<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>#bakłażan &#8211; Vegenerat Biegowy</title>
	<atom:link href="https://vegenerat-biegowy.com/tag/baklazan/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://vegenerat-biegowy.com</link>
	<description>Nie wyobrażam sobie życia bez biegania, swoich myśli i radości… Nie wyobrażam sobie biegania beze mnie!</description>
	<lastBuildDate>Thu, 03 Feb 2022 11:53:36 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.1</generator>

<image>
	<url>https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2024/11/cropped-Vegenerat_przezroczysty-2-32x32.png</url>
	<title>#bakłażan &#8211; Vegenerat Biegowy</title>
	<link>https://vegenerat-biegowy.com</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">127194187</site>	<item>
		<title>DROŻDŻOWE ROLADKI Z PIECZARKAMI I BAKŁAŻANEM</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/drozdzowe-roladki-z-pieczarkami-i-baklazanem/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/drozdzowe-roladki-z-pieczarkami-i-baklazanem/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Feb 2022 11:33:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[kolacja]]></category>
		<category><![CDATA[przekąska]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[#bakłażan]]></category>
		<category><![CDATA[#ciasto]]></category>
		<category><![CDATA[#pomidory]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://vegenerat-biegowy.pl/?p=2492</guid>

					<description><![CDATA[Bywają takie poranki, które nie należą do lekkich i łatwych. Wstajesz z łóżka i zanim postawisz stopę na podłodze, już się wkurzasz, bo koty postanowiły zabawić się Twoim kapciem i wcisnęły go pod łóżko lub zrzuciły ze schodów. Gdy po kilkuminutowych poszukiwaniach odnajdujesz zgubę, transferujesz swe zaspane ciało do kuchni. Otwierasz lodówkę i bez większej [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Bywają takie poranki, które nie należą do lekkich i łatwych. Wstajesz z łóżka i zanim postawisz stopę na podłodze, już się wkurzasz, bo koty postanowiły zabawić się Twoim kapciem i wcisnęły go pod łóżko lub zrzuciły ze schodów. Gdy po kilkuminutowych poszukiwaniach odnajdujesz zgubę, transferujesz swe zaspane ciało do kuchni. Otwierasz lodówkę i bez większej inwigilacji i szperactwa wiesz, że z połowy przerżniętego bakłażana, smutnych, zmęczonych czasem pieczarek i kilku suszonych pomidorów, niewiele jesteś w stanie wykombinować. Czytelnikowi wątpiącego w mą kreatywność przypominam, że do pełnego przebudzenia potrzebuję około 30 minut, a minęło dopiero 12. Wciągnę bułę na sucho &#8211; pomyślałem. Gdy otworzyłem chlebak, moim oczom ukazało się wielkie NIC wymieszane z pustką. Gdybym się nachylił nad tym pojemnikiem i głośniej coś powiedział, echo obudziłoby wszystkich domowników i sąsiadów w promieniu 10 kilometrów. No dobra, mogę zapomnieć o szybkiej, pysznej kanapce. Na zapchanie gęby suchą bułą też nie mam co liczyć. Muszę spiąć poślady i zasuwać do sklepu. Zanim zacząłem się ubierać, przypomniałem sobie, że o 5 nad ranem, jakiekolwiek pieczywo mogę dostać na stacji benzynowej, kupując hot doga bez kiełbasy. Nie miałem wyjścia, musiałem zakasać rękawy, przeprosić lodówkowy asortyment i ubłagać mąkę, by pomimo wczesnej pory, połączyła się w miłosnym uścisku z drożdżami. Nie było lekko o świcie zabrać się za gotowanie, ale tym sposobem ch**owy początek dnia, zamieniłem w smaczny poranek.</p>
<p><span id="more-2492"></span></p>
<p>CIASTO:</p>
<ul>
<li>1 i 1/2 szklanki mąki pszennej,</li>
<li>15 g drożdży,</li>
<li>135 ml ciepłej wody,</li>
<li>1/2 łyżeczki cukru,</li>
<li>1/2 łyżeczki soli,</li>
<li>2 łyżki oliwy z oliwek,</li>
</ul>
<ol>
<li>Do miseczki wrzucam drożdże, cukier, wlewam ciepłą wodą. Wszystko mieszam i odstawiam na chwilę w ciepłe miejsce, by drożdże „ruszyły”.</li>
<li>Mieszam sól z mąką, wlewam do nich pracujące drożdże, oliwę i wyrabiam bardzo gładkie ciasto. Odstawiam pod przykryciem na około 30-45 minut do wyrośnięcia. Ciasto powinno zwiększyć swoją objętość co najmniej dwukrotnie.</li>
