<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>#obiad &#8211; Vegenerat Biegowy</title>
	<atom:link href="https://vegenerat-biegowy.com/tag/obiad/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://vegenerat-biegowy.com</link>
	<description>Nie wyobrażam sobie życia bez biegania, swoich myśli i radości… Nie wyobrażam sobie biegania beze mnie!</description>
	<lastBuildDate>Tue, 12 Apr 2022 03:39:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.1</generator>

<image>
	<url>https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2024/11/cropped-Vegenerat_przezroczysty-2-32x32.png</url>
	<title>#obiad &#8211; Vegenerat Biegowy</title>
	<link>https://vegenerat-biegowy.com</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">127194187</site>	<item>
		<title>IDEALNE CHLEBKI NAAN</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/idealne-chlebki-naan/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/idealne-chlebki-naan/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Apr 2022 03:36:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[danie główne]]></category>
		<category><![CDATA[przekąska]]></category>
		<category><![CDATA[#obiad]]></category>
		<category><![CDATA[#śniadanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://vegenerat-biegowy.pl/?p=2519</guid>

					<description><![CDATA[Tajemnicą poliszynela jest, że w moim menu królują wytrawne i bardzo zdecydowanie doprawione dania. Nie jest więc dziwne, że w trakcie podróży po kraju, na moim celowniku są lokale, które nie boją się przypraw i nie podają na talerzu bezsmakowej mieszaniny warzyw. Wybierając miejsce, gdzie będę się stołował w obcym mieście, zawsze na pierwszym miejscu [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Tajemnicą poliszynela jest, że w moim menu królują wytrawne i bardzo zdecydowanie doprawione dania. Nie jest więc dziwne, że w trakcie podróży po kraju, na moim celowniku są lokale, które nie boją się przypraw i nie podają na talerzu bezsmakowej mieszaniny warzyw. Wybierając miejsce, gdzie będę się stołował w obcym mieście, zawsze na pierwszym miejscu jest kuchnia indyjska, która słynie z dań przepełnionych aromatem i niesamowitym smakiem. Pominę już wodotryski dotyczące poszczególnych pozycji menu, gdyż dziś będzie mowa o czymś, co tak naprawdę jest dodatkiem do konkretnego dania. Naan, bo o nim dziś mowa. Ociekający tłuszczem, aromatyczny, po brzegi wypełniony glutenem, który z dodatkiem czosnku, potrafi rzucić na kolana i wymusić modły dziękczynne. Pójść do restauracji i nie zjeść chlebka naan, to jak wejść do Starbucksa i zamówić colę. Wystarczająco długo przetrzymałem Was z tym przepisem. Do dzieła!</p>
<p><span id="more-2519"></span></p>
<ul>
<li>275 g mąki pszennej,</li>
<li>1 łyżka naturalnego jogurtu kokosowego,</li>
<li>ok. 100 m wody,</li>
<li>3 g suchych drożdży,</li>
<li>łyżeczka proszku do pieczenia,</li>
<li>1 łyżeczka cukru,</li>
<li>1 łyżeczka soli,</li>
<li>2 łyżki oliwy z oliwek.</li>
</ul>
<ol>
<li>Mąkę przesiewamy przez sito do miski i dodajemy pozostałe suche składniki. Wszystko mieszamy.</li>
<li>Do miski dolewamy wodę, jogurt oraz oliwę. Wyrabiamy ciasto, które powinno być miękkie, lecz nie może się kleić do rąk. W razie potrzeby dosypujemy mąki. Łyżka jogurtu, którą dodałem, była bardzo kopiasta.</li>
<li>Ciasto odstawiamy w ciepłe miejsce, w którym będzie mogło swobodnie powiększyć swoją objętość. U mnie to trwało około 45 minut.</li>
<li>Wyrośnięte ciasto dzielimy na 6 części i każdą rozwałkowujemy na cienkie, około 2mm placki.</li>
<li>Chlebki podpiekamy na suchej, rozgrzanej patelni. Będziecie wiedzieć, kiedy przewrócić. Na cieście pojawią się charakterystyczne, duże bąble.</li>
</ol>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2520" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/04/IMG_3176-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/04/IMG_3176-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/04/IMG_3176-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/04/IMG_3176-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/04/IMG_3176.jpg 1512w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>Wydawać by się mogło, że to już koniec, ale dopełnieniem tego dania jest mikstura, która składa się z trzech elementów:</p>
