<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>#kiszonki &#8211; Vegenerat Biegowy</title>
	<atom:link href="https://vegenerat-biegowy.com/tag/kiszonki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://vegenerat-biegowy.com</link>
	<description>Nie wyobrażam sobie życia bez biegania, swoich myśli i radości… Nie wyobrażam sobie biegania beze mnie!</description>
	<lastBuildDate>Sun, 30 Jan 2022 16:58:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.1</generator>

<image>
	<url>https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2024/11/cropped-Vegenerat_przezroczysty-2-32x32.png</url>
	<title>#kiszonki &#8211; Vegenerat Biegowy</title>
	<link>https://vegenerat-biegowy.com</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">127194187</site>	<item>
		<title>GOTOWANE KLOPSY RYŻOWE Z KISZONĄ KAPUSTĄ</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/gotowane-klopsy-ryzowe-z-kiszona-kapusta/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/gotowane-klopsy-ryzowe-z-kiszona-kapusta/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 30 Jan 2022 16:57:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[danie główne]]></category>
		<category><![CDATA[#kapusta]]></category>
		<category><![CDATA[#kiszonki]]></category>
		<category><![CDATA[#kotlet]]></category>
		<category><![CDATA[#ryż]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://vegenerat-biegowy.pl/?p=2482</guid>

					<description><![CDATA[Moje pierwsze kotlety warzywne nie należały do zbyt udanych. W ogóle nie były doprawione. Nie wiem, czy tak bardzo byłem podniecony tym, iż robię warzywnego kotleta, czy wynikało to z niewiedzy, że warzywa trzeba troszkę bardziej posolić. Druga rzecz, która nie do końca mnie przekonała, kręciła się wokół dużej ilości tłuszczu. Mój obiad zachowywał się [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Moje pierwsze kotlety warzywne nie należały do zbyt udanych. W ogóle nie były doprawione. Nie wiem, czy tak bardzo byłem podniecony tym, iż robię warzywnego kotleta, czy wynikało to z niewiedzy, że warzywa trzeba troszkę bardziej posolić. Druga rzecz, która nie do końca mnie przekonała, kręciła się wokół dużej ilości tłuszczu. Mój obiad zachowywał się jak gąbka. Spijał tłuszcz z patelni jak dromader, który właśnie dotarł do oazy po kilkudniowej wędrówce. Kilka miesięcy później odkryłem, że takie kotlety można piec. Tutaj się zaczęły cuda- wianki. Spodziewałem się soczystego produktu, który tym razem nie będzie ociekał tłuszczem, a zamiast tego otrzymałem wycinek płyty OSB. Jedząc, miałem wrażenie, że za chwilę w moje podniebienie będą się wbijać drzazgi. Smarowałem, oliwiłem warzywne klopsy w późniejszym czasie, ale jednak to nie było to.</p>
<p>Ostatnimi czasy postanowiłem się nieco wyszczuplić. Tak, troszkę mi się przybrało na masie, ale ocknąłem się i zacząłem baczniej się przyglądać zawartości talerza. W związku z tym, wpadłem na pomysł, żeby klopsy ugotować. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę, gdyż bez większych przymiarek, trafiłem w przepis jak Lewandowski w bramkę przeciwnika.</p>
<p><span id="more-2482"></span></p>
<ul>
<li>100 g ryżu (przed ugotowaniem),</li>
<li>150 g kapusty kiszonej,</li>
<li>1 cebula,</li>
<li>2 ząbki czosnku,</li>
<li>łyżeczka kminku,</li>
<li>pieprz,</li>
<li>sól,</li>
<li>2 łyżki skrobi ziemniaczanej,</li>
<li>1 litr bulionu warzywnego,</li>
<li>oliwa.</li>
</ul>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2485" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0969-702x1024.jpg" alt="" width="700" height="1021" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0969-702x1024.jpg 702w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0969-206x300.jpg 206w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0969-768x1120.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0969-700x1021.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0969.jpg 1382w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<ol>
<li>Ryż gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu.</li>
<li>Cebulę i czosnek drobno siekamy i podsmażamy do zeszklenia na odrobinie oliwy.</li>
