<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>#lody &#8211; Vegenerat Biegowy</title>
	<atom:link href="https://vegenerat-biegowy.com/tag/lody/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://vegenerat-biegowy.com</link>
	<description>Nie wyobrażam sobie życia bez biegania, swoich myśli i radości… Nie wyobrażam sobie biegania beze mnie!</description>
	<lastBuildDate>Mon, 23 Jul 2018 06:05:05 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.1</generator>

<image>
	<url>https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2024/11/cropped-Vegenerat_przezroczysty-2-32x32.png</url>
	<title>#lody &#8211; Vegenerat Biegowy</title>
	<link>https://vegenerat-biegowy.com</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">127194187</site>	<item>
		<title>PORZECZKOWE LODY PROTEINOWE</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/porzeczkowe-lody-proteinowe/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/porzeczkowe-lody-proteinowe/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Jul 2018 06:05:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[#deser]]></category>
		<category><![CDATA[#lody]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://vegenerat-biegowy.pl/?p=1848</guid>

					<description><![CDATA[Dziś będzie opowieść z cyklu&#8230;historie w książce spisane. &#8222;Pamiętam jeden ze swoich pierwszych biegów na dystansie dziesięciu kilometrów, kiedy po odebraniu pakietów startowych, jeden z moich kolegów wyciągnął arsenał tubek przypominających pastę do zębów. W związku z tym, że staż biegowy miałem krótszy niż chrupki kukurydziane okres przydatności do spożycia, nie wiedziałem, co to takiego. [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś będzie opowieść z cyklu&#8230;historie w książce spisane.</p>
<p>&#8222;Pamiętam jeden ze swoich pierwszych biegów na dystansie dziesięciu kilometrów, kiedy po odebraniu pakietów startowych, jeden z moich kolegów wyciągnął arsenał tubek przypominających pastę do zębów. W związku z tym, że staż biegowy miałem krótszy niż chrupki kukurydziane okres przydatności do spożycia, nie wiedziałem, co to takiego. Jak się okazało, były to żele energetyczne, które podobno dawały kopa w trakcie biegu. Kolega, widząc, że zerkam z zaciekawieniem na jego zasoby szczelnie zapakowanej, rzekomo płynnej energii, wręczył mi jedną z nich i poinstruował, gdzie i kiedy powinienem ją sobie zaaplikować. Stanąłem więc na starcie, trzymając w dłoni tubę, i – nie ukrywam – dziwnie się czułem z tym opakowaniem, które byłoby idealnym uzupełnieniem kreacji składającej się z pidżamy, podczas gdy w ręku trzymałbym szczoteczkę do zębów. W tamtym okresie byłem nastawiony na bicie rekordów życiowych, więc skoro to miało mi pomóc w uzyskaniu nowego, pełny nadziei, a raczej pewny sukcesu – wystartowałem przed siebie.Zgodnie z instrukcją w okolicy piątego kilometra odbezpieczyłem opakowanie i wcisnąłem w siebie coś, co konsystencją przypominało bardzo gęsty kisiel. Wtedy pożałowałem, że moja ciekawość wzięła górę, a ja otworzyłem puszkę Pandory. W tym małym opakowaniu skoncentrowano cały cukier świata, który rozlał się w moich ustach. Czułem się, jakby ktoś przyspawał mi język do podniebienia i dla pewności, że go nie oderwę, przybił go gwoździem. W związku z tym, że nie były to zawody w żadnym wielkim mieście, nie mogłem liczyć na punkt nawadniający, który by ulżył memu cierpieniu. To była pięciokilometrowa walka z lepkością w ustach, która na zawsze pozostanie w mej pamięci&#8230;&#8221;</p>
<p><em>~ &#8222;Vegenerata bieg przez kuchnię, czyli szalone menu ultramaratończyka&#8221;</em></p>
<p><span id="more-1848"></span></p>
<ul>
<li>400 g mrożonych porzeczek (czarne i czerwone),</li>
<li>30 g odżywki białkowej,</li>
<li>2 łyżki syropu daktylowego.</li>
</ul>
<ol>
<li>Świeże porzeczki wrzucamy do zamrażalnika na około 24 h.</li>
<li>Porzeczki wrzucamy do kielicha <a href="https://bestblender.pl/sklep/">blendera</a>, dodajemy odżywkę białkową i syrop daktylowy.</li>
<li>Miksujemy.</li>
<li>Podajemy zmiętą i czekoladą</li>
</ol>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-1850" src="http://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_8455-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2018/07/IMG_8455-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2018/07/IMG_8455-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2018/07/IMG_8455-700x933.jpg 700w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>Proteinowe lody idealnie sprawdzają się w upalne dni po mocnym treningu. Chyba nie ma nic lepszego niż odżywcza porcja świeżości. Życzę udanego miksowania, oraz udanego dnia.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/porzeczkowe-lody-proteinowe/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1848</post-id>	</item>
		<item>
		<title>ORZECHOWE LODY Z POLEWĄ ŚLIWKOWO-PIERNIKOWĄ</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/orzechowe-lody-z-polewa-sliwkowo-piernikowa/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/orzechowe-lody-z-polewa-sliwkowo-piernikowa/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Aug 2017 06:35:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[słodkości]]></category>
		<category><![CDATA[#deser]]></category>
		<category><![CDATA[#lody]]></category>
		<category><![CDATA[#śliwki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://vegenerat-biegowy.pl/?p=1450</guid>