</ol>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2493" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/02/IMG_1249-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/02/IMG_1249-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/02/IMG_1249-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/02/IMG_1249-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/02/IMG_1249.jpg 1512w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>FARSZ:</p>
<ul>
<li>150 g pieczarek,</li>
<li>1/2 bakłażana,</li>
<li>5 suszonych pomidorów z zalewy,</li>
<li>2 łyżki sosu sojowego,</li>
<li>1 cebula,</li>
<li>2 ząbki czosnku,</li>
<li>pół pęczka natki pietruszki,</li>
<li>zalewa z suszonych pomidorów.</li>
</ul>
<ol>
<li>Bakłażana kroimy w plastry, obsypujemy solą i odkładamy na około kwadrans. Po tym czasie plastry osuszamy ręcznikiem, po czym grillujemy przez około 5 minut z każdej strony.</li>
<li>Pieczarki oczyszczamy kroimy w plastry i smażymy na zalewie z pomidorów. Gdy już się lekko zarumienią, dorzucamy cebulę, a gdy ta się zeszkli dodajemy czosnek. Po około 2 minutach dodajemy sos sojowy i dusimy przez około 1 minutę. Doprawiamy pieprzem i solą.</li>
<li>Pieczarki przekładamy do miski, dodajemy bakłażana, suszone pomidory i kilka razy miksujemy blenderem. Chodzi o to, by farsz dobrze rozprowadzał się na cieście. Na koniec dodajemy posiekaną natkę pietruszki lub kolendrę. Ososbisćie dodałem jedno i drugie.</li>
<li>Ciasto które wyrosło, przekładamy z miski na blat podsypany mąką. Wałkujemy na grubość około 2 mm. Staramy się uzyskać prostokąt lub kwadrat. Farsz nakładamy na 3/4 powierzchni ciasta, rozpoczynając od dolnej krawędzi. Zwijamy tworząc roladę. Koniec ciasta, gdzie nie znajduje się farsz, smarujemy wodą i sklejamy ze zwiniętą roladą.</li>
<li>Roladę tniemy na kilkucentymetrowe kawałki i układamy pionowo w naczyniu, wyłożonym papierem do pieczenia. Górną część roladek, można posmarować zalewą z suszonych pomidorów. Góra będzie pięknie rumiana i bardziej aromatyczna.</li>
<li>Pieczemy przez około 20 minut w temperaturze 180 stopni (bez termoobiegu).</li>
</ol>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2495" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/02/IMG_1247-754x1024.jpg" alt="" width="700" height="951" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/02/IMG_1247-754x1024.jpg 754w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/02/IMG_1247-221x300.jpg 221w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/02/IMG_1247-768x1043.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/02/IMG_1247-700x951.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/02/IMG_1247.jpg 1434w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/drozdzowe-roladki-z-pieczarkami-i-baklazanem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2492</post-id>	</item>
		<item>
		<title>PIECZONE PIEROGI Z BAKŁAŻANEM I SUSZONYMI POMIDORAMI</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/pieczone-pierogi-z-baklazanem-i-suszonymi-pomidorami/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/pieczone-pierogi-z-baklazanem-i-suszonymi-pomidorami/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 Jan 2022 12:07:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[danie główne]]></category>
		<category><![CDATA[przekąska]]></category>
		<category><![CDATA[#bakłażan]]></category>
		<category><![CDATA[#pierogi]]></category>
		<category><![CDATA[#pomidory]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://vegenerat-biegowy.pl/?p=2408</guid>