<li>Na patelnię dorzucamy bardzo drobno posiekaną kiszoną kapustę. Podsmażamy przez 2-3 minuty.</li>
<li>Żeby uzyskać więcej aromatu, wykorzystałem zalewę po suszonych pomidorach. Oczywiście można pominąć krok smażenia i dodać surowe warzywa.</li>
<li>Mieszamy wszystkie składniki ze sobą, doprawiamy i dodajemy mąkę ziemniaczaną.</li>
<li>Z powstałej masy formujemy klopsiki, nieco większe od orzecha włoskiego.</li>
<li>Klopsiki obtaczamy w mące ziemniaczanej i wrzucamy do gotującego się bulionu warzywnego. Gotujemy przez około 10 minut.</li>
<li>Podajemy z sosem grzybowym lub zupą pieczarkową. To moje dwa typy, które idealnie się łączą z powyższym przepisem.</li>
</ol>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2484" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0980-753x1024.jpg" alt="" width="700" height="952" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0980-753x1024.jpg 753w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0980-221x300.jpg 221w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0980-768x1044.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0980-700x952.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0980.jpg 1390w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/gotowane-klopsy-ryzowe-z-kiszona-kapusta/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2482</post-id>	</item>
		<item>
		<title>BAO Z CHLEBOWCEM SRIRACHA</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/bao-z-chlebowcem-sriracha/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/bao-z-chlebowcem-sriracha/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Jan 2022 14:12:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[danie główne]]></category>
		<category><![CDATA[kolacja]]></category>
		<category><![CDATA[przekąska]]></category>
		<category><![CDATA[#ciasto]]></category>
		<category><![CDATA[#kiszonki]]></category>
		<category><![CDATA[#obiad]]></category>
		<category><![CDATA[#śniadanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://vegenerat-biegowy.pl/?p=2454</guid>

					<description><![CDATA[Z bułeczkami bao, po raz pierwszy spotkałem się na Wege Festiwalu w Bydgoszczy. Miękkie, puszyste ciasto i w środku fantastycznie przyrządzony chlebowiec, którego również wcześniej nie smakowałem. Doświadczenie wypełnione ślinotokiem. Wczoraj, po długim wybieganiu, wpadłem na pomysł, by odświeżyć wspomnienie o chińskich bułeczkach, serwując je również z chlebowcem. Wiedziałem, że nie będzie lekko, bo głód [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Z bułeczkami bao, po raz pierwszy spotkałem się na Wege Festiwalu w Bydgoszczy. Miękkie, puszyste ciasto i w środku fantastycznie przyrządzony chlebowiec, którego również wcześniej nie smakowałem. Doświadczenie wypełnione ślinotokiem. Wczoraj, po długim wybieganiu, wpadłem na pomysł, by odświeżyć wspomnienie o chińskich bułeczkach, serwując je również z chlebowcem. Wiedziałem, że nie będzie lekko, bo głód zaczął już mnie smagać biczem po żołądku, więc nie mogłem sobie pozwolić na eksperymenty w postaci marynowania jackfruita. Musiałem działać dynamicznie i skutecznie, żeby już dłużej nie czekać na upragniony posiłek. Przygotowałem sobie wszystkie produkty, naczynia, uporządkowałem myśli&#8230;No właśnie z tym ostatnim coś nie do końca zagrało, bo moje uwielbienie do mąki i drożdży odrobinę się zagalopowało. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że uwielbiam smak drożdży. Troszkę się rozpędziłem w ich odmierzaniu. Ciasto szybko osiągnęło zadowalające rozmiary, a jego dalsza obróbka, była czystą formalnością, która odziała się w przyjemność. Zaskoczenie przyszło, gdy ułożyłem ciasto na parze. Po 20 minutach, zamiast subtelnych małych bułeczek, miałem wulgarnie nabrzmiałe buły. Swoją drogą, niezłe danie mi się wczoraj ujeBAO.</p>
<p><span id="more-2454"></span></p>
<ul>
<li>500g mąki pszennej,</li>
<li>20 g świeżych drożdży,</li>
<li>3 łyżki cukru trzcinowego,</li>
<li>2 łyżki oliwy z oliwek,</li>
<li>230 ml mleka owsianego.</li>
<li>olej do smarowania.</li>