<ul>
<li>3 łyżki oliwy z oliwek,</li>
<li>kilka gałązek kolendry,</li>
<li>1 ząbek czosnku,</li>
</ul>
<p>Czosnek siekamy drobno z kolendrą i mieszamy z oliwą. Powstałą miksturą, smarujemy chlebki, które podajemy do do czegokolwiek, gdyż smakują wybornie.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2522" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/04/IMG_3131-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/04/IMG_3131-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/04/IMG_3131-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/04/IMG_3131-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/04/IMG_3131.jpg 1512w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/idealne-chlebki-naan/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2519</post-id>	</item>
		<item>
		<title>BAO Z CHLEBOWCEM SRIRACHA</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/bao-z-chlebowcem-sriracha/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/bao-z-chlebowcem-sriracha/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Jan 2022 14:12:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[danie główne]]></category>
		<category><![CDATA[kolacja]]></category>
		<category><![CDATA[przekąska]]></category>
		<category><![CDATA[#ciasto]]></category>
		<category><![CDATA[#kiszonki]]></category>
		<category><![CDATA[#obiad]]></category>
		<category><![CDATA[#śniadanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://vegenerat-biegowy.pl/?p=2454</guid>

					<description><![CDATA[Z bułeczkami bao, po raz pierwszy spotkałem się na Wege Festiwalu w Bydgoszczy. Miękkie, puszyste ciasto i w środku fantastycznie przyrządzony chlebowiec, którego również wcześniej nie smakowałem. Doświadczenie wypełnione ślinotokiem. Wczoraj, po długim wybieganiu, wpadłem na pomysł, by odświeżyć wspomnienie o chińskich bułeczkach, serwując je również z chlebowcem. Wiedziałem, że nie będzie lekko, bo głód [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Z bułeczkami bao, po raz pierwszy spotkałem się na Wege Festiwalu w Bydgoszczy. Miękkie, puszyste ciasto i w środku fantastycznie przyrządzony chlebowiec, którego również wcześniej nie smakowałem. Doświadczenie wypełnione ślinotokiem. Wczoraj, po długim wybieganiu, wpadłem na pomysł, by odświeżyć wspomnienie o chińskich bułeczkach, serwując je również z chlebowcem. Wiedziałem, że nie będzie lekko, bo głód zaczął już mnie smagać biczem po żołądku, więc nie mogłem sobie pozwolić na eksperymenty w postaci marynowania jackfruita. Musiałem działać dynamicznie i skutecznie, żeby już dłużej nie czekać na upragniony posiłek. Przygotowałem sobie wszystkie produkty, naczynia, uporządkowałem myśli&#8230;No właśnie z tym ostatnim coś nie do końca zagrało, bo moje uwielbienie do mąki i drożdży odrobinę się zagalopowało. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że uwielbiam smak drożdży. Troszkę się rozpędziłem w ich odmierzaniu. Ciasto szybko osiągnęło zadowalające rozmiary, a jego dalsza obróbka, była czystą formalnością, która odziała się w przyjemność. Zaskoczenie przyszło, gdy ułożyłem ciasto na parze. Po 20 minutach, zamiast subtelnych małych bułeczek, miałem wulgarnie nabrzmiałe buły. Swoją drogą, niezłe danie mi się wczoraj ujeBAO.</p>
<p><span id="more-2454"></span></p>
<ul>
<li>500g mąki pszennej,</li>
<li>20 g świeżych drożdży,</li>
<li>3 łyżki cukru trzcinowego,</li>
<li>2 łyżki oliwy z oliwek,</li>
<li>230 ml mleka owsianego.</li>
<li>olej do smarowania.</li>
</ul>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2458" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0872-718x1024.jpg" alt="" width="700" height="998" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0872-718x1024.jpg 718w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0872-210x300.jpg 210w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0872-768x1095.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0872-700x998.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0872.jpg 1334w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<ol>