					<description><![CDATA[Poznałem ją kilka lat temu w Internecie. Nie do końca wiedziałem jak wygląda, bo wszystkie zdjęcia, które od niej dostałem, były pięknie wyretuszowane, emanowały niesamowitym blaskiem, ale żadne z nich nie było oczywiste. Otoczka, którą wokół siebie wytworzyła, była jak wysoki mur, strzeżony przez tysiące krwiożerczych bestii, które każdą próbę przebicia odpierały atakiem. Niewiele o [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Poznałem ją kilka lat temu w Internecie. Nie do końca wiedziałem jak wygląda, bo wszystkie zdjęcia, które od niej dostałem, były pięknie wyretuszowane, emanowały niesamowitym blaskiem, ale żadne z nich nie było oczywiste. Otoczka, którą wokół siebie wytworzyła, była jak wysoki mur, strzeżony przez tysiące krwiożerczych bestii, które każdą próbę przebicia odpierały atakiem. Niewiele o niej wiedziałem. W trakcie naszych rozmów próbowałem ją bliżej poznać, ale każde moje pytanie jakby się rozbijało w przestrzeni i nie docierało do adresatki. Przez chwilę czułem się jak koleś w barze, którego spławia dziewczyna po wyświechtanym tekście. Któregoś dnia, tak ostro rzeźbiłem rozmowę, że udało mi się poznać jej imię. Aubergine! Co to k*rwa za imię &#8211; pomyślałem. Skąd pochodzi, jakie ma korzenie? Otoczka, którą wytworzyła owa dama, stawała się coraz bardziej intrygująca, przez co moja ciekawość zaczęła skakać jak słupki equalizera w trakcie w trakcie odtwarzania kawałka drumm &amp; bass. &#8222;Spotkajmy się&#8221; &#8211; napisałem. O dziwo zgodziła się i co było dla mnie nie lada zaskoczeniem, chciała to zrobić jak najszybciej. Już następnego dnia, czekałem na nią w ekskluzywnej restauracji. Zaczytany w menu, nawet nie spostrzegłem, że ktoś się do mnie przysiadł. Podniosłem wzrok, a na przeciwko mnie szczerzy się jakiś koleś i przedstawia się: &#8222;Siemasz Mordo, to ja jestem Aubergine&#8221;. Chyba jakiś żart, spodziewałem się pięknej egzotycznej piękności, a przysiada się do mnie jakiś Bakłażan. Choć moje zaskoczenie było przeogromne, zaczęliśmy rozmawiać, a co z tej rozmowy wynikło, można zobaczyć poniżej.</p>
<p><span id="more-2408"></span></p>
<p>FARSZ:</p>
<ul>
<li>1 bakłażan,</li>
<li>10 suszonych pomidorów z zalewy,</li>
<li>2 łyżki kaparów,</li>
<li>3 ząbki czosnku,</li>
<li>pieprz i sól.</li>
</ul>
<ol>
<li>Bakłażana kroimy wzdłuż, na plastry grubości ok. pół centymetra. Zasypujemy je solą i odstawiamy na 15 minut. Po tym czasie, za pomocą ręcznika papierowego zbieramy z nich wodę i sól.</li>
<li>Bakłażany grillujemy lub smażymy na patelni, tak by zmiękły i się lekko zarumieniły.</li>
<li>Po wystudzeniu bakłażana, siekamy go bardzo mocno, wraz z pozostałymi składnikami. Powstała masa ma przypominać nie do końca rozdrobnioną pastę. Przyprawiamy pieprzem i solą.</li>
</ol>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2410" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0560-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0560-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0560-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0560-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0560.jpg 1512w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>CIASTO (12-13 pierogów):</p>
<ul>
<li>1 szklanka mąki pszennej,</li>
<li>ok. 1/4 szklanki ciepłej wody,</li>
<li>2 łyżki oliwy z oliwek,</li>
<li>sól,</li>
<li>mąka do podsypywania stolnicy.</li>
</ul>
<ol>
<li>Mąkę mieszamy z solą i dolewając wodę i oliwę, wyrabiamy ręką ciasto do momentu kiedy przestanie się przyklejać do dłoni (W razie potrzeby możemy dodać odrobinę mąki).</li>
<li>Ciasto odstawiamy na około 20 minut.</li>
<li>Ciasto rozwałkowujemy, wycinamy koła o średnicy ok. 6 cm. Koło delikatnie rozciągamy i na środek nakładamy łyżkę farszu. Składamy na pół, sklejamy brzegi i wykańczamy falbanką, warkoczem lub przyciskamy widelcem (metoda dowolna).</li>
<li>Gotowe pierogi układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.</li>
<li>Pieczemy przez 15 minut w temperaturze 180 stopni (termoobieg).</li>