</ul>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2458" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0872-718x1024.jpg" alt="" width="700" height="998" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0872-718x1024.jpg 718w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0872-210x300.jpg 210w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0872-768x1095.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0872-700x998.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0872.jpg 1334w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<ol>
<li>Pracę rozpoczynamy od przygotowania zaczynu : W 100 ml ciepłego mleka rozpuszczamy drożdże i mieszamy w miseczce z 2 łyżkami mąki. Odstawiamy na 15 minut by drożdże ruszyły.</li>
<li>Gdy drożdże ruszą, pozostałą mąkę mieszamy z cukrem, mlekiem, oliwą oraz gotowym zaczynem i wyrabiamy ciasto,</li>
<li>Ciasto odstawiamy w misce, pod przykryciem w ciepłym miejscu i czekamy aż podwoi swoją objętość.</li>
<li>Po wyrośnięciu dzielimy ciasto na 8 części i formujemy kulki, które rozwałkowujemy na eliptyczny kształt o długości ok. 15 cm. Wierzch powstałego placka smarujemy olejem i składamy na pół. Naoliwiona część ma być wewnątrz. Ciasto kładziemy na kwadrat wycięty z papieru do pieczenia i odkładamy do parowaru. Pozostawiamy na około 15 minut i dopiero po tym czasie rozpoczynamy dwudziestominutowy proces parowania.</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2455" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0874-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0874-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0874-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0874-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0874.jpg 1512w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>CHLEBOWIEC SRIRACHA:</p>
<ul>
<li>1 puszka chlebowca 565 g (zielona puszka),</li>
<li>1 cebula,</li>
<li>3 ząbki czosnku,</li>
<li>1 łyżka sosu sojowego,</li>
<li>2 łyżku sosu wegańskiego sriracha,</li>
<li>olej do smażenia.</li>
<li>opcjonalnie pieprz i sól.</li>
</ul>
<ol>
<li>Chlebowca wyciągamy z puszki, kładziemy na sito i płuczemy bardzo dokładnie, po czym osuszamy za pomocą ręcznika.</li>
<li>Chlebowca rozrywamy w palcach na mniejsze kawałki, po czym wrzucamy na patelnię z rozgrzanym olejem. Miałem do dyspozycji zalewę po suszonych pomidorach, więc ją wykorzystałem do tego dania.</li>
<li>Gdy chlebowiec się odrobinę zarumieni, dodajemy pokrojoną w pióra cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek.</li>
<li>Gdy cebula zmięknie, dodajemy sos sojowy i szybko mieszamy, by dotarł do każdego skrawka chlebowca. Możemy delikatnie poddusić naszą zawartość patelni i dodać 1/4 szklanki ciepłej wody, która bardzo szybko odparuje.</li>
<li>Po odparowaniu wody, dodajemy sos sriracha, a gdy się wszystko połączy, ściągamy z palnika. Farsz gotowy do podania.</li>
<li></li>
</ol>
<p>Dodatki potrzebne do faszerowania bułeczek:</p>
<ul>
<li>roszponka,</li>
<li>ogórek zielony,</li>
<li>majonez,</li>
<li>kimchi,</li>
<li>kolendra, sezam.</li>
</ul>
<p>MAJONEZ KIMCHI</p>
<p>Do dwóch łyżek majonezu, dodajemy 1 łyżkę kimchi. Mieszamy. Gotowe.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2457" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0873-724x1024.jpg" alt="" width="700" height="990" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0873-724x1024.jpg 724w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0873-212x300.jpg 212w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0873-768x1086.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0873-700x990.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0873.jpg 1262w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>Propozycja podania, to moja osobista wizja. Jeśli ktoś chce podać bao z innym farszem, nie ma żadnego problemu. To dani jest elastyczne jak turecka koszulka, po pierwszym praniu. Gdyby ktoś był ciekawy, jaką przyjąłem kolejność faszerowania bułeczek, oczywiście już ją podaje. Po rozchyleniu bułki układamy: ogórka, roszponkę, chlebowca, majonez kimchi, kolendra, sezam.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/bao-z-chlebowcem-sriracha/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2454</post-id>	</item>
		<item>
