<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>#marynata &#8211; Vegenerat Biegowy</title>
	<atom:link href="https://vegenerat-biegowy.com/tag/marynata/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://vegenerat-biegowy.com</link>
	<description>Nie wyobrażam sobie życia bez biegania, swoich myśli i radości… Nie wyobrażam sobie biegania beze mnie!</description>
	<lastBuildDate>Wed, 22 Jan 2020 09:08:53 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0</generator>

<image>
	<url>https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2024/11/cropped-Vegenerat_przezroczysty-2-32x32.png</url>
	<title>#marynata &#8211; Vegenerat Biegowy</title>
	<link>https://vegenerat-biegowy.com</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">127194187</site>	<item>
		<title>PIECZONY KALAFIOR MUSZTARDOWY</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/pieczony-kalafior-musztardowy/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/pieczony-kalafior-musztardowy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Jan 2020 09:07:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[danie główne]]></category>
		<category><![CDATA[kolacja]]></category>
		<category><![CDATA[przekąska]]></category>
		<category><![CDATA[#kalafior]]></category>
		<category><![CDATA[#marynata]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://vegenerat-biegowy.pl/?p=2157</guid>

					<description><![CDATA[Otwierałem oczy, gdy zaatakował moje myśli po raz pierwszy. Jeszcze nie wiedziałem, kim jest i co zamierza ze mną zrobić, ale jego determinacja wirowała w powietrzu jak seks u niejakiego Greja. Wiedziałem, że nie mogę zostać w łóżku przez cały dzień, wciskając się pomiędzy kołdrę i prześcieradło. Musiałem się podnieść. Ostrożnie wysunąłem się z bezpiecznej [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Otwierałem oczy, gdy zaatakował moje myśli po raz pierwszy. Jeszcze nie wiedziałem, kim jest i co zamierza ze mną zrobić, ale jego determinacja wirowała w powietrzu jak seks u niejakiego Greja. Wiedziałem, że nie mogę zostać w łóżku przez cały dzień, wciskając się pomiędzy kołdrę i prześcieradło. Musiałem się podnieść. Ostrożnie wysunąłem się z bezpiecznej strefy pościelowej i udałem się w kierunku kuchni. Cały czas wyczuwałem jego obecność. Otulony niepokojem przesuwałem się wzdłuż ścian, starając się od nich nie odrywać. Wiedziałem, że atak możne nastąpić w każdej chwili i z każdej strony, więc moja głowa latała w prawo i lewo, jakbym wykonywał wzrokowe pomiary. Pełzając jak glonojad po szybie akwarium, znalazłem się w kuchni. Prawą dłonią wymacałem drzwi lodówki i zacząłem ją po cichu otwierać. Tak, wiem. Mogłem od razu wskoczyć w outfit i uciec z domu, ale nie jestem w stanie opuścić mieszkania, bez śniadania i kawy. Takie całkiem zdrowe zboczenie, które nakazuje mi codziennie rano zjeść choćby kanapkę. Nagle na mojej dłoni poczułem chłodny uścisk, a przed moją twarzą pojawiła się blada postać. Zamurowało mnie, gdyż ataku spodziewałem się z każdej strony, ale nie z lodówki. Nie było już ratunku, musiałem przystać na warunki, które przedstawił jegomość gwałcący me myśli od rana. Wiedziałem, że po powrocie do domu, będę musiał poświęcić mu trochę uwagi. Choć w planach miałem dziesiątki innych zamierzeń, musiałem ogarnąć, leżakujący w lodówce Kalafior.</p>
<p><span id="more-2157"></span></p>
<ul>
<li>1 średniej wielkości kalafior,</li>
<li>2 solidne łyżki musztardy stołowej,</li>
<li>2 łyżki przyprawy do grilla,</li>
<li>1/4 szklanki oleju z pestek winogron.</li>
<li>sok z połowy cytryny,</li>
<li>pieprz,</li>
<li>sól.</li>
</ul>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2159" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2020/01/IMG_4560-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/01/IMG_4560-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/01/IMG_4560-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/01/IMG_4560-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/01/IMG_4560.jpg 1512w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<ol>
<li>Kalafiora kroimy w około 1 centymetrowe plastry. Skrajne plastry będą się rozpadać, ale nie ma się czym przejmować. Mniejsze kawałki też się upieką. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.</li>