<li>Podajemy z sosem czosnkowym, do którego można dorzucić koperek.</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2411" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0557-726x1024.jpg" alt="" width="700" height="987" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0557-726x1024.jpg 726w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0557-213x300.jpg 213w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0557-768x1083.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0557-700x987.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2022/01/IMG_0557.jpg 1268w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/pieczone-pierogi-z-baklazanem-i-suszonymi-pomidorami/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2408</post-id>	</item>
		<item>
		<title>&#8222;TATAR&#8221;</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/tatar/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/tatar/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Feb 2020 19:29:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[kolacja]]></category>
		<category><![CDATA[przekąska]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[#bakłażan]]></category>
		<category><![CDATA[#papryka]]></category>
		<category><![CDATA[#ryż]]></category>
		<category><![CDATA[#śniadanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://vegenerat-biegowy.pl/?p=2191</guid>

					<description><![CDATA[Zdaję sobie sprawę, że ten tatar bardzo mocno odbiega od tego klasycznego, który był obowiązkowym elementem, suto zakrapianych peerelowskich imprez. Niemniej jednak technika wykonania i sposób przyprawienia, jest bardzo zbliżony, co pozwala na użycie tego nazewnictwa. Wiem, wiem! Za chwilę znów ktoś wyskoczy z tekstem, negującym moje posunięcie, ale uwierzcie, uodporniłem się na to, jak [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zdaję sobie sprawę, że ten tatar bardzo mocno odbiega od tego klasycznego, który był obowiązkowym elementem, suto zakrapianych peerelowskich imprez. Niemniej jednak technika wykonania i sposób przyprawienia, jest bardzo zbliżony, co pozwala na użycie tego nazewnictwa. Wiem, wiem! Za chwilę znów ktoś wyskoczy z tekstem, negującym moje posunięcie, ale uwierzcie, uodporniłem się na to, jak Stanisław Anioł, na protesty mieszkańców bloku, przy ulicy Alternatywy 4. Skoro nazwa wzięła się od poczynań tatarskich wojowników, którzy wkładali kawałki mięsa pod siodło, dlaczego nie okrzyknąć się Tatarem? Na potrzeby tego dania i posta, mogę zostać roślinożernym tatarskim wojownikiem, który zamiast mięsa, pod siodło upchnął warzywa i swym ciężarem wykonał bardzo ciekawe danie. Swoją drogą lepszą nazwą jest &#8222;tatar&#8221;, niż &#8222;dupą miażdżone warzywa&#8221;. Nie będę się zbyt mocno rozpisywał, żeby nie popłynąć. Gdy staram się bronić nazewnictwa swych potraw, humor wjeżdża na poziom  ostrości, którego nawet nie obejmuje skala Scoville`a.</p>
<p><span id="more-2191"></span></p>
<ul>
<li>1 bakłażan,</li>
<li>1 czerwona papryka,</li>
<li>2 szklanki ryżu preparowanego,</li>
<li>1 łyżka koncentratu pomidorowego,</li>
<li>1 łyżka musztardy,</li>
<li>1 łyżka kaparów,</li>
<li>1 łyżka sosu sojowego,</li>
<li>2 ząbki czosnku,</li>
<li>szczypta papryki ostrej,</li>
<li>1 łyżka papryki wędzonej (można więcej),</li>
<li>pieprz,</li>
<li>sól,</li>
<li>50 ml oliwy z oliwek.</li>
</ul>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2192" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_5201-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/02/IMG_5201-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/02/IMG_5201-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/02/IMG_5201-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/02/IMG_5201.jpg 1512w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<ol>
<li>Bakłażana zawijamy w folię aluminiową i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na około 30 minut.</li>
<li>Paprykę smarujemy oliwą i układamy na blaszce, obok bakłażana i również trzymamy ją w wysokiej temperaturze przez około 30 minut. Skórka musi się pomarszczyć i lekko przypalić.</li>
<li>Bakłażana i paprykę obieramy ze skórki i siekamy bardzo, bardzo drobno z kaparami.</li>