<li>Pracę rozpoczynamy od przygotowania zaczynu : W 100 ml ciepłego mleka rozpuszczamy drożdże i mieszamy w miseczce z 2 łyżkami mąki. Odstawiamy na 15 minut by drożdże ruszyły.</li>
<li>Gdy drożdże ruszą, pozostałą mąkę mieszamy z cukrem, mlekiem, oliwą oraz gotowym zaczynem i wyrabiamy ciasto,</li>
<li>Ciasto odstawiamy w misce, pod przykryciem w ciepłym miejscu i czekamy aż podwoi swoją objętość.</li>
<li>Po wyrośnięciu dzielimy ciasto na 8 części i formujemy kulki, które rozwałkowujemy na eliptyczny kształt o długości ok. 15 cm. Wierzch powstałego placka smarujemy olejem i składamy na pół. Naoliwiona część ma być wewnątrz. Ciasto kładziemy na kwadrat wycięty z papieru do pieczenia i odkładamy do parowaru. Pozostawiamy na około 15 minut i dopiero po tym czasie rozpoczynamy dwudziestominutowy proces parowania.</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2455" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0874-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0874-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0874-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0874-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0874.jpg 1512w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>CHLEBOWIEC SRIRACHA:</p>
<ul>
<li>1 puszka chlebowca 565 g (zielona puszka),</li>
<li>1 cebula,</li>
<li>3 ząbki czosnku,</li>
<li>1 łyżka sosu sojowego,</li>
<li>2 łyżku sosu wegańskiego sriracha,</li>
<li>olej do smażenia.</li>
<li>opcjonalnie pieprz i sól.</li>
</ul>
<ol>
<li>Chlebowca wyciągamy z puszki, kładziemy na sito i płuczemy bardzo dokładnie, po czym osuszamy za pomocą ręcznika.</li>
<li>Chlebowca rozrywamy w palcach na mniejsze kawałki, po czym wrzucamy na patelnię z rozgrzanym olejem. Miałem do dyspozycji zalewę po suszonych pomidorach, więc ją wykorzystałem do tego dania.</li>
<li>Gdy chlebowiec się odrobinę zarumieni, dodajemy pokrojoną w pióra cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek.</li>
<li>Gdy cebula zmięknie, dodajemy sos sojowy i szybko mieszamy, by dotarł do każdego skrawka chlebowca. Możemy delikatnie poddusić naszą zawartość patelni i dodać 1/4 szklanki ciepłej wody, która bardzo szybko odparuje.</li>
<li>Po odparowaniu wody, dodajemy sos sriracha, a gdy się wszystko połączy, ściągamy z palnika. Farsz gotowy do podania.</li>
<li></li>
</ol>
<p>Dodatki potrzebne do faszerowania bułeczek:</p>
<ul>
<li>roszponka,</li>
<li>ogórek zielony,</li>
<li>majonez,</li>
<li>kimchi,</li>
<li>kolendra, sezam.</li>
</ul>
<p>MAJONEZ KIMCHI</p>
<p>Do dwóch łyżek majonezu, dodajemy 1 łyżkę kimchi. Mieszamy. Gotowe.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2457" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0873-724x1024.jpg" alt="" width="700" height="990" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0873-724x1024.jpg 724w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0873-212x300.jpg 212w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0873-768x1086.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0873-700x990.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0873.jpg 1262w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>Propozycja podania, to moja osobista wizja. Jeśli ktoś chce podać bao z innym farszem, nie ma żadnego problemu. To dani jest elastyczne jak turecka koszulka, po pierwszym praniu. Gdyby ktoś był ciekawy, jaką przyjąłem kolejność faszerowania bułeczek, oczywiście już ją podaje. Po rozchyleniu bułki układamy: ogórka, roszponkę, chlebowca, majonez kimchi, kolendra, sezam.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/bao-z-chlebowcem-sriracha/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2454</post-id>	</item>
		<item>
		<title>PIECZONA FASOLA W SZMACIE</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/pieczona-fasola-w-szmacie/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/pieczona-fasola-w-szmacie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 18 Jan 2022 17:01:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[danie główne]]></category>
		<category><![CDATA[kolacja]]></category>