<li>Do miseczki przekładamy musztardę i mieszając trzepaczką, powoli wlewamy olej. Musztarda będzie zdecydowanie jaśniejsza i zacznie przypominać majonez.</li>
<li>Do musztardy dodajemy sok z cytryny i przyprawy. Wszystko mieszamy. Jeśli ktoś nie ma ochoty na korzystanie z gotowych przypraw może sobie taką mieszankę przygotować w zaciszu domowym. Co powinno się znaleźć w takim miksie grillowym? Pieprz czarny i biały, suszona cebula, zioła prowansalskie, ostra i słodka wędzona papryka w proszku, kmin rzymski, majeranek, tymianek, oregano, rozmaryn, cynamon. Proporcje zależne są do Waszych preferencji smakowych.</li>
<li>Każdy kawałek kalafiora smarujemy dokładnie naszą marynatą. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni, przez około 20-25 minut.</li>
<li>Kalafior podałem z jogurtem kokosowym, do którego dodałem posiekany koperek, ząbek czosnku, pieprz, sól i odrobinę soku z cytryny.</li>
</ol>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/pieczony-kalafior-musztardowy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2157</post-id>	</item>
		<item>
		<title>KANAPKA Z TWAROŻKIEM I BURACZANYM &#8222;KAWIOREM&#8221;</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/kanapka-z-twarozkiem-i-buraczanym-kawiorem/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/kanapka-z-twarozkiem-i-buraczanym-kawiorem/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 31 Aug 2018 07:16:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[kolacja]]></category>
		<category><![CDATA[przekąska]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[#grill]]></category>
		<category><![CDATA[#marynata]]></category>
		<category><![CDATA[#śniadanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://vegenerat-biegowy.pl/?p=1902</guid>

					<description><![CDATA[W tym tygodniu ponownie zostałem słownie wystrzelany po pysku, a na czoło mi przyklejono kartkę z napisem „hipokryta&#8221;. Po ostatnim poście z kaszanką powrócił do mnie jak bumerang temat nazewnictwa potraw. Z uporem maniaka będę się trzymał swego i co jakiś czas na blogu będzie wskakiwać: kiełbasa, salceson, kotlet, klops, czy też inna namiastka mięsnej [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W tym tygodniu ponownie zostałem słownie wystrzelany po pysku, a na czoło mi przyklejono kartkę z napisem „hipokryta&#8221;. Po ostatnim poście z kaszanką powrócił do mnie jak bumerang temat nazewnictwa potraw. Z uporem maniaka będę się trzymał swego i co jakiś czas na blogu będzie wskakiwać: kiełbasa, salceson, kotlet, klops, czy też inna namiastka mięsnej potrawy. Po raz pięć tysięcy pierdyliard trzydziesty czwarty, będę tłumaczył, dlaczego tak robię i być może po kolejnym wywodzie do niektórych dotrze, skąd u mnie takie zabiegi. Dlaczego idę pod prąd, zderzając się z tradycjonalistami? Skąd u mnie chęć wkurwienia 3/4 mięsożernej społeczności? Otóż nie chodzi tutaj o żadną rewolucję ani tęsknotę za mięsem. Dla mnie odtwarzanie smaków mięsnych jest jak eksperyment, zdobywanie kolejnego doświadczenia. Zakończenie tych działań sukcesem jest dla mnie nagrodą. Drugim powodem są osoby, które z powodów etycznych, zdrowotnych nie mogą jeść mięsa/produktów odzwierzęcych i brakuje im tych smaków. Dlaczego więc im nie pomóc, nie wyjść im naprzeciw? Nie czarujmy się! Większość z nas została wychowana na tłustym menu naszych babć. Jeśli rezygnujemy z jedzenia mięsa z powodów, o których wspomniałem powyżej, łatwiej nam jest wytrwać w postanowieniu. Po co więc sobie utrudniać, jeśli można ułatwić? Jak dla mnie kiełbasę mogę nazwać „śródwziernia brzuszna tremplowana poprzecznie” (nie wiem co to, ale fajnie się słyszy), ale nie ukrywam, że lubię trochę dolać oliwy do ognia. Pozdrawiam wszystkich miłośników gównoburzy, którą ocieka nazewnictwo potraw.</p>
<p><span id="more-1902"></span></p>
<ul>
<li>1/2 szklanki tapioki,</li>
<li>1 i 1/2 szklanki soku z buraka,</li>
<li>pieprz,</li>
<li>sól,</li>
<li>czosnek granulowany,</li>
<li>2 łyżki oliwy z oliwek,</li>