		<title>PIECZONE PLACKI ZIEMNIACZANE Z KISZONĄ KAPUSTĄ I PIECZARKAMI</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/pieczone-placki-ziemniaczane-z-kiszona-kapusta-i-pieczarkami/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/pieczone-placki-ziemniaczane-z-kiszona-kapusta-i-pieczarkami/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 19 Jan 2022 15:44:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[danie główne]]></category>
		<category><![CDATA[#kapusta]]></category>
		<category><![CDATA[#kiszonki]]></category>
		<category><![CDATA[#pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[#ziemniaki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://vegenerat-biegowy.pl/?p=2430</guid>

					<description><![CDATA[W związku z tym, że pochodzę z Pyrlandii, w moim domu bardzo często gościły plyndze. Nie wiem, jak w swoich regionach mówicie na  placki ziemniaczane, ale u nas od zawsze były nazywane, tak jak wspomniałem powyżej. Kto nie wierzy, niech zerknie na stronę Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi i przekona się o tym, że nie [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W związku z tym, że pochodzę z Pyrlandii, w moim domu bardzo często gościły plyndze. Nie wiem, jak w swoich regionach mówicie na  placki ziemniaczane, ale u nas od zawsze były nazywane, tak jak wspomniałem powyżej. Kto nie wierzy, niech zerknie na stronę Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi i przekona się o tym, że nie ściemniam. Nawet w rządzie (mała litera użyta świadomie) wiedzą, że plyndze są dobre i w 2009 roku, wpisali tę potrawę na listę produktów tradycyjnych. No dobrze. Koniec tych dyrdymałów. Próbuję zrzucić kilka, no może kilkanaście kilogramów, ale od kilku dni chodziły za mną placki ziemniaczane. Co robić?- pomyślałem. Przecież jeśli wciągnę takiego konkret placka, z którego olej kapie bardziej niż z wysłużonego Golfa, to cały misterny plan pójdzie się pier&#8230;.znaczy, legnie w gruzach. Chwilę pogłówkowałem, przemieliłem w głowie przpis i przypomniało mi się, że niespełna dwa lata temu już podjąłem próbę upieczenia plyndza i wyszło coś bardzo smacznego. Tym samym wpadam tu dziś do Was niczym rycerz na białym koniu, z tarczą z pyry. Nie mogłem zrobić kilku placuszków. Musiałem przywalić z placka, który średnicą przypomina koło od Rometa. Życzę  udanego pieczenia i smacznego <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>PLACKI ZIEMNIACZANE:</p>
<ul>
<li>1 kg ziemniaków (przed obraniem),</li>
<li>500 g kapusty kiszonej,</li>
<li>1 duża cebula,</li>
<li>3 ząbki czosnku,</li>
<li>1 płaska łyżeczka soli,</li>
<li>pieprz,</li>
<li>1/2 łyżeczki kminku,</li>
<li>olej do wysmarowania blachy.</li>
</ul>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2431" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0667-725x1024.jpg" alt="" width="700" height="989" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0667-725x1024.jpg 725w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0667-212x300.jpg 212w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0667-768x1084.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0667-700x988.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0667.jpg 1228w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<ol>
<li>Ziemniaki obieramy, myjemy i ścieramy na najdrobniejszych oczkach tarki jarzynówki.</li>
<li>Kapustę odsączamy z soku i drobno kroimy,</li>
<li>Cebulę ścieramy na tych samych oczkach tarki.</li>
<li>Czosnek przeciskamy przez praskę.</li>
<li>Wszystkie składniki mieszamy i doprawiamy.</li>
<li>Blachę wykładamy papierem do pieczenia, smarujemy olejem i rozprowadzamy masę. W moim przypadku były to dwie okrągłe blachy do pizzy, o średnicy 30 cm.</li>
<li>Pieczemy przez 30-35 minut w temperaturze 180 stopni. Bez termoobiegu.</li>
<li>BARDZO WAŻNE jest, by wysmarować papier olejem. Jeśli tego nie zrobicie, możecie mieć problem z oderwaniem placka od papieru.</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2433" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0664-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0664-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0664-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0664-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0664.jpg 1512w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>PIECZARKI:</p>