					<description><![CDATA[Spotkanie towarzyskie, które miało być zwykłą nasiadówką przy kawie, przerodziło się w suto zakrapianą imprezę. Mocno spragnione towarzystwo wlewało w siebie alkohol litrami, zwalniając tym samym hamulce. Nie chciałem interweniować, ani kończyć imprezy, gdyż sam się ostro wkręciłem w ten festiwal bzdur nasączony podnieceniem. Jedna z Pań postanowiła dostarczyć atrakcji męskiej części towarzystwa i zaczęła [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Spotkanie towarzyskie, które miało być zwykłą nasiadówką przy kawie, przerodziło się w suto zakrapianą imprezę. Mocno spragnione towarzystwo wlewało w siebie alkohol litrami, zwalniając tym samym hamulce. Nie chciałem interweniować, ani kończyć imprezy, gdyż sam się ostro wkręciłem w ten festiwal bzdur nasączony podnieceniem. Jedna z Pań postanowiła dostarczyć atrakcji męskiej części towarzystwa i zaczęła zrzucać swe odzienie. Na dworze nie było zimno, ale po każdej zrzucanej warstwie, pojawiała się kolejna. Wszędzie było czuć zapach jej perfum, który był tak intensywny, że po policzkach spływały łzy. Obejmując dwie soczyste damy, obserwowałem ten żenujący spektakl, ale nagle mój wzrok utkwił w najciemniejszym kącie pokoju. Dostrzegłem smutne spojrzenie i tryskający jak woda z fontanny żal. Odsunąłem się od słodkich dzierlatek, które kleiły się jak rzep psiego ogona i podszedłem do samotnej dziewczyny. Skóra jej twarzy była dziwnie pomarszczona, ale przez te pofałdowania można było dostrzec przedzierającą się radość i słodycz. Wiedziałem już, że nie wrócę do dziewcząt, które przed chwilą miałem ochotę schrupać. Pożądanie postanowiło zakotwiczyć właśnie w tym ciemnym narożniku. Postawiłem wszystko na jedną kartę i bezczelnie zaproponowałem jej loda. Ku mojemu zaskoczeniu zgodziła się bez wahania. Spędziłem cudowne chwile z perwersyjnie ponętną Suszoną Śliwką.</p>
<p><span id="more-1450"></span></p>
<p>POLEWA:</p>
<ul>
<li>ok. 20 sztuk suszonych śliwek,</li>
<li>woda,</li>
<li>1 łyżeczka przyprawy korzennej,</li>
</ul>
<ol>
<li>Śliwki wrzucamy do blendera kielichowego, dodajemy przyprawę korzenną i wody, tak by przykryła ich powierzchnię.</li>
<li>Miksujemy do uzyskania gęstego sosu. Jeśli pojawią się problemy i pozostaną kawałki śliwek, można przepuścić sos przez sitko. Uzyskamy wtedy gładką polewę.</li>
</ol>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-1451" src="http://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8366.jpg" alt="" width="2320" height="3264" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8366.jpg 2320w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8366-213x300.jpg 213w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8366-768x1080.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8366-728x1024.jpg 728w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8366-700x985.jpg 700w" sizes="(max-width: 2320px) 100vw, 2320px" /></p>
<p>LODY (w tym przypadku bez żadnych nowości):</p>
<ul>
<li>2 banany,</li>
<li>2 łyżki masła orzechowego,</li>
<li>2 kostki czekolady,</li>
<li>orzechy ziemne do posypania.</li>
</ul>
<ol>
<li>Banany kroimy w plastry i wrzucamy do zamrażalnika. Nie dysponuję robotem kuchennym za grube miliony, dlatego nie zmroziłem bananów na kamień. Starałem się kontrolować stopień ich zamrożenia i gdy lekko stwardniały, przekazałem je do dalszej obróbki.</li>
<li>Banany wrzucamy do malaksera wraz z masłem orzechowym i miksujemy na gładką masę.</li>
<li>Przed nałożeniem do pucharków, czy wafla, ścieramy kostkę czekolady i delikatnie mieszamy z lodami.</li>
<li>Polewamy śliwkowo-piernikowym cudem i posypujemy orzechami.</li>
</ol>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-1452" src="http://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8367.jpg" alt="" width="2448" height="3264" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8367.jpg 2448w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8367-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8367-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8367-700x933.jpg 700w" sizes="(max-width: 2448px) 100vw, 2448px" /></p>
<p>Lody bananowo-orzechowe są tak powszechne i proste w wykonaniu, że na pewno dla nikogo nie będą zaskoczeniem. Jeśli chodzi o polewę, tutaj dostałem orgazmu kulinarnego, który wyłączył racjonalne myślenie na resztę dnia. Życzę wszystkim miłego schładzania, oraz smacznego.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/orzechowe-lody-z-polewa-sliwkowo-piernikowa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1450</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