</ul>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-1904" src="http://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2018/08/IMG_9524-752x1024.jpg" alt="" width="700" height="953" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2018/08/IMG_9524-752x1024.jpg 752w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2018/08/IMG_9524-220x300.jpg 220w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2018/08/IMG_9524-768x1046.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2018/08/IMG_9524-700x953.jpg 700w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<ol>
<li>Kulki tapioki wrzucamy do wrzącej wody i gotujemy je przez około 20-25 minut.</li>
<li>Tapiokę przekładamy do pojemnika, dodajemy oliwę, przyprawy i mieszamy.</li>
<li>Do pojemnika dolewamy sok z buraka, lub jeszcze lepszy będzie zakwas buraczany. Mieszamy. Myślę, że dodanie tego drugiego spotęguje wrażenia smakowe.</li>
<li>Odstawiamy na minimum godzinę (najlepiej na kilka) do lodówki.</li>
</ol>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-1905" src="http://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2018/08/IMG_9525-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2018/08/IMG_9525-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2018/08/IMG_9525-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2018/08/IMG_9525-700x933.jpg 700w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>TWAROŻEK:</p>
<ul>
<li>1/2 szklanki nerkowców,</li>
<li>sok z połowy cytryny,</li>
<li>1 mała cebula,</li>
<li>1/2 pęczka szczypioru,</li>
<li>1 mały ząbek czosnku,</li>
<li>1/2 ogórka zielonego,</li>
<li>pieprz,</li>
<li>sól,</li>
<li>woda.</li>
</ul>
<ol>
<li>Nerkowce zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na ok. 30 minut.</li>
<li>Orzechy wrzucamy do kielicha <a href="http://www.bestblender.pl">blendera</a> i dolewamy wodę w ilości takiej, by nie zakrywały całości orzechów. Wszystko miksujemy na gładką masę.</li>
<li>Masę przekładamy do miski. Dodajemy pokrojonego w kostkę ogórka, cebulę, sok z cytryny, oraz posiekany szczypior. Doprawiamy pieprzem i solą.</li>
<li>Żeby skompletować kanapkę, najlepiej jest wrzucić na grilla lub do tostera chleb wcześniej wysmarowany czosnkiem.</li>
<li>Na chrupiących kromkach kładziemy serek i buraczany &#8222;kawior&#8221;.</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-1906" src="http://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2018/08/IMG_9526-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2018/08/IMG_9526-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2018/08/IMG_9526-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2018/08/IMG_9526-700x933.jpg 700w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>Zdaję sobie sprawę, że ten produkt niewiele ma wspólnego z prawdziwym kawiorem, ale jakże efektownie to wygląda i przy tym ubarwia zwykłą kanapkę. Myślę, że na imprezie zrobi furorę. Życzę smacznego <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/kanapka-z-twarozkiem-i-buraczanym-kawiorem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1902</post-id>	</item>
		<item>
		<title>PIECZONA KAPUSTA Z SOSEM MUSZTARDOWYM</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/pieczona-kapusta-z-sosem-musztardowym/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/pieczona-kapusta-z-sosem-musztardowym/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Aug 2018 07:02:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[danie główne]]></category>
		<category><![CDATA[przekąska]]></category>
		<category><![CDATA[#kapusta]]></category>
		<category><![CDATA[#marynata]]></category>
		<category><![CDATA[#obiad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://vegenerat-biegowy.pl/?p=1869</guid>

					<description><![CDATA[Ten wpis tworzę, parkując jednym pośladkiem na krześle, jednocześnie hamując drugi, by nie wyrywał się do biegu. Strasznie to niewygodna pozycja. Mam wrażenie, że kółka, które co jakiś czas odsuwają ode mnie punkt oparcia, chcą doprowadzić moje uzębienie do pocałunku z klawiaturą. Asekuracyjnie wspieram się na łokciach, by za chwile nie romansować z podłużną spacją. [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Ten wpis tworzę, parkując jednym pośladkiem na krześle, jednocześnie hamując drugi, by nie wyrywał się do biegu. Strasznie to niewygodna pozycja. Mam wrażenie, że kółka, które co jakiś czas odsuwają ode mnie