<ul>
<li>200 g pieczarek,</li>
<li>1 cebula,</li>
<li>2 ząbki czosnku,</li>
<li>1/2 pęczka pietruszki,</li>
<li>180 g wegańskiej śmietany 18% (plantON),</li>
<li>5 suszonych pomidorów z zalewy,</li>
<li>pieprz,</li>
<li>sól,</li>
<li>olej do smażenia.</li>
</ul>
<ol>
<li>Pieczarki kroimy w plastry i podsmażamy na oleju. Chcąc wykorzystać to co mam w kuchni, użyłem zalewy z suszonych pomidorów.</li>
<li>Gdy pieczarki się lekko zarumienią, dodajemy cebulę i czosnek. Sposób krojenia dowolny.</li>
<li>Gdy cebula się zeszkli, dodajemy pokrojone pomidory. Smażymy przez 2-3 minuty.</li>
<li>Dodajemy śmietanę. Podejrzewam, że dla niektórych konsystencja może być nieodpowiednia, dlatego można dodać odrobinę mleka roślinnego, by rozrzedzić sos,</li>
<li>Ostatnim etapem będzie dodanie posiekanej natki pietruszki.</li>
<li>Placek ziemniaczany kroimy jak pizzę, w trójkąty. Podajemy z pieczarkami wg. powyższego przepisu.</li>
</ol>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/pieczone-placki-ziemniaczane-z-kiszona-kapusta-i-pieczarkami/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2430</post-id>	</item>
		<item>
		<title>ZUPA Z KIMCHI</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/zupa-z-kimchi-2/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/zupa-z-kimchi-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Aug 2021 08:37:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[danie główne]]></category>
		<category><![CDATA[#kapusta]]></category>
		<category><![CDATA[#kiszonki]]></category>
		<category><![CDATA[#makaron]]></category>
		<category><![CDATA[#zupa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://vegenerat-biegowy.pl/?p=2358</guid>

					<description><![CDATA[Małymi krokami będę się starał wrócić do regularnego wrzucania przepisów na stronę. Mam świadomość, że ostatnio skupiłem się na &#8222;odgrzewanych kotletach&#8221; lub szybkich wpisach w ramach podbijania aktywności na mordoksiążce. Absencja nie była spowodowana lenistwem, lecz dużymi zmianami, które na przełomie ostatniego roku. wdarły się w moje życie niczym waleczny emeryt do Lidla po ekskluzywny [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Małymi krokami będę się starał wrócić do regularnego wrzucania przepisów na stronę. Mam świadomość, że ostatnio skupiłem się na &#8222;odgrzewanych kotletach&#8221; lub szybkich wpisach w ramach podbijania aktywności na mordoksiążce. Absencja nie była spowodowana lenistwem, lecz dużymi zmianami, które na przełomie ostatniego roku. wdarły się w moje życie niczym waleczny emeryt do Lidla po ekskluzywny portfel Wittchena. Skoro padła już nazwa niemieckiego dyskontu spożywczego, warto zaznaczyć, że na półce pojawiło się bardzo zacne kimchi. Choć jestem zwolennikiem produkcji domowej, to uwierzcie, że ten sklepowy zamiennik robi niezłą robotę. Idąc za sklepowym ciosem, warto też wspomnieć o sklepie z nakrapianym owadem w logotypie. Podczas ostatnich wojaży pomiędzy regałami, udało mi się ustrzelić kiszony bób. Szczerze mówiąc, byłem pełen obaw otwierając słoik. W głowie cały czas mam kalafior, który potrafił wykręcić dwukrotnie nos na lewą stronę. Ku mojemu zaskoczeniu, obyło się bez traumatycznych przeżyć. Kiszony bób jest miłym zaskoczeniem i ciekawym dodatkiem  obiadowym. Mając do dyspozycji kiszone frykasy, postanowiłem ogarnąć pyszną, kwaśną zupę, która za sprawą papryki gochugaru, potrafi rozświetlić czoło kroplami potu.</p>
<p><span id="more-2358"></span></p>
<ul>
<li>400 g kimchi,</li>
<li>1 duża cebula,</li>
<li>3 ząbki czosnku,</li>
<li>200 g pieczarek,</li>
<li>2 łyżki suszonych glonów wakame,</li>
<li>1,5 l bulionu warzywnego,</li>
<li>szczypior,</li>
<li>sezam,</li>
<li>makaron ramen,</li>
<li>100 ml mleczka kokosowego,</li>
<li>olej ryżowy,</li>
<li>pieprz i sól,</li>
<li>kiszony bób lub tofu (opcjonalnie).</li>