<li>Do miski wrzucamy posiekane warzywa, dodajemy ryż, olej, koncentrat, czosnek, musztardę, sos sojowy, przyprawy i mieszamy. Ugniatamy przez kilka minut, co sprawi, że ryż pochłonie wszystkie płyny. Jeśli masa okaże się zbyt gęsta, można dolać odrobinę wody.</li>
<li>Tak przygotowaną masę odkładamy do lodówki na kilka godzin. &#8222;Tatar&#8221; najlepszy jest następnego dnia, podawany z kiszonym ogórkiem i cebulą.</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-2194" src="https://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_5199-e1581015622539-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/02/IMG_5199-e1581015622539-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/02/IMG_5199-e1581015622539-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/02/IMG_5199-e1581015622539-700x933.jpg 700w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2020/02/IMG_5199-e1581015622539.jpg 1512w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/tatar/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2191</post-id>	</item>
		<item>
		<title>PASZTET Z FASOLI I PIECZONEGO BAKŁAŻANA</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/pasztet-z-fasoli-i-pieczonego-baklazana/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/pasztet-z-fasoli-i-pieczonego-baklazana/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Nov 2017 07:16:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[kolacja]]></category>
		<category><![CDATA[przekąska]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[#bakłażan]]></category>
		<category><![CDATA[#fasola]]></category>
		<category><![CDATA[#kaszajaglana]]></category>
		<category><![CDATA[#papryka]]></category>
		<category><![CDATA[#pasztet]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://vegenerat-biegowy.pl/?p=1554</guid>

					<description><![CDATA[W czasach kiedy jadłem wszystko, nie miałem dylematu, z czym przyrządzić kanapkę serwowaną na śniadanie, czy też kolację. Otwierałem lodówkę, wyciągałem kilka plastrów żółtego sera, który przeważnie był w towarzystwie napompowanej wodą szynki i miałem już gotowy zestaw. Czy zmiana nawyków żywieniowych zmusiła mnie do czasochłonnego mieszania w garach? Czy w jakikolwiek sposób utrudniła mi [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W czasach kiedy jadłem wszystko, nie miałem dylematu, z czym przyrządzić kanapkę serwowaną na śniadanie, czy też kolację. Otwierałem lodówkę, wyciągałem kilka plastrów żółtego sera, który przeważnie był w towarzystwie napompowanej wodą szynki i miałem już gotowy zestaw. Czy zmiana nawyków żywieniowych zmusiła mnie do czasochłonnego mieszania w garach? Czy w jakikolwiek sposób utrudniła mi życie, zajmując mi długie godziny spędzone na dysputach z warzywami? Nic bardziej mylnego. Gdy nie chce mi się wyjść do sklepu, by zrobić zakupy, zbieram wszystko, co jest w lodówce, szafce, czy skrzynce na warzywa i zaczynam rytualny proces gotowania „nawinie” (czyt. wrzucam do gara, co się nawinie). Wśród produktów zawsze jest złociste ziarno, które w półświatku kulinarnym nazywane jest Jaglanką. Niepozorna, ale potrafi wyskoczyć z konkretnym pazurem. W towarzystwie produktów obowiązkowych nie może zabraknąć Cebuli, która tkwiąc w nieformalnym związku z Czosnkiem, wyciska z niego łzy w trakcie rżnięcia. Nierzadko na blacie kuchennym pojawia się Fasola, która za sprawą swego nadęcia często jest spychana na drugi plan. Doceniajcie ją, gdyż jest w kiepskiej kondycji. Ostatnio mi szepnęła do ucha, że czuje się jak outsider. Wymieniać mógłbym godzinami, jaki zestaw ląduje na blacie, ale nie chodzi o to, by przedstawiać zawartość moich szafek. Każdy z Was ma swoje ulubione produkty, bez których dostaje w kuchni epilepsji. U mnie grono takich elementów niebezpiecznie się powiększa. Zastanawiam się nad powiększeniem kuchni. Tylko nie wiem, czy wyburzyć ścianę do sąsiedniego pokoju, czy może zrobić dobudówkę kosztem chodnika przed kamienicą.</p>
<ul>
<li>1 bakłażan,</li>
<li>100 g słonecznika,</li>