punkt oparcia, chcą doprowadzić moje uzębienie do pocałunku z klawiaturą. Asekuracyjnie wspieram się na łokciach, by za chwile nie romansować z podłużną spacją. W tym miejscu powinienem pewnie napisać o kolejnym romansie z kapustą, która urzekła mnie swoim pokręconym wnętrzem, ale jedyne, o czym myślę, to wstawienie tego posta, gdyż zostały mi raptem 3 minuty do wyjścia. Pozwolę więc sobie odpuścić soczyste wodotryski i nie będę dziś wciskał tekstów rodem z Harlequina. Mili Państwo, wspaniali czytelnicy bloga z tysiącem smaków i milionem pokręconych historii, przedstawiam Wam bohaterkę dzisiejszego dnia. Powieje lekko banałem, ale gwarantuję, że nie ma z nim nic wspólnego. Na salony dziś wjeżdża Kapusta. (Nie) zwykła kapusta w piekarniku dopieszczona.</p>
<ul>
<li>1 główka małej kapusty białej,</li>
<li>1 łyżka przyprawy Garam Masala,</li>
<li>5 łyżek oleju z pestek winogron,</li>
<li>szczypta soli.</li>
</ul>
<ol>
<li>Kapustę kroimy na ok. 2 cm plastry.</li>
<li>Mieszankę przypraw mieszamy z olejem, solą i smarujemy kapustę z obydwu stron.</li>
<li>Odstawiamy na na ok. 1 godzinę do lodówki.</li>
<li>Kapustę układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.</li>
<li>Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 40-45 minut.</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-1871" src="http://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2018/08/IMG_8747-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2018/08/IMG_8747-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2018/08/IMG_8747-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2018/08/IMG_8747-700x933.jpg 700w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>SOS MUSZTARDOWY:</p>
<ul>
<li>2 łyżki musztardy francuskiej,</li>
<li>5 łyżek oliwy z oliwek,</li>
<li>szczypta soli,</li>
<li>szczypta pieprzu,</li>
<li>2 łyżki soku z cytryny,</li>
<li>kilka kropel syropu daktylowego,</li>
<li>ząbek czosnku.</li>
</ul>
<ol>
<li>Do musztardy dolewamy powoli oliwę i mieszamy energicznie trzepaczką.</li>
<li>Dodajemy czosnek, przyprawy i wykańczamy sokiem z cytryny i syropem daktylowym.</li>
<li>Kapustę podajemy z sosem i natką pietruszki lub kolendrą.</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-1872" src="http://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2018/08/IMG_8748-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2018/08/IMG_8748-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2018/08/IMG_8748-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2018/08/IMG_8748-700x933.jpg 700w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>Jeśli ktoś lubi słodki smak kapusty, na pewno zachwyci się tym połączeniem. Jak dla mnie, jest to perfekcyjne rozwiązanie jako przekąska, lub dodatek do obiadu. Życzę udanego dnia, oraz smacznego.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/pieczona-kapusta-z-sosem-musztardowym/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1869</post-id>	</item>
		<item>
		<title>MARYNOWANY BAKŁAŻAN Z SUSZONYMI POMIDORAMI</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/marynowany-baklazan-z-suszonymi-pomidorami/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/marynowany-baklazan-z-suszonymi-pomidorami/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Aug 2017 06:59:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[kolacja]]></category>
		<category><![CDATA[przekąska]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[#bakłażan]]></category>
		<category><![CDATA[#marynata]]></category>
		<category><![CDATA[#sałatka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://vegenerat-biegowy.pl/?p=1476</guid>