		<category><![CDATA[przekąska]]></category>
		<category><![CDATA[#fasola]]></category>
		<category><![CDATA[#obiad]]></category>
		<category><![CDATA[#papryka]]></category>
		<category><![CDATA[#pomidory]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://vegenerat-biegowy.pl/?p=2421</guid>

					<description><![CDATA[Placek tortilla pojawił się w moim życiu ładnych kilkanaście lat temu. Od pierwszej chwili przypadliśmy sobie do gustu, gdyż nic tak nie ratowało sytuacji jak szmata, która nafaszerowana warzywami, była świetnym zamiennikiem pieczywa. Przez wszystkie lata znajomości, opanowałem najróżniejsze techniki zwijania i zawijania. Składałem elastyczne placki w trójkąty, owale, kwadraty, rożki, stożki i cholera wie [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Placek tortilla pojawił się w moim życiu ładnych kilkanaście lat temu. Od pierwszej chwili przypadliśmy sobie do gustu, gdyż nic tak nie ratowało sytuacji jak szmata, która nafaszerowana warzywami, była świetnym zamiennikiem pieczywa. Przez wszystkie lata znajomości, opanowałem najróżniejsze techniki zwijania i zawijania. Składałem elastyczne placki w trójkąty, owale, kwadraty, rożki, stożki i cholera wie w co jeszcze. Było to tak dawno, że już nie pamiętam. Jednak, żeby nie było tak kryształowo, w każdej opowieści z której wylewa się optymistyczny wodotrysk, musi pojawić się jakieś ale. No i tak też jest w tym przypadku. Od kiedy tortilla zaczęła się przewijać pomiędzy moimi garami, bardzo chciałem ją wypełnić fasolą w pomidorach. Wielokrotnie podejmowałem próby, by choć przybliżyć się do spełnienia swoich pragnień, ale zawsze kończyło się tak samo. Fasola, zamiast pozostawać w zamkniętej strukturze placka, postanawiała robić mi na złość i roz***dalała się po całej patelni, czy też opiekaczu. Myślałem już, że może stopień ostrości jest za wysoki i rozcina strukturę szmaty. Odpuściłem na kilka lat fasolowe próby, ale ostatnio znów powróciły pragnienia i niespełnione marzenia. Biorąc pod uwagę, że po latach jestem bogatszy o kilka pięter wiedzy kulinarnej, wpadłem na pomysł, by tę wiatropędną francę podpiec. No i masz. Tyle lat cierpienia i tęsknoty, a wystarczyło użyć piekarnika.</p>
<p><span id="more-2421"></span></p>
<ul>
<li>1 puszka czerwonej fasoli,</li>
<li>1 puszka pomidorów,</li>
<li>1 łyżeczka koncentratu pomidorowego,</li>
<li>1 cebula,</li>
<li>3 ząbki czosnku,</li>
<li>1 łyżeczka czerwonej papryki słodkiej,</li>
<li>pieprz,</li>
<li>sól,</li>
<li>mała papryczka chilli/jalapeno</li>
<li>opcjonalnie można dodać pół łyżeczki papryki wędzonej.</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2422" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0636-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0636-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0636-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0636-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0636.jpg 1512w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>/zdjęcie wyszło fatalnie, ale niestety innym nie dysponuję/</p>
<ol>
<li>Na patelni z rozgrzanym olejem podsmażamy pokrojoną cebulę, czosnek i papryczkę.</li>
<li>Gdy cebula się zeszkli dodajemy pomidory i koncentrat pomidorowy.</li>
<li>Przyprawiamy.</li>
<li>Gdy pomidory odrobinę się zredukują, odsączamy fasolę z wody, płuczemy i wrzucamy na patelnię. Dusimy jeszcze przez kilka minut.</li>
<li>Zawartość patelni przekładamy do naczynia żaroodpornego i wkładamy do piekarnika.</li>
<li>Pieczemy przez 40-50 minut (każdy piekarnik jest inny) w temperaturze 180 stopni (bez termoobiegu).</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2423" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/54DCC6C8-CF3F-43ED-A30E-12C58BE74356-576x1024.jpg" alt="" width="576" height="1024" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/54DCC6C8-CF3F-43ED-A30E-12C58BE74356-576x1024.jpg 576w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/54DCC6C8-CF3F-43ED-A30E-12C58BE74356-169x300.jpg 169w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/54DCC6C8-CF3F-43ED-A30E-12C58BE74356-700x1244.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/54DCC6C8-CF3F-43ED-A30E-12C58BE74356.jpg 720w" sizes="auto, (max-width: 576px) 100vw, 576px" /></p>