</ul>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2360" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_4673-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_4673-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_4673-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_4673-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_4673.jpg 1512w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<ol>
<li>Na oleju podsmażamy cebulę i czosnek.</li>
<li>Pieczarki kroimy w plastry. Dodajemy do podsmażonej cebuli.</li>
<li>Gdy pieczarki się zarumienią, zalewamy wszystko bulionem warzywnym.</li>
<li>Dorzucamy do garnka kimchi oraz glony wakame. Gotujemy przez kilka minut.</li>
<li>Prawie gotową zupę zaciągamy mleczkiem kokosowym.</li>
<li>Podajemy z makaronem ramen, posiekanym szczypiorkiem i sezamem.</li>
<li>Opcjonalnie można dorzucić tofu lub kiszony bób.</li>
</ol>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/zupa-z-kimchi-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2358</post-id>	</item>
		<item>
		<title>NALEŚNIKI Z KISZONĄ KAPUSTĄ, SOSEM PIECZARKOWYM I PESTO PIETRUSZKOWYM</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/nalesniki-z-kiszona-kapusta-sosem-pieczarkowym-i-pesto-pietruszkowym/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/nalesniki-z-kiszona-kapusta-sosem-pieczarkowym-i-pesto-pietruszkowym/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 Feb 2019 10:30:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[danie główne]]></category>
		<category><![CDATA[#ciasto]]></category>
		<category><![CDATA[#kapusta]]></category>
		<category><![CDATA[#kiszonki]]></category>
		<category><![CDATA[#naleśniki]]></category>
		<category><![CDATA[#obiad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://vegenerat-biegowy.pl/?p=2032</guid>

					<description><![CDATA[Gdy zacząłem wsypywać mąkę do miski wiedziałem, że nie podam ich tylko w słodkiej odsłonie. Gdzieś w zamyśle błądził twarożek waniliowy, ale wiedziałem że wykombinuję coś jeszcze. Sypałem biały pył zwany mąką, sypałem, a gdy wydawało się, że już wystarczy, dosypałem jeszcze trochę. Chyba zapomniałem ile czasu potrzeba na usmażenie kilkudziesięciu naleśników i tak zafundowałem [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy zacząłem wsypywać mąkę do miski wiedziałem, że nie podam ich tylko w słodkiej odsłonie. Gdzieś w zamyśle błądził twarożek waniliowy, ale wiedziałem że wykombinuję coś jeszcze. Sypałem biały pył zwany mąką, sypałem, a gdy wydawało się, że już wystarczy, dosypałem jeszcze trochę. Chyba zapomniałem ile czasu potrzeba na usmażenie kilkudziesięciu naleśników i tak zafundowałem sobie prawie dwie godziny przy patelni. Chyba przeczuwałem, że zmienię koncepcję w trakcie robienia i idąc z pracy zakupiłem kilogram kiszonej kapusty. Jestem szczęściarzem bo 10 metrów od domu, w warzywniaku sprzedają kapustę, która smakiem wymiata. Musiałem się bardzo pilnować, gdyż przed przygotowaniem potrawy z nabytego kilograma, została tylko połowa. Trzeba było działać, bo na drugi rzut miał pójść sok, w którym była skąpana kapusta. Walczyłem z pokusą jak imprezowicz z zamkiem, po powrocie do domu. Udało się, zwyciężyłem. Kapusta wylądowała w garnku, a ja poza twarożkiem mogłem sobie zafundować wytrawną ucztę.</p>
<p><span id="more-2032"></span></p>
<p>NALEŚNIKI:</p>
<ul>
<li>2 szklanki mąki pszennej,</li>
<li>1 szklanka mleka roślinnego,</li>
<li>1 szklanka wody mineralnej gazowanej,</li>
<li>1 łyżeczka cukru,</li>
<li>2 łyżki oliwy,</li>
<li>szczypta soli.</li>
</ul>
<p>Wszystkie składniki mieszamy ze sobą i smażymy na patelni delikatnie przesmarowanej olejem. Przy smażeniu kolejnych placków, nie używam już tłuszczu.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2037" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_0780-747x1024.jpg" alt="" width="700" height="960" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2019/02/IMG_0780-747x1024.jpg 747w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2019/02/IMG_0780-219x300.jpg 219w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2019/02/IMG_0780-768x1053.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2019/02/IMG_0780-700x960.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2019/02/IMG_0780.jpg 1470w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>KAPUSTA:</p>