					<description><![CDATA[Niekiedy jest mi wstyd o tym wspominać, ale zanim przewróciłem swoje menu do góry nogami, wiele produktów omijałem, lub ich nie znałem. Gdy po raz pierwszy usłyszałem o ciecierzycy, myślałem że to jakieś włochate, przyjemne w dotyku zwierzę. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że to może być coś do jedzenia. Bakłażana widywałem wielokrotnie, ale jakoś nigdy [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Niekiedy jest mi wstyd o tym wspominać, ale zanim przewróciłem swoje menu do góry nogami, wiele produktów omijałem, lub ich nie znałem. Gdy po raz pierwszy usłyszałem o ciecierzycy, myślałem że to jakieś włochate, przyjemne w dotyku zwierzę. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że to może być coś do jedzenia. Bakłażana widywałem wielokrotnie, ale jakoś nigdy nie miałem odwagi, by nawiązać z nim bliższą znajomość. Teraz gdy już wiem, z czym to się je, staram się go zapraszać do swojej kuchni jak najczęściej. Budzi on jednak we mnie skrajne emocje, gdyż nie do końca potrafię określić jego płeć i orientację. Są dni, gdy spotykam go w sklepie pod nazwą Oberżyna. W tym przypadku wszystko jest w należytym porządku. Jest to rodzaj żeński, piękne kształty, skóra tak przemiła w dotyku, że chciałoby się głaskać, ugniatać i wbijać w nią palce. Zdarza się jednak, że po kilku dniach to samo warzywo o kobiecych kształtach wyciętych z obrazu Rubensa, zamienia się w wulgarnie brzmiącego Bakłażana. Niby nic się nie dzieje. Ten sam kształt, to samo spojrzenie, nawet jego odzienie niczym nie odbiega od koleżanki Oberżyny. Jednak to już nie to samo. Ostatnio zacząłem więc szperać, czytać, wyszukiwać, by w końcu dowiedzieć się, jaka jest prawda. Już pierwsze wklepanie w przeglądarkę, rozwiało moje wątpliwości. Oberżyna, Bakłażan-to tylko pseudonimy artystyczne Psianki Podłużnej, która postanowiła ukryć przed światem swe prawdziwe dane.</p>
<p><span id="more-1476"></span></p>
<ul>
<li>1 l wody,</li>
<li>2 cebule czerwone,</li>
<li>1 łyżka sosu sojowego,</li>
<li>4 liście laurowe,</li>
<li>6 ziaren ziela angielskiego,</li>
<li>1 łyżeczka ziaren gorczycy,</li>
<li>6 suszonych pomidorów z zalewy,</li>
<li>2 łyżki zalewy z pomidorów,</li>
<li>1 mała papryczka chilli,</li>
<li>8 ziaren pieprzu,</li>
<li>6 łyżek octu jabłkowego,</li>
<li>1 łyżeczka soli do zalewy(w trakcie gotowania można dodać więcej, jeśli ktoś stwierdzi, że jest zbyt mało) + ilość potrzebna do posypania bakłażana,</li>
<li>1 łyżeczka cukru,</li>
<li>bakłażan.</li>
</ul>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-1477" src="http://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8632.jpg" alt="" width="2344" height="3264" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8632.jpg 2344w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8632-215x300.jpg 215w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8632-768x1069.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8632-735x1024.jpg 735w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8632-700x975.jpg 700w" sizes="auto, (max-width: 2344px) 100vw, 2344px" /></p>
<ol>
<li>Bakłażana myjemy, kroimy w plastry, po czym odstawiamy na około pół godziny. Po upływie tego czasu bakłażana wrzucamy na patelnię grillową, wysmarowaną zalewą z suszonych pomidorów. Obsmażamy po kilka minut z każdej strony. Nie zalewamy patelni tłuszczem, by nasze warzywo nie wchłonęło go zbyt dużo.</li>
<li>W garnku na małej ilości zalewy z pomidorów, podsmażamy cebulę wraz z zielem angielskim, liściem laurowym, papryką chilli i pomidorami. Po kilku minutach dolewamy ciepłą wodę, dodajemy ocet, cukier, sól, sos sojowy i zagotowujemy.</li>
<li>Podsmażone bakłażany wkładamy do słoika i zalewamy ciepłą marynatą.</li>
<li>Odstawiamy na co najmniej 24 h do lodówki.</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-1479" src="http://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8634.jpg" alt="" width="2448" height="3264" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8634.jpg 2448w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8634-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8634-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8634-700x933.jpg 700w" sizes="auto, (max-width: 2448px) 100vw, 2448px" /></p>
<p>Nie do końca wiedziałem jakiego mogę spodziewać się efektu, ale w dniu wczorajszym zostałem oświecony. Bakłażan na kanapce zrobił mi popołudnie, a w głowie już uknułem plan jak go efektownie zaserwować z hummusem i falafelem. Jak dla mnie petarda ! Życzę Wam takich samych uniesień w dniu dzisiejszym, oraz smacznego <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/marynowany-baklazan-z-suszonymi-pomidorami/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1476</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