<li>1 puszka białej fasoli,</li>
<li>2 łyżki siemienia lnianego,</li>
<li>1 łyżka bułki tartej,</li>
<li>10 suszonych pomidorów z zalewy,</li>
<li>2 łyżeczki kaparów,</li>
<li>1/2 łyżeczki papryki wędzonej,</li>
<li>pieprz,</li>
<li>sól,</li>
<li>1/2 łyżeczki ostrej papryki,</li>
<li>2 ząbki czosnku,</li>
<li>1 cebula,</li>
<li>olej z pestek winogron.</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-1553" src="http://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2017/10/IMG_0099.jpg" alt="" width="3024" height="4032" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/10/IMG_0099.jpg 3024w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/10/IMG_0099-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/10/IMG_0099-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/10/IMG_0099-700x933.jpg 700w" sizes="auto, (max-width: 3024px) 100vw, 3024px" /></p>
<ol>
<li>Bakłażana owijamy papierem do pieczenia lub folią aluminiową i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni na 30 minut.</li>
<li>Po wyciągnięciu bakłażana z piekarnika, studzimy go, usuwamy pestki i wyciągamy miąższ.</li>
<li>Cebulę podsmażamy z czosnkiem na oleju.</li>
<li>Gdy cebula się zeszkli, dodajemy pomidory suszone i podsmażamy przez chwilę.  Ściągamy z palnika.</li>
<li>Do garnka dorzucamy fasolę i bakłażana i słonecznik. Doprawiamy papryką, pieprzem, solą i miksujemy wszystko na gładką masę. Możemy użyć blendera ręcznego lub malaksera.</li>
<li>Do masy dokładamy bułkę tartą i zmielone siemię lniane. Jeśli masa wydaje się nam zbyt sucha, można dodać zalewy z pomidorów suszonych.</li>
<li>Przekładamy pasztet do foremki i pieczemy przez 45 minut w temperaturze 180 stopni.</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-1552" src="http://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2017/10/IMG_0098-768x1024.jpg" alt="" width="700" height="933" /></p>
<p>Ile produktów dostępnych jest w lodówce, tyle może być odsłon pieczonego smarowidła. Tak właśnie powstał kolejny pasztet, który pochłaniany jest w ilościach hurtowych. Życzę udanego dnia, oraz smacznego.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/pasztet-z-fasoli-i-pieczonego-baklazana/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1554</post-id>	</item>
		<item>
		<title>MARYNOWANY BAKŁAŻAN Z SUSZONYMI POMIDORAMI</title>
		<link>https://vegenerat-biegowy.com/marynowany-baklazan-z-suszonymi-pomidorami/</link>
					<comments>https://vegenerat-biegowy.com/marynowany-baklazan-z-suszonymi-pomidorami/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Ignaszewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Aug 2017 06:59:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[kolacja]]></category>
		<category><![CDATA[przekąska]]></category>
		<category><![CDATA[śniadanie]]></category>
		<category><![CDATA[#bakłażan]]></category>
		<category><![CDATA[#marynata]]></category>
		<category><![CDATA[#sałatka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://vegenerat-biegowy.pl/?p=1476</guid>

					<description><![CDATA[Niekiedy jest mi wstyd o tym wspominać, ale zanim przewróciłem swoje menu do góry nogami, wiele produktów omijałem, lub ich nie znałem. Gdy po raz pierwszy usłyszałem o ciecierzycy, myślałem że to jakieś włochate, przyjemne w dotyku zwierzę. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że to może być coś do jedzenia. Bakłażana widywałem wielokrotnie, ale jakoś nigdy [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Niekiedy jest mi wstyd o tym wspominać, ale zanim przewróciłem swoje menu do góry nogami, wiele produktów omijałem, lub ich nie znałem. Gdy po raz pierwszy usłyszałem o ciecierzycy, myślałem że to jakieś włochate, przyjemne w dotyku zwierzę. