>Po wyrośnięciu dzielimy ciasto na 8 części i formujemy kulki, które rozwałkowujemy na eliptyczny kształt o długości ok. 15 cm. Wierzch powstałego placka smarujemy olejem i składamy na pół. Naoliwiona część ma być wewnątrz. Ciasto kładziemy na kwadrat wycięty z papieru do pieczenia i odkładamy do parowaru. Pozostawiamy na około 15 minut i dopiero po tym czasie rozpoczynamy dwudziestominutowy proces parowania.</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2455" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0874-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0874-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0874-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0874-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0874.jpg 1512w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>CHLEBOWIEC SRIRACHA:</p>
<ul>
<li>1 puszka chlebowca 565 g (zielona puszka),</li>
<li>1 cebula,</li>
<li>3 ząbki czosnku,</li>
<li>1 łyżka sosu sojowego,</li>
<li>2 łyżku sosu wegańskiego sriracha,</li>
<li>olej do smażenia.</li>
<li>opcjonalnie pieprz i sól.</li>
</ul>
<ol>
<li>Chlebowca wyciągamy z puszki, kładziemy na sito i płuczemy bardzo dokładnie, po czym osuszamy za pomocą ręcznika.</li>
<li>Chlebowca rozrywamy w palcach na mniejsze kawałki, po czym wrzucamy na patelnię z rozgrzanym olejem. Miałem do dyspozycji zalewę po suszonych pomidorach, więc ją wykorzystałem do tego dania.</li>
<li>Gdy chlebowiec się odrobinę zarumieni, dodajemy pokrojoną w pióra cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek.</li>
<li>Gdy cebula zmięknie, dodajemy sos sojowy i szybko mieszamy, by dotarł do każdego skrawka chlebowca. Możemy delikatnie poddusić naszą zawartość patelni i dodać 1/4 szklanki ciepłej wody, która bardzo szybko odparuje.</li>
<li>Po odparowaniu wody, dodajemy sos sriracha, a gdy się wszystko połączy, ściągamy z palnika. Farsz gotowy do podania.</li>
<li></li>
</ol>
<p>Dodatki potrzebne do faszerowania bułeczek:</p>
<ul>
<li>roszponka,</li>
<li>ogórek zielony,</li>
<li>majonez,</li>
<li>kimchi,</li>
<li>kolendra, sezam.</li>
</ul>
<p>MAJONEZ KIMCHI</p>
<p>Do dwóch łyżek majonezu, dodajemy 1 łyżkę kimchi. Mieszamy. Gotowe.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2457" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0873-724x1024.jpg" alt="" width="700" height="990" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0873-724x1024.jpg 724w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0873-212x300.jpg 212w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0873-768x1086.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0873-700x990.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0873.jpg 1262w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>Propozycja podania, to moja osobista wizja. Jeśli ktoś chce podać bao z innym farszem, nie ma żadnego problemu. To dani jest elastyczne jak turecka koszulka, po pierwszym praniu. Gdyby ktoś był ciekawy, jaką przyjąłem kolejność faszerowania bułeczek, oczywiście już ją podaje. Po rozchyleniu bułki układamy: ogórka, roszponkę, chlebowca, majonez kimchi, kolendra, sezam.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/bao-z-chlebowcem-sriracha/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2454</post-id>	</item>
		<item>
		<title>ŚNIADANIE A`LA PUDDING CHLEBOWY</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/sniadanie-ala-pudding-chlebowy/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/sniadanie-ala-pudding-chlebowy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Jan 2022 08:12:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[słodkości]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[#ciasto]]></category>
		<category><![CDATA[#deser]]></category>
		<category><![CDATA[#śniadanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://vegenerat-biegowy.pl/?p=2447</guid>

					<description><![CDATA[Na Waszych oczach tworzy się historia i dzieje się rzecz niebywała. Drugi raz w tym tygodniu wstawiam przepis na słodkie śniadanie. Nie wiem czym podyktowane są takie posunięcia, gdyż jak już wspominałem wcześniej, wytrawny ze mnie zawodnik. Być może to kwestia zimy, która nasila pragnienie słodyczy lub PESEL brutalnie daje znać o sobie. Bez względu [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Na Waszych oczach tworzy się historia i dzieje się rzecz niebywała. Drugi raz w tym tygodniu wstawiam przepis na słodkie śniadanie. Nie wiem czym podyktowane są takie posunięcia, gdyż jak już wspominałem wcześniej, wytrawny ze mnie zawodnik. Być może to kwestia zimy, która nasila pragnienie słodyczy lub PESEL brutalnie daje znać o sobie. Bez względu na przesłanki, którymi się kierowałem, efekt jest bardzo zadowalający. Wszystko zaczęło się od chałki, która od kilku dni zalegała w tzw. chlebaku. Dzięki niej przypomniałem sobie o puddingu chlebowym, na który natknąłem się kilka lat temu. Zawsze obiecywałem sobie, że muszę zrobić swoją wersję. Z moimi smakami. Taką, którą zaspokoi moje wszystkie pragnienia smakowe i rozpier&#8230; roztrzaska kubki smakowe na milion kawałków. Klasyczny przepis zawiera jajka, których nie używam, więc spokojnie mogłem użyć mąki z cieciorki lub skrobi ziemniaczanej. Jednak nie tędy droga. Śniadanie ma być śniadaniem, a nie jakimś popołudniowym wypiekiem chlebowym. Gdy tak myślałem nad jakimś spoiwem całości, nieśmiało z szuflady wysunęła się Kasza Manna. Pięknie to rozegrała. Uwierzcie mi, fantastycznie wpasowała się w chałkę.</p>
<p><span id="more-2447"></span></p>
<ul>
<li>500 g czerstwej chałki,</li>
<li>150 ml mleka,</li>
<li>1 kopiasta łyżka stałej części mleczka kokosowego,</li>
<li>1 kopiasta łyżka masła orzechowego,</li>
<li>1 łyżeczka ekstraktu waniliowego lub nasiona z laski wanilli,</li>
<li>3 łyżki kaszy manny,</li>
<li>2 łyżki cukru demerara,</li>
<li>garść rodzynek,</li>
<li>2 plastry gruszki (opcjonalnie do dekoracji),</li>
<li>łyżka oleju do wysmarowania naczynia.</li>
</ul>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2450" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0773-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0773-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0773-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0773-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0773.jpg 1512w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /> <img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2449" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0774-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0774-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0774-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0774-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0774.jpg 1512w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<ol>
<li>Chałkę kroimy w dużą kostkę. Można użyć innego pszennego pieczywa, które zalega w kuchni.</li>
<li>Pokrojone pieczywo przekładamy do naczynia żaroodpornego (15cm x 15cm) wysmarowanego olejem,</li>
<li>Dodajemy rodzynki.</li>
<li>Pozostałe składniki (oprócz gruszki) mieszamy ze sobą w misce.</li>
<li>Powstałą miksturę przelewamy na pieczywo i delikatnie ugniatamy, żeby całość płynu została wchłonięta. Odstawiamy na 15-20 minut, po czym układamy na wierzchu plastry gruszki, co oczywiście nie jest koniecznością.</li>
<li>Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180 stopni. Pieczemy przez 20 minut. Bez termoobiegu.</li>
<li>Podajemy na ciepło, ale na zimno, też wchodzi całkiem nieźle.</li>
</ol>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/sniadanie-ala-pudding-chlebowy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2447</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