<p>Żeby danie było kompletne, musimy zrobić sos, do którego będziemy potrzebować:</p>
<ul>
<li>100 ml jogurtu kokosowego,</li>
<li>1 spory ząbek czosnku,</li>
<li>kolendra,</li>
<li>1 łyżeczka majonezu wegańskiego,</li>
<li>sól, pieprz.</li>
</ul>
<ol>
<li>Jogurt mieszamy z majonezem.</li>
<li>Kolendrę siekamy. Ilość jest uzależniona od Was. Osobiście lubuję się w tym ziole, dlatego dałem jej sporo.</li>
<li>Czosnek przeciskamy przez praskę.</li>
<li>Wszystko mieszamy ze sobą, doprawiamy pieprzem i solą.</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2424" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/DFB8FA47-EF9D-4BAC-BF24-A24C6D2EED9B-576x1024.jpg" alt="" width="576" height="1024" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/DFB8FA47-EF9D-4BAC-BF24-A24C6D2EED9B-576x1024.jpg 576w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/DFB8FA47-EF9D-4BAC-BF24-A24C6D2EED9B-169x300.jpg 169w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/DFB8FA47-EF9D-4BAC-BF24-A24C6D2EED9B-700x1244.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/DFB8FA47-EF9D-4BAC-BF24-A24C6D2EED9B.jpg 720w" sizes="auto, (max-width: 576px) 100vw, 576px" /></p>
<p>Do ostatniego etapu będziemy potrzebować.</p>
<ul>
<li>3 placki pełnoziarniste tortilla,</li>
<li>3 łyżki kukurydzy,</li>
<li>ostre papryczki (jeśli lubisz dowalić z ostrością).</li>
<li>kilka listków szpinaku, lub innego &#8222;zielska&#8221;.</li>
</ul>
<ol>
<li>W dolnej części placka, na środku układamy fasolę, kukurydzę, zielsko i ewentualnie dodatkową paprykę. Boki zaginamy do środka i rozpoczynając od miejsca gdzie jest farsz, zwijamy placek.</li>
<li>Placek układamy zamknięciem do dołu, by nam się nie rozpadł. Do opiekania możemy użyć zwykłej patelni, patelni grillowej, opiekacza.</li>
<li>Podajemy z wyżej przedstawionym sosem.</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2425" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/B70D9451-3142-443F-8DA7-F1C54E434BA4-576x1024.jpg" alt="" width="576" height="1024" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/B70D9451-3142-443F-8DA7-F1C54E434BA4-576x1024.jpg 576w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/B70D9451-3142-443F-8DA7-F1C54E434BA4-169x300.jpg 169w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/B70D9451-3142-443F-8DA7-F1C54E434BA4-700x1244.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/B70D9451-3142-443F-8DA7-F1C54E434BA4.jpg 720w" sizes="auto, (max-width: 576px) 100vw, 576px" /></p>
<p>Jeśli ktoś chciałby się trochę bardziej pobawić w kuchni, odsyłam do przepisu na placki tortilla w wersji <a href="https://vegenerat-biegowy.pl/tortilla-orkiszowo-kukurydziana/">orkiszowo-kukurydzianej .</a></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/pieczona-fasola-w-szmacie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2421</post-id>	</item>
		<item>
		<title>EKSPRESOWA ZUPA MISO</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/ekspresowa-zupa-miso/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/ekspresowa-zupa-miso/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Jan 2022 11:22:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[danie główne]]></category>
		<category><![CDATA[zupa]]></category>
		<category><![CDATA[#boczniaki]]></category>
		<category><![CDATA[#obiad]]></category>
		<category><![CDATA[#papryka]]></category>
		<category><![CDATA[#zupa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://vegenerat-biegowy.pl/?p=2386</guid>