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że to może być coś do jedzenia. Bakłażana widywałem wielokrotnie, ale jakoś nigdy nie miałem odwagi, by nawiązać z nim bliższą znajomość. Teraz gdy już wiem, z czym to się je, staram się go zapraszać do swojej kuchni jak najczęściej. Budzi on jednak we mnie skrajne emocje, gdyż nie do końca potrafię określić jego płeć i orientację. Są dni, gdy spotykam go w sklepie pod nazwą Oberżyna. W tym przypadku wszystko jest w należytym porządku. Jest to rodzaj żeński, piękne kształty, skóra tak przemiła w dotyku, że chciałoby się głaskać, ugniatać i wbijać w nią palce. Zdarza się jednak, że po kilku dniach to samo warzywo o kobiecych kształtach wyciętych z obrazu Rubensa, zamienia się w wulgarnie brzmiącego Bakłażana. Niby nic się nie dzieje. Ten sam kształt, to samo spojrzenie, nawet jego odzienie niczym nie odbiega od koleżanki Oberżyny. Jednak to już nie to samo. Ostatnio zacząłem więc szperać, czytać, wyszukiwać, by w końcu dowiedzieć się, jaka jest prawda. Już pierwsze wklepanie w przeglądarkę, rozwiało moje wątpliwości. Oberżyna, Bakłażan-to tylko pseudonimy artystyczne Psianki Podłużnej, która postanowiła ukryć przed światem swe prawdziwe dane.</p>
<p><span id="more-1476"></span></p>
<ul>
<li>1 l wody,</li>
<li>2 cebule czerwone,</li>
<li>1 łyżka sosu sojowego,</li>
<li>4 liście laurowe,</li>
<li>6 ziaren ziela angielskiego,</li>
<li>1 łyżeczka ziaren gorczycy,</li>
<li>6 suszonych pomidorów z zalewy,</li>
<li>2 łyżki zalewy z pomidorów,</li>
<li>1 mała papryczka chilli,</li>
<li>8 ziaren pieprzu,</li>
<li>6 łyżek octu jabłkowego,</li>
<li>1 łyżeczka soli do zalewy(w trakcie gotowania można dodać więcej, jeśli ktoś stwierdzi, że jest zbyt mało) + ilość potrzebna do posypania bakłażana,</li>
<li>1 łyżeczka cukru,</li>
<li>bakłażan.</li>
</ul>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-1477" src="http://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8632.jpg" alt="" width="2344" height="3264" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8632.jpg 2344w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8632-215x300.jpg 215w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8632-768x1069.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8632-735x1024.jpg 735w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8632-700x975.jpg 700w" sizes="auto, (max-width: 2344px) 100vw, 2344px" /></p>
<ol>
<li>Bakłażana myjemy, kroimy w plastry, po czym odstawiamy na około pół godziny. Po upływie tego czasu bakłażana wrzucamy na patelnię grillową, wysmarowaną zalewą z suszonych pomidorów. Obsmażamy po kilka minut z każdej strony. Nie zalewamy patelni tłuszczem, by nasze warzywo nie wchłonęło go zbyt dużo.</li>
<li>W garnku na małej ilości zalewy z pomidorów, podsmażamy cebulę wraz z zielem angielskim, liściem laurowym, papryką chilli i pomidorami. Po kilku minutach dolewamy ciepłą wodę, dodajemy ocet, cukier, sól, sos sojowy i zagotowujemy.</li>
<li>Podsmażone bakłażany wkładamy do słoika i zalewamy ciepłą marynatą.</li>
<li>Odstawiamy na co najmniej 24 h do lodówki.</li>
</ol>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-1479" src="http://vegenerat-biegowy.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8634.jpg" alt="" width="2448" height="3264" srcset="https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8634.jpg 2448w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8634-225x300.jpg 225w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8634-768x1024.jpg 768w, https://vegenerat-biegowy.com/wp-content/uploads/2017/08/IMG_8634-700x933.jpg 700w" sizes="auto, (max-width: 2448px) 100vw, 2448px" /></p>
<p>Nie do końca wiedziałem jakiego mogę spodziewać się efektu, ale w dniu wczorajszym zostałem oświecony. Bakłażan na kanapce zrobił mi popołudnie, a w głowie już uknułem plan jak go efektownie zaserwować z hummusem i falafelem. Jak dla mnie petarda ! Życzę Wam takich samych uniesień w dniu dzisiejszym, oraz smacznego <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://vegenerat-biegowy.com/marynowany-baklazan-z-suszonymi-pomidorami/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1476</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