<ul>
<li>1/2 kg kapusty kiszonej,</li>
<li>4 średniej wielkości cebule,</li>
<li>2 łyżki sosu sojowego,</li>
<li>2 liście laurowe,</li>
<li>4 ziarna ziela angielskiego,</li>
<li>1 łyżka kminku,</li>
<li>pieprz,</li>
<li>sól,</li>
<li>olej.</li>
</ul>
<ol>
<li>Kapustę wrzucamy do garnka (nie płuczemy), zalewamy wodą delikatnie ponad powierzchnię, dorzucamy liście laurowe i ziele angielskie. Gotujemy przez około 25-30 minut.</li>
<li>Cebulę kroimy w piórka i podsmażamy na rozgrzanym oleju. Niech temperatura smażenia będzie nieco niższa niż zwykle. Im dłużej cebula się będzie podsmażać, tym będzie smaczniejsza. Można dorzucić do niej szczyptę cukru.</li>
<li>Z kapusty wyciągamy ziele angielskie i liście laurowe, odcedzamy z wody i dorzucamy usmażoną cebulę.</li>
<li>Dodajemy sos sojowy, przyprawiamy i na małym ogniu dusimy przez około 5 minut.</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2036" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_0813-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2019/02/IMG_0813-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2019/02/IMG_0813-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2019/02/IMG_0813-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2019/02/IMG_0813.jpg 1512w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>SOS:</p>
<ul>
<li>500 g pieczarek,</li>
<li>1 szklanka <a href="http://vegenerat-biegowy.pl/kurki-w-sosie-smietanowo-cydrowym/">śmietany z nerkowców</a>, lub jogurtu roślinnego,</li>
<li>pieprz,</li>
<li>sól,</li>
<li>1 łyżka soku z cytryny,</li>
<li>czosnek granulowany (opcjonalnie)</li>
<li>olej,</li>
</ul>
<ol>
<li>Pieczarki kroimy na ćwiartki i smażymy na bardzo dobrze rozgrzanym oleju z każdej strony. Nie mieszamy zbyt często,  żeby pieczarki nie puściły wody. Gdy tak się stanie, zamiast smażenia, będziemy mieli gotowanie.</li>
<li>Gdy pieczarki się usmażą dodajemy śmietanę lub jogurt. Na pewno sos będzie zbyt gęsty, dlatego możemy dolać odrobinę wody lub bulionu warzywnego.</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2033" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_0814-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2019/02/IMG_0814-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2019/02/IMG_0814-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2019/02/IMG_0814-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2019/02/IMG_0814.jpg 1512w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>PESTO PIETRUSZKOWE:</p>
<ul>
<li>1 duży pęczek pietruszki</li>
<li>2 łyżki słonecznika,</li>
<li>2 ząbki czosnku,</li>
<li>sól i pieprz do smaku,</li>
<li>ok. 50 ml oliwy z oliwek,</li>
<li>1 łyżka płatków drożdżowych.</li>
</ul>
<ol>
<li>Słonecznik prażymy na suchej patelni.</li>
<li>Do moździerza wrzucamy słonecznik i rozcieramy go na mniejsze kawałki.</li>
<li>Dorzucamy czosnek, płatki drożdżowe i rozgniatamy ze słonecznikiem.</li>
<li>Dodajemy drobno posiekaną pietruszkę, i rozcieramy wszystko na miazgę.</li>
<li>Dodajemy oliwę i ponownie rozcieramy.</li>
<li>Gdy wszystkie składniki się połączą, doprawiamy pieprzem i solą.</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2034" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_0815-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2019/02/IMG_0815-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2019/02/IMG_0815-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2019/02/IMG_0815-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2019/02/IMG_0815.jpg 1512w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>Przygotowanie kompletnego dania, to już czysta formalność.</p>
<ol>
<li>Na naleśniki nakładamy kapustę i zawijamy w rulon, składamy w trójkąt lub prostokąt.</li>
<li>Polewamy sosem pieczarkowym i całość wykańczamy aromatycznym pesto.</li>
<li>Enjoy.</li>
</ol>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/nalesniki-z-kiszona-kapusta-sosem-pieczarkowym-i-pesto-pietruszkowym/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2032</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