					<description><![CDATA[Jest zimno. Przeszywający chłód wulgarnie wdziera się pod odzież i lubieżnie smaga moje ciało. Do domu zostało jeszcze kilka kilometrów, a ja zębami wybijam sobie nieregularny  rytm biegu, skupiając się na tym, by nie odgryźć sobie języka. Myślami już jestem w domu i próbuję sobie przypomnieć, czy mam coś do jedzenia, co w tempie ekspresowym [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jest zimno. Przeszywający chłód wulgarnie wdziera się pod odzież i lubieżnie smaga moje ciało. Do domu zostało jeszcze kilka kilometrów, a ja zębami wybijam sobie nieregularny  rytm biegu, skupiając się na tym, by nie odgryźć sobie języka. Myślami już jestem w domu i próbuję sobie przypomnieć, czy mam coś do jedzenia, co w tempie ekspresowym przywróci prawidłową temperaturę ciała. Choć moja czacha zaczyna parować, a zwoje w mózgu grzeją się jak opony na torze F1, za cholerę nie mogę sobie odtworzyć, czy zostało coś z wczorajszego obiadu, czy będę musiał gotować od podstaw. Pustka! Zarówno w mojej głowie jak i w kuchni, jak się okazało po wejściu do niej. Nie mam czasu na głębsze przemyślenia, ani na to, by zrzucić z siebie potreningowe odzienie. Każda minuta bez ciepłego posiłku wydaje się być wiecznością, więc muszę zasuwać jak gepard za antylopą. Bez głębszych przemyśleń, zbędnych ablucji, wrzucam do gara to, co mam pod ręką. Staram się robić kilka rzeczy jednocześnie, żeby nie przedłużać cierpienia. Jak dobrze, że w obliczu tragedii jakim jest zziębnięcie, człowiek potrafi działać na 1000%, bo po chwili już jadłem przepyszną zupę, która w fuzji z ostrą papryką rozgrzała mnie jak gorąca lawa. Długo będę o niej pamiętał, gdyż dobra zupa pali dwa razy.</p>
<p><span id="more-2386"></span></p>
<ul>
<li>1 cebula,</li>
<li>4 spore boczniaki,</li>
<li>4 pieczarki,</li>
<li>3 ząbki czosnku,</li>
<li>2 marchewki,</li>
<li>1 pietruszka,</li>
<li>1l bulionu,</li>
<li>2 płaty nori</li>
<li>100 g tofu wędzonego,</li>
<li>ok. 50 g pasty miso,</li>
<li>sok z połowy cytryny,</li>
<li>olej do smażenia,</li>
<li>pieprz,</li>
<li>sól,</li>
<li>sezam,</li>
<li>makaron ryżowy.</li>
</ul>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2387" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0391-714x1024.jpg" alt="" width="700" height="1004" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0391-714x1024.jpg 714w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0391-209x300.jpg 209w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0391-768x1102.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0391-700x1005.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0391.jpg 1232w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<ol>
<li>Na oleju podsmażamy boczniaki oraz pieczarki.</li>
<li>Dodajemy do garnka pokrojoną w piórka cebulę i pokrojony w plastry czosnek.</li>
<li>Żeby przyspieszyć cały proces, gotujemy makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu.</li>
<li>Tofu wrzucamy na grilla lub podsmażamy (bez żadnych przypraw).</li>
<li>Marchew i pietruszkę kroimy w plastry lub paski i podsmażamy wraz z boczniakami i pieczarkami.</li>
<li>Po około 5 minutach dodajemy bulion. Wiem, że najlepszy jest taki esencjonalny, który jest gotowany przez kilka godzin, ale jeśli takiego nie mamy, możemy się posiłkować kostką warzywną lub koncentratem.</li>
<li>Dodajemy rozdrobnione płaty nori i gotujemy do chwili, kiedy warzywa będą miękkie.</li>
<li>Dodajemy pastę miso i na małym ogniu podgrzewamy. Pamiętajcie, że zagotowanie pasty miso pozbawia cennych, biologicznych, aktywnych bakterii.</li>
<li>Na krótko przed ściągnięciem dodajemy sok z cytryny.</li>
<li>Solenie raczej nie będzie potrzebne, gdyż pasta miso jest bardzo słona, ale śmiało można dodać pieprz i dorzucić do garnka ostrą papryczkę.</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2388" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0350-e1642070035602-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0350-e1642070035602-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0350-e1642070035602-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0350-e1642070035602-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0350-e1642070035602.jpg 1512w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/ekspresowa-zupa-miso/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2386</post-id>	</item>
		<item>
		<title>ZUPA POMIDOROWA Z KIMCHI</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/zupa-pomidorowa-z-kimchi/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/zupa-pomidorowa-z-kimchi/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 Jan 2022 09:35:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[danie główne]]></category>
		<category><![CDATA[zupa]]></category>
		<category><![CDATA[#obiad]]></category>
		<category><![CDATA[#papryka]]></category>
		<category><![CDATA[#pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[#zupa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://vegenerat-biegowy.pl/?p=2378</guid>

					<description><![CDATA[Od kiedy pamiętam, niezbyt chętnie zasiadałem do stołu, gdy lądowała na nim zupa. No bo jak facet ma się najeść talerzem wypełnionym wodą i warzywami? Gdzie kotlet schabowy, golonka, czy inna karkówka? Jak żyć, gdy zamiast stałego posiłku, na obiad podają Ci ciecz? Gdy odkryłem, że zupa wcale nie musi być wodnym warzywnym roztworem, zacząłem [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Od kiedy pamiętam, niezbyt chętnie zasiadałem do stołu, gdy lądowała na nim zupa. No bo jak facet ma się najeść talerzem wypełnionym wodą i warzywami? Gdzie kotlet schabowy, golonka, czy inna karkówka? Jak żyć, gdy zamiast stałego posiłku, na obiad podają Ci ciecz? Gdy odkryłem, że zupa wcale nie musi być wodnym warzywnym roztworem, zacząłem doceniać wszelkiej maści kremy. Miksowałem wszystko, co mogło zostać zmiksowane. Zupa krem wielowarzywny, krem z marchewki, krem z brokułu, kalafiora, pietruszki, selera, batata. Brakowało tylko tego, żebym zrobił zupę krem z samej wody. Na swojej drodze spotykam jednak osoby, którym nie do końca odpowiada forma papki, dlatego musiałem znaleźć jakiś kompromis. Jeśli zupa nie posiada żadnego zagęszczacza w postaci ryżu, makaronu lub kaszy, najprostszym sposobem jest co? Blender! Tym razem jednak nie miksuję całości, tylko wjeżdżam na chwilę do garnka ostrzem i wykonuję dwa, maksymalnie trzy ruchy obrotowe. Tym sposobem zupa nie jest przeźroczystym płynem, ale nie jest też papką o konsystencji kleiku. Pewnie ktoś zapyta, co jeśli w zupie pływa ziele angielskie, pieprz ziarnisty, lub liść laurowy. W takim przypadku wystarczy odłowić kilka warzyw, zmiksować i ponownie wrzucić do garnka. Tym o tym sposobem, zamiast zrobić wstęp do zupy z <span class="hiddenSpellError">kimchi</span>, przedstawiłem Wam mój rozwój kulinarny, zupą przełożony.</p>
<p><span id="more-2378"></span></p>
<ul>
<li>puszka pomidorów lub passata (400g),</li>
<li>1 cebula,</li>
<li>5 ząbków czosnku</li>
<li>1 merchew,</li>
<li>1 pietruszka,</li>
<li>1/4 korzenia selera,</li>
<li>około 2 cm imbiru,</li>
<li>2 kopiaste łyżki stołowe kimchi,</li>
<li>2 łyżki stałej części mleczka kokosowego,</li>
<li>sok z połowy cytryny,</li>
<li>pieprz,</li>
<li>sól,</li>
<li>olej do smażenia,</li>
<li>ok. 1,5 l wody lub bulionu warzywnego,</li>
<li>100 g ryżu,</li>
<li>kolendra i chilli (opcjonalnie).</li>
</ul>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2380" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0378-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0378-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0378-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0378-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0378.jpg 1512w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<ol>
<li>Na rozgrzanym oleju podsmażamy cebulę, czosnek oraz imbir.</li>
<li>Do zeszklonej cebuli, dodajemy pokrojone (kostka, plastry) warzywa i podsmażamy przez kilka minut.</li>
<li>Do garnka dodajemy pomidory i ryż. Smażymy przez kolejne kilka minut.</li>
<li>Całość zalewamy gorącą wodą lub bulionem i gotujemy aż warzywa zmiękną. Doprawiamy pieprzem i solą.</li>
<li>Dodajemy kimchi i gotujemy przez 5 minut. Fakt, że kapusta pekińska nie zdąży zmięknąć, jest na duży plus. Ilość kimchi jest wartością ruchomą. Jeśli chcesz uzyskać bardziej ostry i kwaśny smak, dodaj więcej niż w przepisie.</li>
<li>Na chwilę przed podaniem, dodajemy mleczko kokosowe, sok z cytryny i delikatnie podgrzewamy.</li>
<li>Podajemy z kolendrą. Jeśli brakuje Ci ostrości, spokojnie możesz dorzucić papryczkę chilli.</li>
</ol>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/zupa-pomidorowa-z-kimchi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2378</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
